Afera po finale Mistrzostw Świata Elity. Złoty medal skradziony!
Reprezentacja Finlandii w ubiegłą niedzielę zdobyła hokejowe mistrzostwo świata. Jak się okazuje, już kilkadziesiąt godzin później złoty medal jednego z mistrzów został skradziony.
Finowie po zdobyciu tytułu mistrzowskiego świętowali jego zdobycie najpierw podczas wielkiej ceremonii z kibicami w Helsinkach, a także odwiedzając prezydenta swojego kraju Alexandra Stubba. A później bawili się w klubie Åke Karaoke w stolicy swojego kraju. Ta impreza miała fatalne skutki dla Jesse Puljujärviego. Napastnik Servette Genewa ujawnił właśnie, że stracił podczas niej swój złoty medal.
- Medale były wystawione i ludzie mogli je oglądać, ale mój nigdy nie został zwrócony - powiedział Puljujärvi fińskiemu dziennikowi "Iltalehti". - Był poszukiwany, pytaliśmy o niego, ale po prostu się nie znalazł.
Fiński napastnik podczas rozegranych w Szwajcarii Mistrzostw Świata strzelił dla "Lwów" 4 gole. Żaden gracz "złotej" drużyny nie zdobył ich więcej. Puljujärvi przedstawił ofertę dla osoby, która zwróci mu krążek.
- Zaproszę na lody, kawę z bułeczką albo nawet jedno i drugie - skomentował.
Puljujärvi nie zgłosił zaginięcia złotego medalu na policji, a ta nie może podjąć postępowania w tej sprawie bez jego wniosku, ponieważ - jak tłumaczą policjanci - skradziony przedmiot nie ma wystarczająco dużej wartości.
- Gdyby zaginiony przedmiot był bardzo dużej wartości, byłoby to przestępstwo ścigane z urzędu. W tym przypadku, przynajmniej opierając się na doniesieniach medialnych, tak nie jest - skomentowała specjalistka ds. komunikacji policji w Helsinkach Silva Nieminen w rozmowie z gazetą "Ilta-Sanomat".
Rzeczywiście, "złote" medale przyznawane sportowcom zwykle złote są tylko z nazwy, stąd rynkowa wartość krążka nie jest zbyt wysoka.
- Złoto jest bardzo małą częścią medalu. Zazwyczaj tylko powierzchnia jest pozłacana, a większą część medalu stanowi srebro - mówi na łamach "Ilta-Sanomat" dyrektor Fińskiego Muzeum Sportu w Helsinkach Kalle Rantala. - Nie wydaje mi się, że jest dużo złota w medalach Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie. Pewnie jest tylko jakaś cienka złota powłoka na powierzchni.
Jako przykład podaje złote medale olimpijskie, które w 92,5 % składają się ze srebra i zawierają tylko ok. 6 gramów złota. Przepisy Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie stanowią, że medale muszą ważyć co najmniej 250 gramów. Nie wiadomo jednak dokładnie, ile ważyły krążki tegoroczne i jaka proporcja złotego kruszcu się w nich znajdowała Jest to jednak także zła wiadomość dla złodzieja. Kalle Rantala dodaje nawet, że nie ma sensu przetopienie medalu i sprzedanie go jako złom, bo "przetopienie kosztowałoby prawdopodobnie tyle, ile można byłoby dostać za ten metal". Puljujärvi sam zdaje sobie sprawę z faktu, że dla kogoś, kto sobie jego medal przywłaszczył, ma on znacznie mniejszą wartość niż dla niego samego. I nie chodzi o kwestie materialne.
- On tak naprawdę nie ma żadnej wartości dla nikogo innego niż ten, kto go wygrał - skomentował zawodnik.
Co ciekawe, nie wiadomo nawet dokładnie, kiedy miała miejsce feralna impreza, podczas której skradziono medal. Zawodnik twierdzi, że w poniedziałek, czyli dzień po finale, a współwłaściciel klubu Åke Karaoke Ville Tikkanen mówi, że we wtorek. Obiekt według niego zwykle we wtorki jest zamknięty, ale Fiński Związek Hokeja na Lodzie poprosił o możliwość zorganizowania imprezy dla hokeistów tego dnia. W klubie znajdowały się wówczas również inne osoby. Według Tikkanena grupa reprezentantów miała prywatną salę i liczyła ok. 30 osób, ale łącznie bawiło się mniej więcej 90 gości. Dyrektorka ds. komunikacji Fińskiego Związku Hokeja na Lodzie Henna Malmberg powiedziała w rozmowie z "Iltalehti", że o sprawie kradzieży dowiedziała się wczoraj, rozmawiała z Puljujärvim i jeżeli medal się nie znajdzie, zawodnikowi zostanie zamówiony nowy.
Czytaj także:
- Legenda boi się kobiety we władzach światowego hokeja. Zaskakujące porównanie
- Niespodziewany koniec kariery. Były gracz polskiego klubu powiedział "dość" w wieku 28 lat
- Hokeista idzie do więzienia. Tragiczny finał sprzeczki z kolegą klubowym [WIDEO]
- Były trener Unii Oświęcim ma nowy klub. Przejął uczestnika Hokejowej Ligi Mistrzów
- Był graczem z ciekawym CV, ale w Polsce się nie odnalazł. Teraz zakończył karierę

Komentarze