Złoci medaliści zimowych igrzysk olimpijskich 2026 z Mediolanu i Cortiny d’Ampezzo pojawili się w Białym Domu na zaproszenie prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nie wszyscy jednak zdecydowali się na udział w uroczystości. Kilku czołowych reprezentantów USA zrezygnowało z wizyty, a kobieca kadra w ogóle nie przyjęła zaproszenia. Sprawa wywołała szeroką dyskusję w amerykańskich mediach.
Mistrzowie olimpijscy u prezydenta
Reprezentacja USA w hokeju na lodzie sięgnęła po złoty medal ZIO 2026, pokonując w finale Kanadę 2:1. Triumf ten był jednym z największych sukcesów amerykańskiego hokeja w ostatnich latach i naturalnie wpisywał się w tradycję wizyt mistrzowskich drużyn w Białym Domu.
Podczas uroczystości prezydent Donald Trump pogratulował zawodnikom sukcesu, podkreślając ich charakter, determinację i znaczenie zwycięstwa dla całego kraju. Spotkanie miało uroczysty charakter, a zawodnicy pozowali do zdjęć z olimpijskim złotem.
– Chcę wam wszystkim podziękować. Wykonaliście wyjątkową pracę. Jesteście wyjątkowymi mistrzami – mówił do hokeistów podczas oficjalnego spotkania. Nasz kraj znów wygrywa. A żeby to udowodnić, są dziś z nami zwycięzcy, którzy właśnie sprawili, że cały naród jest z nich dumny - mówił w trakcie wystąpienia w Kongresie prezydent Stanów Zjednoczonych.
Prezydent podkreślał znaczenie triumfu nad Kanadą i określił go jako jeden z najważniejszych momentów amerykańskiego sportu ostatnich lat.
Szczególne wyróżnienie zapowiedziano dla bramkarza reprezentacji USA.
– Przyznam bramkarzowi Connorowi Hellebuyckowi Prezydencki Medal Wolności – ogłosił Trump.
To najwyższe cywilne odznaczenie w Stanach Zjednoczonych. Decyzja ta wywołała szerokie komentarze w amerykańskich mediach, które podkreślały ogromny wkład golkipera w olimpijskie złoto.
Tych nazwisk zabrakło
Choć większość kadry stawiła się w Waszyngtonie, kilku ważnych graczy nie pojawiło się na ceremonii. Wśród nieobecnych znaleźli się:
Jake Guentzel
Kyle Connor
Brock Nelson
Jake Oettinger
Jackson LaCombe
Według amerykańskich mediów, zawodnicy tłumaczyli swoją absencję zobowiązaniami klubowymi oraz napiętym kalendarzem po zakończeniu igrzysk. Nie pojawiły się oficjalne deklaracje o politycznym charakterze decyzji, jednak temat szybko stał się przedmiotem publicznej debaty.
Kobieca kadra powiedziała nie
Jeszcze więcej komentarzy wywołała decyzja żeńskiej reprezentacji USA, która również zdobyła złoty medal olimpijski. Zawodniczki odmówiły udziału zarówno w wizycie w Białym Domu, jak i w zaproszeniu na orędzie o stanie państwa.
W oficjalnym komunikacie poinformowano o wcześniejszych zobowiązaniach sportowych i akademickich. Część komentatorów uznała jednak ten ruch za wyraźny sygnał dystansu wobec prezydenta.
Prezydent Donald Trump zapowiedział, że drużyna kobiet zostanie uhonorowana w innym terminie.
Sport i polityka znów się przecinają
Wizyty mistrzowskich drużyn w Białym Domu od lat budzą emocje, zwłaszcza w okresach silnych podziałów politycznych w USA. Hokej przez długi czas uchodził za ligę i środowisko mniej zaangażowane w publiczne spory niż NBA czy NFL. Wydarzenia po ZIO 2026 pokazują jednak, że także środowisko hokejowe nie pozostaje całkowicie obojętne na kontekst polityczny.
Złoto olimpijskie miało być sportowym świętem i bez wątpienia nim było. Wizyta w Waszyngtonie sprawiła jednak, że o reprezentacji USA znów mówi się nie tylko w kontekście lodowiska.
Czytaj także: