Hokej.net Logo

Debiutant wyeliminowany, została jedna niewiadoma. Siódmy mecz rozstrzygnie

2026-05-02 07:01 NHL
Noah Hanifin (z lewej) i Mitch Marner (obaj Vegas Golden Knights)
Noah Hanifin (z lewej) i Mitch Marner (obaj Vegas Golden Knights)

Dwa kolejne zespoły wywalczyły tej nocy awans do drugiej rundy play-off NHL. Z rozgrywkami pożegnał się play-offowy debiutant. Do rozstrzygnięcia pozostała już tylko jedna niewiadoma, bo drużyna Tampa Bay Lightning wymusiła 7. mecz na ekipie Montréal Canadiens.

Drużyna Utah Mammoth zakończyła niepowodzeniem swoją pierwszą w historii klubu serię play-off. Nad ranem polskiego czasu podopieczni André Tourigny'ego przegrali przed własną publicznością 1:5 mecz numer 6 rywalizacji pierwszej rundy z Vegas Golden Knights i w całej serii ulegli "Złotym Rycerzom" 2-4. Mitch Marner doczekał się pierwszego gola w tych play-offach, później dorzucił jeszcze drugiego w przewadze, a zaliczył także asystę. Jego trafienie po potężnym strzale "z klepy" w 16. minucie okazało się być decydującym o awansie gości. Na liście strzelców znalazł się w trzecim meczu z rzędu Brett Howden, do bramki "Mamuta" krążek skierował też Colton Sissons, a Cole Smith ustalił wynik w 57. minucie, gdy z tafli zjechał już bramkarz gospodarzy Karel Vejmelka. Honorowe trafienie Mammoth było dziełem Kailera Yamamoto. Bramkarz Golden Knights Carter Hart obronił 21 z 22 strzałów rywali. Drużyna z Las Vegas przegrywała w tej serii już 1-2 i 3:4 w połowie trzeciej tercji czwartego spotkania, ale odwróciła losy rywalizacji. Mecz numer 4 wygrała po jednej, a numer 5 po dwóch dogrywkach. Na najlepszy w sezonie zasadniczym zespół dywizji Pacyfiku czeka teraz w drugiej rundzie ekipa Anaheim Ducks, która pokonała 4-2 Edmonton Oilers.

Utah Mammoth - Vegas Golden Knights 1:5 (0:1, 0:1, 1:3)
Yamamoto (48.) - Howden (16.), Marner (40.), (53.), Sissons (50.), Smith (57.)
Stan serii: 2-4. Awans Vegas Golden Knights.

Ciągle nie ma za to rozstrzygnięcia w niezwykle wyrównanej serii Tampa Bay Lightning z Montréal Canadiens. Drużyna z Tampy tej nocy wygrała w Montrealu mecz numer 6 i wyrównała stan rywalizacji na 3-3, wymuszając 7. spotkanie, które rozegra u siebie w nocy z niedzieli na poniedziałek. W meczu padł tylko jeden gol i trzeba było na niego czekać aż do dogrywki. W jej 10. minucie Gage Goncalves swoim pierwszym trafieniem w tegorocznej fazie play-off przesądził o wygranej gości. Bramkarz "Błyskawicy" Andriej Wasilewski obronił wszystkie 30 celnych strzałów rywali. Krążek do bramki wpadł tylko raz, ale mecz stał pod znakiem słupków. Canadiens trafiali w nie 3 razy, a ich rywale 2. Wszystkie 6 meczów tej serii kończyło się zwycięstwem jednym golem, w tym aż 4 po dogrywkach. Jeśli w niedzielę znów rozstrzygnie dogrywka, będzie to oznaczało wyrównanie rekordu NHL. Do tej pory trzykrotnie w historii tej ligi doszło do 5 dogrywek w jednej serii play-off. Żaden zespół w rywalizacji Lightning z Canadiens nie wygrał dotąd 2 meczów z rzędu. Ekipa z Montrealu 3 razy wychodziła na prowadzenie w serii, a ta z Tampy 3 razy wyrównała.

Montréal Canadiens - Tampa Bay Lightning 0:1 (0:0, 0:0, 0:0, 0:1)
Goncalves (70.)
Stan serii: 3-3. Siódmy mecz w nocy z niedzieli na poniedziałek w Tampie.

Znamy za to zwycięzcę innej pary konferencji wschodniej. Buffalo Sabres po 19 latach wreszcie wygrali serię w play-off. "Szable" pokonały na wyjeździe Boston Bruins 4:1, pieczętując zwycięstwo 4-2 w całej rywalizacji i awans do drugiej rundy. Zach Benson strzelił gola i zaliczył asystę, Mattias Samuelsson zdobył bramkę na wagę awansu, a na liście strzelców pojawili się jeszcze Josh Norris i Alex Tuch. Stojący w bramce Sabres Alex Lyon obronił 25 z 26 strzałów gospodarzy. 33-letni amerykański bramkarz wszedł między słupki zastępując Ukko-Pekkę Luukkonena w meczu numer 2 i bronił później w całej serii ze skutecznością 95,5 %, wpuszczając w 5 spotkaniach tylko 5 goli. Drużyna z Buffalo wygrała z Bruins wszystkie 3 mecze rozegrane w Bostonie, co jest o tyle zaskakujące, że nikt w sezonie zasadniczym nie odniósł u siebie więcej zwycięstw niż "Niedźwiedzie". Buffalo Sabres, którzy wygrali dywizję atlantycką, grają w play-off po raz pierwszy od 2011 roku, a poprzednio rundę rywalizacji o puchar Stanleya udało im się przebrnąć w 2007 roku, gdy eliminowali New York Islanders i New York Rangers. Teraz w drugiej rundzie zmierzą się z lepszym z pary Lightning - Canadiens.

Boston Bruins - Buffalo Sabres 1:4 (0:2, 1:0, 0:2)
Pastrňák (22.) - Tuch (4.), Samuelsson (13.), Benson (46.), Norris (57.)
Stan serii: 2-4. Awans Buffalo Sabres.

Pary drugiej rundy:
Konferencja wschodnia:

Carolina Hurricanes - Philadelphia Flyers
Buffalo Sabres - Tampa Bay Lightning/Montréal Canadiens
Konferencja zachodnia:
Colorado Avalanche - Minnesota Wild
Vegas Golden Knights - Anaheim Ducks

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe