Hokej.net Logo

GKS Katowice dopełnił formalności i wygrał fazę zasadniczą!

fot: Klaudia Baron
fot: Klaudia Baron

W ostatniej kolejce TAURON Hokej Ligi Comarch Cracovia podejmowała na własnym lodowisku GKS Katowice. Aktualny lider tabeli musiał zdobyć zaledwie punkt, żeby bez obawy o wyniki równoległych spotkań utrzymać pierwsze miejsce w tabeli. Zadanie przed gośćmi było niełatwe, ponieważ poprzednie wizyty na Siedleckiego kończyły się wygranymi gospodarzy.

Od pierwszych inicjatywę szybciej przejęli katowiczanie. Już w premierowej odsłonie często gościli w tercji gospodarzy, zmuszając Szymona Klimowskiego do kilku pewnych interwencji. Cracovia głównie szukała swoich szans po akcjach z kontry, a groźnymi uderzeniami popisywali się Damian Kapica czy Sean Montgomery. Po obu stronach brakowało skuteczności i precyzji w decydujących momentach. Pierwsza tercja zakończyła się bezbramkowo, choć więcej z gry mieli goście.

Druga odsłona przyniosła konkrety. W 25. minucie kapitan GieKSy, Grzegorz Pasiut, świetnie odnalazł wyjeżdżającego na pozycję Mateusza Bepierszcza, który otworzył wynik meczu. Katowiczanie grali dojrzale, kontrolując wydarzenia na tafli. Cracovia szukała odpowiedzi – aktywny był Kapica, okazje miał także Mocarski, lecz świetnie w bramce reagował Eliasson.

W trzeciej tercji goście poszli za ciosem. Od pierwszej sekundy ostatniej odsłony pachniało drugą bramką dla gości. W 43. minucie, po długim zamknięciu gospodarzy w tercji obronnej, Ian McNulty przejął krążek przy bandzie i dograł do Juho Koivusaariego, który precyzyjnym strzałem podwyższył prowadzenie na 2:0. 

Końcówka należała jednak do Pasów. Seria kar dla gości poskutkowała grą w podwójnym osłabieniu, które szybko wykorzystał czyhający przed bramką Bezwiński. W ostatnich minutach z bramki zjechał Szymon Klimowski, jednak mimo kilku groźnych strzałów, Eliasson zachował koncentrację. Na kilkanaście sekund przed końcem szansę na poprawienie wyniku miał Dupuy, jednak guma po jego strzale nie znalazła drogi do bramki. 

GKS Katowice przełamując serię niekorzystnych wyników w Krakowie, przypieczętował pierwsze miejsce w tabeli na koniec fazy zasadniczej. 

Comarch Cracovia - GKS Katowice 1:2 (0:0, 0:1, 1:1)
0:1 Mateusz Bepierszcz - Grzegorz Pasiut (24:25)
0:2 Juho Koivusaari - Ian McNulty, Travis Verveda (43:36)
1:2 Mateusz Bezwiński - Henry Karjalainen (55:39, 5/3)

Sędziowali: Przemysław Gabryszak, Bartosz Suski (główni), Wiktor Wenz, Maciej Byczkowski (liniowi)
Minuty karne: 10-12
Strzały: 26-29
Widzów: 2500

Cracovia: S. Klimowski - O. Jaśkiewicz, A. Szkrabow, T. Tiala (2), S. Montgomery, D. Kapica (2) - P. Wajda, M. Jaracz (2), H. Karjalainen (2), O. Valtola, K. Mocarski - M. Noworyta, M. Kruczek, S. Gumiński, M. Bezwiński, E. Mäki - J. Michalski, D. Kapa, A. Dziurdzia, F. Kapica (2), A. Toussaint.
Trener: Krystian Dziubiński

GKS Katowice: J. Eliasson - A. Runesson, J. Lundegård, M. Michalski, G. Pasiut, M. Bepierszcz - A. Varttinen, T. Verveda (2), J. Dupuy, S. Anderson (2), P. Wronka - B. Chodor (4), Z. Hoffman (4), S. Coatta, I. McNulty, J. Hofman - K. Maciaś, M. Dawid, J. Koivusaari, L. Huhdanpää, J. Hofman.
Trener: Jacek Płachta

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe