
Projekt wspólnej drużyny STS Sanok i Sokoia Kijów jest coraz bliżej realizacji. Szef ukraińskiego klubu Wiaczesław Leckan zapewnił, że jego zespół nie rozważa innego scenariusza niż równoległa gra w mistrzostwach Ukrainy i TAURON Hokej Lidze. Do pełnej realizacji planu potrzebna jest już tylko ostateczna decyzja Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF).

STS Sanok wraca z dalekiej podróży. Po koszmarnym minionym sezonie, w którym nad klubem zawisło widmo bankructwa, w mieście nad Sanem powiało optymizmem. Nowy prezes, Marek Pieniążek, ma jasny plan naprawczy: najpierw czyste konto, potem transfery. Kluczem do sukcesu okazała się bezprecedensowa umowa z ukraińskim Sokiłem Kijów. O kulisach negocjacji, walce z internetowym hejtem oraz wizji na przyszłość prezes opowiedział w najnowszym wywiadzie dla Nowiny24.pl.

Niepewność wokół przyszłości STS Sanok dobiegła końca. Klub poinformował o zawarciu strategicznego porozumienia z Sokiłem Kijów, które ma zapewnić stabilność organizacyjną i finansową oraz umożliwić udział sanoczan w rozgrywkach Polskiej Hokej Ligi w sezonie 2026/2027.

Projekt występów Sokiła Kijów w TAURON Hokej Lidze nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Tak przynajmniej wynika z wypowiedzi trenera mistrzów Ukrainy. Ołeh Szafarenko zdradził, na jakim etapie są przygotowania do wejścia do polskich rozgrywek, jakie warunki musi spełnić klub oraz jak ma wyglądać funkcjonowanie zespołu w dwóch ligach.

To sensacyjna informacja. Reprezentacja Ukrainy, która w maju wyprzedziła Polskę w walce o awans do elity Mistrzostw Świata, została bez sztabu szkoleniowego. Z posadą pożegnał się także szkoleniowiec przymierzany do prowadzenia drużyny z ukraińskim kapitałem w Sanoku.

Wiele wskazuje na to, że huczne zapowiedzi o nowym otwarciu znanego polskiego klubu mogą zakończyć się ogromnym rozczarowaniem. Według naszych nieoficjalnych informacji, ukraiński projekt w Sanoku stanął pod wielkim znakiem zapytania, a powodem są przepisy ligowe dotyczące konieczności gry polskich zawodników. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że temat ostatecznie upadnie.

- Przez ostatnie 3 lata Sanok nie miał pieniędzy, żeby stworzyć przyzwoitą drużynę, ciągle przegrywali. W tym sezonie nie mieli żadnych podstaw, żeby samemu aplikować do ekstraklasy. Teraz hokej zostaje w mieście, kibice będą mogli chodzić na mecze - mówi o wątpliwościach wokół współpracy STS-u Sanok z Sokiłem Kijów szef ukraińskiego klubu. Kreśli także wizję... połączenia lig polskiej i ukraińskiej.

STS Sanok oficjalnie rozpoczyna nowy rozdział. Po ogłoszeniu współpracy z ukraińskim Sokiłem Kijów oraz zmianach w strukturach klubu głos zabrał nowy prezes Marek Pieniążek. W rozmowie, tuż po konferencji prasowej, zdradził szczegóły dotyczące budżetu, budowy drużyny i długofalowej wizji funkcjonowania sanockiego hokeja.

Wokół przyszłości STS-u Sanok w ostatnich dniach narosło wiele pytań. Po konferencji prasowej, podczas której ogłoszono współpracę z ukraińskim Sokiłem Kijów, część kibiców zaczęła zastanawiać się, jaki status będzie miał klub z Podkarpacia w nadchodzącym sezonie TAURON Hokej Ligi. Polski Związek Hokeja na Lodzie rozwiał jednak te wątpliwości.

Przyszłość STS-u Sanok, która przez długie miesiące stała pod wielkim znakiem zapytania z powodu kryzysu finansowego i organizacyjnego, doczekała się zaskakującego rozstrzygnięcia. Klub z Podkarpacia wystartuje w sezonie 2026/2027 TAURON Hokej Ligi, jednak cena za uratowanie drużyny przed sportowym niebytem wywołała ogromne poruszenie w całym środowisku. Kibice nie szczędzą przykrych słów.

Emocje wokół sytuacji STS-u Sanok nie opadają. Po czwartkowej konferencji prasowej, podczas której przedstawiono nowego partnera strategicznego klubu i zapowiedziano start drużyny w sezonie 2026/2027 TAURON Hokej Ligi, głos zabrał Jakub Bukowski. Były kapitan sanockiego zespołu opublikował obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do sytuacji zawodników i sztabu szkoleniowego.

Decyzja o powiązaniu STS-u Sanok z ukraińskim Sokiłem Kijów wywołała ogromne emocje w środowisku hokejowym. Głos w sprawie zabrał również Grzegorz Michalewski, komentator Polsatu Sport, który nie kryje swojego rozczarowania kierunkiem, w jakim podążył sanocki klub.

Sanok jednak nie zniknie z hokejowej mapy Polski. Podczas czwartkowej konferencji prasowej w Arenie Sanok oficjalnie potwierdzono, że klub wystartuje w sezonie 2026/2027 TAURON Hokej Ligi. Kluczową rolę w ratowaniu drużyny odegrał nowy partner strategiczny związany z ukraińskim hokejem.

Do naszej redakcji napływa coraz więcej sygnałów wskazujących na to, że już w sezonie 2026/2027 w rozgrywkach TAURON Hokej Ligi będzie występować zagraniczny zespół. Wiele wskazuje na to, że będzie to Sokił Kijów.

Wciąż mocno niestabilna sytuacja na Ukrainie zmusza tamtejsze kluby sportowe do rozglądania się za alternatywami. Jednym z takich przypadków jest Sokił Kijów, który poważnie analizuje możliwość występów w TAURON Hokej Liga.

Jesienią i zimą 1992 roku mistrz Polski znad Soły spisywał się fenomenalnie w starciach z najmocniejszymi europejskimi drużynami. Jak równy z równym walczył z późniejszym triumfatorem, a w całych zmaganiach zaszedł wyżej od mistrza Czechosłowacji.

Przed trzema laty głośno było o możliwości dołączenia ukraińskiej drużyny do rozgrywek polskiej ligi. Dyrektor Sokiła Kijów w najnowszym wywiadzie wraca do tej kwestii.

Drugie zwycięstwo w okresie przygotowawczym do nowego sezonu odnieśli hokeiści BS Polonii Bytom, pokonując ukraiński Sokił Kijów 3:2. Decydująca dla losów meczu okazała się trzecia tercja, w której wygraną niebiesko-czerwonym zapewnił w 53. minucie 20-letni Jakub Łoza.

W rewanżowym meczu towarzyskim hokeiści STS Sanok ulegli po raz drugi Sokiłowi Kijów 1:3. Sanoczanie zaprezentowali się lepiej niż dzień wcześniej gdzie przegrali z ukraińskim zespołem 2:6.

Hokeiści STS-u Sanok rozpoczęli serię sparingów od meczu z Sokiłem Kijów. Ukraiński zespół okazał się wymagającym rywalem i zwyciężył w Arenie Sanok 6:2, nie pozostawiając podopiecznym Bogusława Rąpały i Marcina Ćwikły żadnych złudzeń.