Hokej.net Logo
SIE
31

Gdzie zagra Anton Svensson? Decyzja coraz bliżej

Gdzie zagra Anton Svensson? Decyzja coraz bliżej

Anton Svensson, którym interesują się polskie kluby, jest coraz bliżej podjęcia decyzji o swojej przyszłości. Czy jego wygasająca za tydzień umowa będzie jednak przedłużona i Szwed pozostanie w ojczyźnie? - To jest opcja, którą mam - mówi.



Svensson jest obecnie zawodnikiem beniaminka szwedzkiej drugiej ligi IF Troja-Ljungby. Kontrakt ma jednak podpisany tylko do 15 listopada, ponieważ został zatrudniony jako zastępstwo dla zawieszonego za grę w zakładach bukmacherskich Wictora Ragnewalla, któremu właśnie wtedy kończy się kara.

Jak informowaliśmy w ubiegłym tygodniu, zawodnik był już "po słowie" z Zagłębiem Sosnowiec, ale później większe zainteresowanie przejawiał ofertą GKS-u Tychy.

Nie jest jednak wykluczone, że także po 15 listopada pozostanie w Ljungby - Mam pewien plan - mówi o rozwiązaniu sytuacji z bramkarzami dyrektor sportowy szwedzkiego klubu Daniel Håkansson w rozmowie z portalem Minhockey.se. Zapytany czy były bramkarz KH Energi Toruń może zostać w zespole również po powrocie Ragnewalla mówi: - Oczywiście taka myśl jest, bo spisał się dobrze.

- To jest opcja, którą mam - skomentował tę możliwość szwedzki bramkarz dla naszego portalu.

Svensson do tej pory wystąpił w 5 meczach szwedzkiej HockeyAllsvenskan. Interweniował ze skutecznością 89,5 %, a średnio w zespole, który zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, wpuszczał 3 gole na mecz. Uzyskał lepsze statystyki niż rywalizujący z nim o miejsce między słupkami Linus Lundin. Czytelnicy lokalnej gazety "Smålänningen" wybrali go najlepszym zawodnikiem października w zespole. Do 15 listopada drużyna IF Troja-Ljungby rozegra jeszcze 3 mecze.

- Przyglądamy się temu, jak najlepiej rozwiązać to na przyszłość - mówi Håkansson. - Jest jasne, że akcje Antona wzrosły dzięki dobrej grze, gdy dostał szansę. Jego umowa obowiązuje do 15 listopada, a Ragnewall teraz zaczął trenować. Więc do 15 mamy trzech bramkarzy i takie są fakty na teraz. A później zobaczymy.

Svensson w wieku 32 lat po raz pierwszy zagrał w szwedzkiej drugiej lidze. Wcześniej, przed przyjazdem do Polski, występował w trzeciej i czwartej klasie rozgrywkowej w swojej ojczyźnie.

Nie ukrywał, że bardzo chciał grać w zespole z Ljungby, którego barwy reprezentował wcześniej w trzeciej lidze. - Miałem inną możliwość, ale gdy pojawiła się szansa w Troi, nie było dyskusji. Poprzednio dobrze się tu czułem - mówił w październiku po swoim debiucie w HockeyAllsvenskan.

- Mam kontrakt do 15 listopada. Później "Ragge" wraca, a klub będzie już miał dwóch bramkarzy z kontraktami. Chętnie zostanę, ale nie chcę być gdzieś na boku - dodawał wówczas.

Od tego czasu jednak rozegrał kolejne mecze, a jego występy nie uszły uwadze działaczy innych klubów drugiej ligi szwedzkiej. Jak przyznał w zeszłym tygodniu, oprócz oferty z Tychów otrzymał także dwie z HockeyAllsvenskan.

- Jestem blisko podjęcia decyzji - mówi teraz. Ta siłą rzeczy powinna zapaść w najbliższych dniach ze względu na nadchodzący koniec obecnej umowy Szweda. On sam wydaje się skłaniać do pozostania w obecnym zespole. - Lubię Ljungby i Troję i to jest to, na czym mi teraz bardzo zależy - powiedział o swoim klubie w rozmowie ze "Smålänningen".


W aktualnym klubie Svenssona także borykają się z dylematem. - Jest oczywiście wiele myśli, bo bramkarz to kluczowa pozycja - mówi Håkansson. - Bramkarz to najważniejszy zawodnik drużyny w tak wyrównanej lidze jak nasza. Często wszystko tu zależy od jego dobrej gry i tego, w jakim stopniu daje drużynie szansę wygrywania w każdym meczu. Jest jasne, że mamy do podjęcia ważną decyzję.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2025 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe