Najważniejsza część sezonu, czyli play-offy, zbliżają się wielkimi krokami. Zespoły wzmacniają swoją kadrę na tę fazę i nie inaczej jest w Oświęcimiu, gdzie zespół wzmocnili byli już zawodnicy STS-u Sanok.
Pierwszym graczem, który zmienił barwy klubowe jest Filip Sienkiewicz. Blisko 23-letni napastnik na ekstraligowych taflach spędził już pięć sezonów, występując w 154 spotkaniach.
Obecny sezon w ekstralidze zakończył z dorobkiem gola i asysty po 35 konfrontacjach. W tym czasie sędziowie nałożyli na niego sześć minut karnych, a w klasyfikacji plus/minus wypadł na -44. Po wycofaniu się STS-u Sanok musiał jednak szukać sobie nowego zatrudnienia.
I znalazł. Został nim UHT Sabers Oświęcim, czyli lider 1. ligi. A jest to mu już znany klub, bowiem miał okazję występować tam sezon wcześniej w play-offach. W oświęcimskich barwach rozegrał cztery mecze notując dwa gole oraz asystę, spędzając zarazem dwie minuty na ławce kar.
To jednak nie jedynie wzmocnienie "Szabli", gdyż pozyskali oni też obrońcę, którym jest Michał Starościak. 20-letni, sanocki wychowanek w obecnym sezonie debiutował w THL. Jak mu poszło? Otóż w 28 spotkaniach zdobył asystę, spędził 16 minut na ławce kar, a w klasyfikacji plus/minus wypadł na -25.
Nie są to jednak jedyne transfery z Sanoka, bowiem wcześniej - jeszcze przed wycofaniem się STS-u Sanok - do zespołu Sabers dołączył defensor Iwan Kosteczka.
Czytaj także: