
Do absurdalnej sytuacji doszło u rywali Polski z przyszłorocznych Mistrzostw Świata. Ukraiński hokej ma obecnie dwa zarządy i dwóch prezydentów, którzy nawzajem się nie uznają.

Wielka awantura w ukraińskim hokeju. Co trzeci członek zarządu tamtejszego związku hokejowego został w piątek zawieszony, a wszystkich zawieszonych sam związek w swoim oficjalnym komunikacie nazywa "potencjalnymi zdrajcami kraju".

Reprezentacja Ukrainy w przyszłym roku będzie rywalem Polski w Mistrzostwach Świata dywizji I grupy A. Szef ukraińskiego hokeja nie ukrywa, że celem stawianym drużynie jest awans do elity. Nie oczekuje jednak, że stanie się to od razu.

Poznaliśmy datę startu i liczbę uczestników rozgrywek o mistrzostwo Ukrainy. Liga zagra w Ukrainie po raz pierwszy od przerwania poprzedniego sezonu z powodu rosyjskiej agresji militarnej.

- Z czasem zacząłem przyzwyczajać się do wybuchów i nawet specjalnie nie reagowałem - mówi reprezentant Ukrainy, który służył w oddziałach obrony terytorialnej, a teraz ze swoją reprezentacją przygotowuje się do Mistrzostw Świata dywizji I grupy B w Tychach.

Konflikt klubów i hokeistów z Federacją Hokeja Ukrainy (FHU) zagraża udziałowi Ukrainy w turnieju "Beat Covid-19" w Lublanie, w którym wystąpi Polska. Reprezentanci kraju mogą nie pojawić się we wtorek na zgrupowaniu kadry, a związek grozi im sankcjami.

Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) poinformowała o zniesieniu kar nałożonych na hokeistów podejrzewanych o sprzedanie meczu na ostatnich Mistrzostwach Świata dywizji I grupy A, w których występowała także reprezentacja Polski. Odwieszeni zawodnicy nadal nie mogą jednak grać w hokeja.