ECB Zagłębie Sosnowiec wykorzystało atut własnej tafli i pokonało na niej GKS Katowice 3:0. Radości ze zwycięstwa i z postawy swoich zawodników nie ukrywał Matias Lehtonen, szkoleniowiec ekipy znad Brynicy.
– To był naprawdę zacięty mecz, który zakończył się naszym sukcesem. Wiedzieliśmy, że rywale w zeszłym tygodniu byli w Anglii, dużo podróżowali i rozegrali wiele spotkań. Przy takiej intensywności rozgrywania spotkań trudno jest utrzymać świeżość, nawet wtedy, gdy masz do dyspozycji sześć piątek – mówił szkoleniowiec ekipy z Sosnowca.
Fiński trener zaznaczał, że planem było narzucenie wysokiego tempa gry i zmuszenie rywali do błędów.
– Chcieliśmy uderzyć i utrzymać wysokie tempo. Wierzyliśmy, że będą bardziej zmęczeni niż my. O wyniku często decydują detale, takie jak gra w przewadze – przekonywał.
Power play, który w ostatnich tygodniach nie był mocną stroną ekipy znad Brynicy, tym razem przyniósł dwa ważne gole. Najpierw sposób na Jespera Eliassona znalazł Väinö Sirkiä, a później w podwójnej przewadze trafił Jere Jokinen.
– Ten element nie wyglądał najlepiej i nie strzelaliśmy wielu bramek w przewagach. Dziś było inaczej – przyznał Lehtonen, wskazując na pozytywny wpływ Aleksiego Hämäläinena, który niedawno dołączył do zespołu z Zagłębia. – Wniósł trochę nowego ognia. Było widać, że szybko wkomponował się do drużyny i nasz power play wyglądał też lepiej.
W trzeciej tercji ekipa znad Brynicy dołożyła trzecie trafienie i kontrolowała przebieg spotkania, nie pozwalając GKS Katowice na rozwinięcie skrzydeł. Pewnym punktem zespołu był Niilo Halonen, który obronił wszystkie 26 strzałów gości.
– To dla nas najważniejsze zwycięstwo w tym roku i odniesione w najlepszym stylu. Walczyliśmy i biliśmy się mocno pod bramką, w kluczowych strefach lodu. Zrobiliśmy to zdecydowanie lepiej niż w zeszłym tygodniu – podsumował trener Zagłębia.
– Jestem bardzo zadowolony z postępu, jaki zrobiliśmy od ostatniego weekendu. Praca jednak trwa dalej, cały czas się rozwijamy. Dziękuję moim zawodnikom.
Sosnowiczanie w niedzielę zmierzą się na wyjeździe z Unią Oświęcim, która jak na razie zajmuje pozycję lidera rozgrywek. To starcie rozpocznie się o 17:00.
Czytaj także: