Hokej.net Logo

Duński dynamit eksplodował. Zwrot akcji w finale konferencji wschodniej [WIDEO]

2026-05-24 07:06 NHL
Drużyna Carolina Hurricanes
Drużyna Carolina Hurricanes

Zespół Carolina Hurricanes podniósł się po dotkliwej porażce na inaugurację finału konferencji wschodniej NHL. "Huragany" tej nocy w dramatycznych okolicznościach doprowadziły do wyrównania stanu rywalizacji i znów miały duńskiego bohatera.

Podopieczni Roda Brind'Amoura w czwartek ponieśli pierwszą w tegorocznej fazie play-off porażkę, ulegając w meczu numer 1 finału Wschodu Montréal Canadiens 2:6. Ostatniej nocy zespół z Raleigh zadbał o to, by ta sytuacja się nie powtórzyła, choć łatwo nie było. Gospodarze zagrali w swoim stylu z agresywnym forecheckingiem i dominacją w częstotliwości oddawania strzałów. W wejściach ciałem było 46-16 dla nich, w próbach strzałów 68-38, w uderzeniach celnych 26-12. A mimo to potrzebowali dogrywki, by odnieść zwycięstwo. Znów mieli duńskiego bohatera. Ale nie bramkarza Frederika Andersena, który w dwóch pierwszych rundach play-off bronił ze skutecznością 95 %. Tym razem to Nikolaj Ehlers był najlepszy na lodzie. Właśnie on w 4. minucie dogrywki rozstrzygnął mecz golem na 3:2 dla "Canes". A wcześniej przeprowadził najpiękniejszą akcję meczu. W 38. minucie zdobył swojego pierwszego gola w spotkaniu, wjeżdżając między dwóch graczy rywali i obracając się z krążkiem, by oddać celny strzał na bramkę Jakuba Dobeša. 30-letni napastnik strzelił 2 gole, czyli tyle, ile w 8 poprzednich meczach play-off łącznie.

Wynik dla gospodarzy otworzył dość nietypowym trafieniem Eric Robinson. W 3. minucie sięgnął trzymanym jedną ręką kijem w stronę sunącego po lodzie krążka, który wystrzelił William Carrier. Udało mu się zmienić jego kierunek i zaskoczyć Dobeša. Hurricanes po raz 4. w tym play-offie grali dogrywkę i po raz 4. wygrali. Canadiens dwukrotnie w regulaminowych 60 minutach odpowiadali na dające miejscowym prowadzenie gole, ale na tego trzeciego, zdobytego przez Ehlersa, już odpowiedzieć nie mogli. Dla gości dwukrotnie trafił Josh Anderson. Drużyna Martina St. Louisa, mimo porażki, zabiera do domu remis 1-1 z faworyzowanym przed startem serii najlepszym zespołem sezonu zasadniczego w konferencji wschodniej. Teraz obie ekipy czekają 2 spotkania w Montrealu. To pierwsze, czyli mecz numer 3 całej serii, odbędzie się w nocy z poniedziałku na wtorek polskiego czasu.

Carolina Hurricanes - Montréal Canadiens 3:2 (1:1, 1:0, 0:1, 1:0)
1:0 Robinson - Carrier - Jankowski 2:33
1:1 Anderson - Danault - Guhle 11:11
2:1 Ehlers - Slavin - Chatfield 37:03
2:2 Anderson - Carrier - Danault 52:51
3:2 Ehlers - Jankowski - Chatfield 63:29
Strzały: 26-12.
Minuty kar: 4-6.
Widzów: 18 819.
Stan serii: 1-1. Trzeci mecz w nocy z poniedziałku na wtorek w Montrealu.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe