W najciekawiej zapowiadającym się meczu 38. kolejki TAURON Hokej Ligi GKS Katowice przegrał na wyjeździe z ECB Zagłębiem Sosnowiec 0:3. Losy tego spotkania rozstrzygnęły się podczas gier w przewagach.
Po pierwszej odsłonie był bezbramkowy remis. Do 23. minuty wicemistrzowie Polski nie wykorzystali żadnego z trzech okresów gier w przewadze. Dodajmy, że przez 79 sekund mieli okazję grać w piątkę przeciwko trójce sosnowiczan.
– Z mojego punktu widzenia był to wyrównany mecz. Mieliśmy swoje szanse, swoje gry w przewagach, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać – analizował Jacek Płachta.
Jak zaznaczył szkoleniowiec GieKSy, z czasem w grze jego zespołu pojawiły się momenty dekoncentracji.
– Straciliśmy trochę skupienie przez co rywal miał "swoje momenty". Łapaliśmy też kary – zwrócił uwagę.
Płachta nie chciał jednak wchodzić w polemikę dotyczącą pracy arbitrów. W 31. minucie sędziowie odesłali do szatni Aleksiego Varttinena, który twardo potraktował Sebastiana Brynkusa.
– Nie chcę dyskutować na temat kar, czy były one słuszne, czy też nie. Każda ze stron miała swoje sytuacje w przewadze: my graliśmy 5 na 3, rywale również. Graliśmy też 5 na 4, oni również i to właśnie gra w formacjach specjalnych przesądziła o losach meczu – tłumaczył Płachta.
I dodał: – Oni wykorzystali swoje szanse, my niestety nie. Można więc powiedzieć, że rywale odnieśli zasłużone zwycięstwo, a o wyniku zdecydowała gra w przewagach.
Czytaj także: