Hokej.net Logo
WRZ
10
WRZ
12

17 godzin na lodzie z gwiazdą NHL. Numer jeden draftu zdradził kulisy przygotowań

2026-08-11 11:00 NHL
Gavin McKenna numer 1 draftu NHL 2026.
Gavin McKenna numer 1 draftu NHL 2026.

Gavin McKenna, wybrany z numerem jeden tegorocznego draftu NHL przez Toronto Maple Leafs, intensywnie przygotowuje się do swojego pierwszego sezonu w najlepszej lidze świata. 18-latek tego lata trenuje w Vancouver między innymi z Macklinem Celebrinim, jedną z największych młodych gwiazd NHL. Tempo zajęć? W jednym tygodniu spędzili na lodzie około 17 godzin.

McKenna nie ukrywa, że chce jak najszybciej wejść na poziom najlepszych zawodników NHL. Dlatego podczas letnich przygotowań otacza się hokeistami, od których może wiele się nauczyć. Jednym z nich jest Macklin Celebrini z San Jose Sharks, czyli pierwszy numer draftu z 2024 roku.

Jest bardzo intensywny, zarówno jeśli chodzi o pracę na lodzie, jak i poza nim. Dobrze było znaleźć się w takim środowisku i zobaczyć jego rutynę. Świetnie się bawiłem i czuję, że stałem się lepszym zawodnikiem – przyznał McKenna podczas NHLPA Rookie Showcase w Chicago.

17 godzin na lodzie w tydzień

Obaj zawodnicy wspólnie przygotowują się w Vancouver. Jak zdradził McKenna, treningi momentami były niezwykle intensywne.

Moi trenerzy pewnie nie będą zachwyceni, gdy to usłyszą, ale był taki tydzień, w którym spędziliśmy na lodzie około 17 godzin – powiedział z uśmiechem 18-letni napastnik.

Podkreślił jednak, że każda jednostka treningowa w tak mocnym gronie daje mu bardzo dużo.

Celebrini jest dla młodszego kolegi znakomitym wzorem. Napastnik San Jose Sharks poprzedni sezon zakończył ze 115 punktami za 45 bramek i 70 asyst w 82 spotkaniach, co dało mu czwarte miejsce w klasyfikacji punktowej całej NHL. Wyprzedzili go jedynie Connor McDavid, Nikita Kucherov i Nathan MacKinnon.

Gwiazda „Rekinów” podpisała też niedawno nowy, pięcioletni kontrakt o wartości 94 milionów dolarów, ze średnią roczną pensją wynoszącą aż 18,8 miliona dolarów.

McKenna ma być przyszłością Toronto

Droga McKenny pod wieloma względami przypomina tę, którą kilka lat wcześniej przeszedł Celebrini.

Kanadyjczyk przed draftem występował w NCAA w barwach Penn State. Mimo że należał do najmłodszych zawodników akademickich rozgrywek, w 35 spotkaniach zdobył 51 punktów – 15 goli i 36 asyst. Ze średnią 1,46 punktu na mecz był drugim najskuteczniejszym zawodnikiem NCAA pod tym względem i znalazł się również w czołowej dziesiątce kandydatów do Hobey Baker Award.

Toronto Maple Leafs wygrali loterię draftową i wykorzystali pierwszy numer właśnie na McKennę. W klubie liczą, że 18-latek stanie się jednym z fundamentów nowego otwarcia drużyny, która poprzednio nie awansowała do fazy play-off po raz pierwszy od dziesięciu sezonów.

Sam zawodnik zdaje sobie sprawę z presji związanej z grą w jednym z największych hokejowych rynków świata.

Wszyscy mówią o rynku w Toronto, ale ostatecznie wychodzę na lód i gram w hokeja. Staram się odcinać od całego szumu i po prostu robić to, co kocham – zaznaczył.

Celebrini wzorem, spotkanie również z Bedardem

McKenna przyznał, że nie zasypywał Celebriniego pytaniami dotyczącymi NHL. Poza lodem obaj starali się odpoczywać od hokeja i prowadzić normalne rozmowy.

Największą lekcją dla 18-latka było więc nie tyle to, co Celebrini mówił, ale obserwowanie jego podejścia do pracy.

Nauczyłem się bardzo dużo, patrząc na to, jak ciężko pracuje i co trzeba robić, żeby znaleźć się na takim poziomie – podkreślił McKenna.

Młody napastnik miał również okazję spotkać się z innym byłym numerem jeden draftu – Connorem Bedardem. Obaj wybrali się na wspólną kolację. McKenna liczył także na trening z gwiazdą Chicago Blackhawks, ale plany pokrzyżowała kontuzja barku Bedarda, której ten doznał na początku lipca podczas zajęć w Vancouver.

Teraz przed McKenną najważniejszy etap przygotowań. Po miesiącach wypełnionych NHL Draft Combine, draftem oraz obozem rozwojowym Maple Leafs może wreszcie skoncentrować się na walce o miejsce w NHL.

A możliwość codziennego podpatrywania takich zawodników jak Celebrini z pewnością może mu w tym tylko pomóc.

 

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe