Draft NHL 2023 zbliża się wielkimi krokami
Chicago Blackhawks i Anaheim Ducks wylosowały odpowiednio pierwszą i drugą pozycję w pierwszej rundzie tegorocznego draftu. W loterii wzięły udział kluby, które nie zakwalifikowały się do play-offów.
Kolejność dla pierwszych szesnastu klubów, które będą draftować zawodników wygląda następująco:
1. Chicago Blackhawks
2. Anaheim Ducks
3. Columbus Blue Jackets
4. San Jose Sharks
5. Montreal Canadiens
6. Arizona Coyotes
7. Philadelphia Flyers
8. Washington Capitals
9. Detroit Red Wings
10. St. Louis Blues
11. Vancouver Canucks
12. Arizona Coyotes (za Ottawę) *
13. Buffalo Sabres
14. Pittsburgh Penguins
15. Nashville Predators
16. Calgary Flames
Pozycje pozostałych klubów zależeć będą od wyników play-offów.
Ekipa z Chicago będzie miała prawo wyboru zawodnika z numerem pierwszym po raz drugi w historii klubu. Pierwszy raz od 2007 roku, kiedy to pozyskali Patricka Kane’a. Drugą pozycję zajęli Anaheim Ducks. Gdy ostatni raz mieli taką możliwość, w 2005, wybrali Bobby’ego Ryana.
Draft odbędzie się w hali Nashville Predators. Pierwsza runda będzie mieć miejsce 28 czerwca, a druga do siódmej dzień później.
Numerem jeden wśród zawodników jest Kanadyjczyk Connor Bedard występujący do tej pory w Regina Pats w lidze WHL, gdzie uzyskał najlepsze statystyki wśród grających tam hokeistów od ćwierć wieku – 71 bramek, 72 asysty. Numerem dwa jest jego krajan, powołany do kadry na mecze Mistrzostw Świata Elity Adam Fantilli. Kolejne miejsca zajmują Amerykanie - William Smith, Matthew Wood i Ryan Leonard.
Wśród zawodników spoza Ameryki Północnej, trzy najwyższe miejsca zajęli Szwedzi Leo Carlsson i bramkarze Carson Bjarnason oraz Alexander Hellnemo.
Czytaj także:
- Weteran z wielkim CV w Dallas Stars. Ma pomóc w walce o Puchar Stanleya
- Jedziemy do Dallas i Chicago! NHL na stadionie dla ponad 100 tysięcy widzów!
- Od treningów w domowej piwnicy po gwiazdę NHL. "Uwielbia grać i wygrywać"
- Rekordowy kontrakt w Detroit! Aż 91 milionów dolarów
- Sensacyjny powrót legendy NHL? Rangers chcą ratować sezon. 40-latek znów założy sprzęt?

Komentarze