Klub Detroit Red Wings oddał San Jose Sharks swojego najbardziej bramkostrzelnego w ostatnim sezonie obrońcę, dorzucił wybór w drafcie, a w zamian przynajmniej na razie nie dostał nic.
Red Wings wytransferowali do San Jose Jake'a Walmana, a także prawo wyboru w sobotniej drugiej rundzie draftu NHL.
Ceną transferu dla Sharks były tzw. przyszłe względy. Oznacza to, że na razie klub z Detroit nie otrzyma od "Rekinów" niczego, ale transakcja zostanie "dokończona" w przyszłości przez przekazanie Red Wings zawodnika czy zawodników lub wyboru/wyborów w drafcie.
To częsta sytuacja w przypadku transferów, w których jednemu z klubów zależy przede wszystkim na dość szybkim pozbyciu się gracza z relatywnie wysokim kontraktem.
Umowa Walmana opiewa na 3,4 mln dolarów za rok i będzie obowiązywała jeszcze w dwóch najbliższych sezonach. Tymczasem gracz nie do końca spełniał w Detroit pokładane w nim nadzieje, mimo że w ostatnim sezonie był najlepszym strzelcem drużyny wśród obrońców.
W 63 meczach strzelił 12 goli i zaliczył 9 asyst. Zmagał się jednak z urazem i nie zawsze mieścił się w składzie. Generalny menedżer klubu z Detroit Steve Yzerman przypomniał, że kandydatów do gry w formacji obronnej było więcej, a miejsc tylko 6.
- Jake grał z kontuzją, w końcu wypadł, wszedł do składu Olli Määttä i grał solidnie. Mieliśmy to szczęście mieć 8 obrońców na poziomie NHL, więc niestety, gdy wszyscy są zdrowi, to ktoś musi być poza składem. I tak się stało w przypadku Jake'a w końcowej części sezonu - mówił o graczu generalny menedżer Red Wings Steve Yzerman.
Przestrzeń pod limitem wynagrodzeń przyda się w Detroit na ruchy kontraktowe w obronie, bo Yzerman chce przedłużyć kontrakt Shayne'a Gostisbehere'a, a nowej umowy ciągle nie ma także Moritz Seider, który będzie miał status "ograniczonego wolnego agenta" (RFA).
Jake Walman został do NHL wybrany z numerem 82 draftu przez St. Louis Blues. W tym zespole oraz w Red Wings rozegrał dotąd łącznie 202 mecze sezonów zasadniczych, strzelił 25 goli i zaliczył 26 asyst. Wystąpił także w 1 spotkaniu play-off, ale nie punktował.
Czytaj także: