Był postacią historyczną dla jednego z klubów NHL. Nie żyje charakterny obrońca
Nie żyje Lyle Odelein, były obrońca NHL i pierwszy kapitan w historii Columbus Blue Jackets. Kanadyjczyk zmarł nagle w wieku 58 lat.
Odelein przez 16 sezonów występował na taflach NHL. W swojej karierze reprezentował Montreal Canadiens, New Jersey Devils, Phoenix Coyotes, Columbus Blue Jackets, Chicago Blackhawks, Dallas Stars, Florida Panthers oraz Pittsburgh Penguins. Łącznie rozegrał 1056 spotkań sezonu zasadniczego, zdobywając 50 bramek i notując 202 asysty.
Największy sukces odniósł w barwach Montreal Canadiens. W sezonie 1992/1993 odegrał ważną rolę w drodze zespołu po Puchar Stanleya. W tamtej kampanii wystąpił we wszystkich 20 meczach fazy play-off, zapisując na swoim koncie sześć punktów.
Odelein był również postacią historyczną dla Columbus Blue Jackets. Po wybraniu go przez klub w drafcie rozszerzającym w 2000 roku został pierwszym kapitanem w historii tej organizacji. W barwach zespołu z Ohio rozegrał 146 spotkań i zdobył 33 punkty.
Kanadyjczyk słynął przede wszystkim z twardej, fizycznej gry. W całej karierze uzbierał aż 2316 minut kar, co plasowało go w ścisłej czołówce w historii NHL. "The Big Lead" podaje, że pod tym względem zakończył karierę na 30. miejscu w historii ligi.
Jego kariera była jednak naznaczona również dramatycznym wydarzeniem już po zakończeniu gry. W 2018 roku Odelein ciężko zachorował wskutek infekcji, która doprowadziła do niewydolności kilku organów. Przeszedł wówczas niezwykle skomplikowaną operację i potrójny przeszczep. Jak poinformował "Pittsburgh Post-Gazette", przyczyną jego śmierci był zawał serca.
Czytaj także:
- Weteran z wielkim CV w Dallas Stars. Ma pomóc w walce o Puchar Stanleya
- Jedziemy do Dallas i Chicago! NHL na stadionie dla ponad 100 tysięcy widzów!
- Od treningów w domowej piwnicy po gwiazdę NHL. "Uwielbia grać i wygrywać"
- Rekordowy kontrakt w Detroit! Aż 91 milionów dolarów
- Sensacyjny powrót legendy NHL? Rangers chcą ratować sezon. 40-latek znów założy sprzęt?

Komentarze