Josh Doan podpisał nowy kontrakt z Buffalo Sabres. Będzie on obowiązywał przez siedem lat i dzięki niemu zarobi aż 50 milionów dolarów.
23-letni Amerykanin parafował nową umowę z Buffalo Sabres, klubem, w którego barwach występuje od początku obecnego sezonu. Za siedmioletni kontrakt zainkasuje niecałe pięćdziesiąt milionów dolarów. Aktualny mistrz świata osiągnął w tym sezonie rekordy w karierze pod względem bramek (15), asyst (20) i punktów (39) w 49 meczach.
Buffalo zajmuje obecnie czwarte miejsce w Dywizji Atlantyckiej i ma szansę na zdobycie pierwszej dzikiej karty gwarantującej udział w fazie play-off z Konferencji Wschodniej. Sabres po raz ostatni walczyli o Puchar Stanleya 2011 roku.
– To ogromny zaszczyt, że mi zaufano i podpisaliśmy długoterminową umowę – powiedział Doan. – Myślę, że to dowód ich wiary w tę grupę i we mnie, że budujemy tu coś na przyszłość. Jest tu niesamowita grupa chłopaków, dostałem tu niesamowitą szansę rozwoju jako zawodnik i człowiek, i myślę, że to wszystko dobrze się zgrało.
Trener Buffalo, Lindy Ruff, powiedział, że jego zdaniem Doan w pełni zasługuje na kontrakt.
– To po prostu świetny chłopak – podkreślił szkoleniowiec "Szabli". – Ciężko pracuje i każdego dnia staje się lepszym zawodnikiem. Gra dobrze i będzie ważnym elementem tej drużyny przez długi czas.
Wybrany przez Arizona Coyotes w drugiej rundzie draftu 2021, Doan zdobył 63 punkty (27 goli, 36 kluczowych zagrań) w 111 meczach dla Coyotes, Utah Mammoth i Buffalo Sabres.
– Oceniamy znacznie więcej niż tylko liczbę punktów i to, co zawodnicy robią na lodzie – powiedział Jarmo Kekalainen, dyrektor generalny Sabres. – Josh jest świetnym kolegą z drużyny, daje dobry przykład naszej grupie swoją codzienną pracą. Wyróżnia go charakter, jego etyka pracy, codziennie przychodzi na lodowisko z nastawieniem na ciągły rozwój.
Czytaj także: