Bohater Mistrzostw Świata wyleci z reprezentacji? Burza wokół kontrowersyjnego transferu
Niedawno był bohaterem reprezentacji Norwegii, która sensacyjnie sięgnęła po brązowy medal rozgrywanych w Szwajcarii Mistrzostw Świata. Teraz jednak może zostać wyrzucony z drużyny narodowej. To efekt kontrowersyjnej decyzji w sprawie przyszłości norweskiego bramkarza.
Henrik Haukeland był jedną z najważniejszych postaci drużyny, która zachwyciła hokejowy świat i osiągnęła największy sukces w historii norweskiego hokeja, zdobywając pod koniec maja brązowy medal Mistrzostw Świata po wygranym "finale pocieszenia" z Kanadą. Wcześniej w fazie grupowej Norwegowie w pokonanym polu pozostawili Czechów i Szwedów. Ich bramkarz obronił najwięcej strzałów w całym turnieju (211), miał ex aequo najwięcej "czystych kont" (3), zanotował skuteczność obron 93,8 % oraz średnią 1,74 goli wpuszczonych na 60 minut gry. Po zakończeniu imprezy został przez Dyrektoriat MŚ wybrany jej najlepszym bramkarzem.
Wygląda jednak na to, że przynajmniej na jakiś czas mecz o "brąz" z Kanadą pozostanie ostatnim występem Haukelanda w reprezentacji, bo wkrótce sam się z niej wykluczy. Według nieoficjalnych doniesień w najbliższym czasie 31-letni Norweg zostanie zaprezentowany jako nowy bramkarz rosyjskiego Traktora Czelabińsk, z którym podpisze 2-letni kontrakt. Ostatnie 4,5 roku Haukeland spędził w niemieckiej DEL. W ubiegłym sezonie bronił barw ekipy Straubing Tigers. Ba, w marcu przedłużył nawet kontrakt z tym klubem o kolejny rok, ale teraz ma przenieść się do Rosji, co zamknie mu drogę do reprezentacji. Norweski związek hokejowy należał do głównych orędowników wykluczenia Rosji i Białorusi z rozgrywek międzynarodowych po rosyjskiej agresji militarnej na Ukrainę. W październiku 2022 roku zarząd związku podjął także decyzję, że żaden zawodnik występujący w klubach rosyjskich lub białoruskich nie będzie mógł reprezentować barw narodowych. Nawet dla bohatera Mistrzostw Świata wyjątku nie przewidziano - rozwiewają wątpliwości działacze.
- Od dawna wiedzieliśmy o zainteresowaniu Haukelandem z KHL. Ono istniało od wielu lat i wciąż istnieje. Zawodnicy z klubową przynależnością w Rosji albo Białorusi są niewybieralni dla norweskiej reprezentacji - powiedział sekretarz generalny związku Petter Salsten w rozmowie z norweską agencją informacyjną NTB.
Norweska telewizja TV2 poinformowała, że skontaktowała się z Haukelandem, ale odmówił on komentarza w sprawie swojej przyszłości. Za to dziś jego dotychczasowy klub poinformował, że na prośbę zawodnika kontrakt został rozwiązany, a Norweg zapowiedział już podjęcie nowego sportowego wyzwania.
- Zdecydowałem się podjąć nowe sportowe wyzwanie i opuścić Straubing. To nie była dla mnie łatwa decyzja, ale wierzę, że jest właściwa - stwierdził zawodnik w oświadczeniu opublikowanym przez Straubing Tigers.
Dyrektor sportowy norweskiej reprezentacji i jeden z najwybitniejszych hokeistów w historii tego kraju Patrick Thoresen jako zawodnik sam grał w KHL przez ponad 6 sezonów i dwukrotnie sięgał po Puchar Gagarina, choć działo się to jeszcze przed 2022 rokiem, gdy Rosja zaczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Dziś Thoresen nie wydaje się najbardziej szczęśliwy, że reprezentacja najprawdopodobniej straci swojego bramkarza numer 1, choć szanuje decyzję zarządu.
- Jeśli Henrik będzie kontynuował swoją karierę tam, nie będziemy mieli możliwości, by z niego korzystać. Miał fantastyczny sezon i był niewiarygodny na Mistrzostwach Świata. Z czysto sportowego punktu widzenia KHL będzie właściwym krokiem dla jego kariery i rozwoju. Sam grałem w Rosji i wiem, jak wysoki jest poziom - mówi w rozmowie z TV2 Thoresen, którego ojciec Petter jest trenerem reprezentacji. - Byłoby bardzo smutne dla norweskiego hokeja, gdybyśmy nie mogli korzystać z naszych najlepszych zawodników. Ale decyzja jest w mocy i oczywiście ja ją respektuję.
Sekretarz generalny związku mówi, że o tym czy będzie mógł dalej reprezentować swój kraj zawodnik decyduje sam.
- Henrik zna decyzję zarządu związku, więc musi sam dokonać oceny i zdecydować w oparciu o to, co uznaje za właściwe - skomentował Petter Salsten.
Czytaj także:
- Legenda boi się kobiety we władzach światowego hokeja. Zaskakujące porównanie
- Niespodziewany koniec kariery. Były gracz polskiego klubu powiedział "dość" w wieku 28 lat
- Hokeista idzie do więzienia. Tragiczny finał sprzeczki z kolegą klubowym [WIDEO]
- Były trener Unii Oświęcim ma nowy klub. Przejął uczestnika Hokejowej Ligi Mistrzów
- Był graczem z ciekawym CV, ale w Polsce się nie odnalazł. Teraz zakończył karierę

Komentarze
Lista komentarzy
Lutermj
Ah ta propagandowa nowomowa: "Rosja zaczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę", nie prościej zatakowła czy najechała czy też rozpoczeła lub rozpętała wojnę? Nie, trzeba pierdzielić te propagandowe frazesy. A co do decyzji zawodnika to nie on się wyklucza tylko związek wyklucza go za sprawy całkowicie poza sportowe więc niech przyjmie odpowiedzialność za tą decyzję a nie obwinia zawodnika że pracuje tam gdzie jest praca