Hokej.net Logo

"Ich sukcesy mówią same za siebie". Trenerzy rywali chwalą GKS Tychy przed startem HLM

Od lewej: Kari Jalonen (trener Tappary Tampere), Filip Pešán (trener Dynama Pardubice), Sam Hallam (trener Servette Genewa)
Od lewej: Kari Jalonen (trener Tappary Tampere), Filip Pešán (trener Dynama Pardubice), Sam Hallam (trener Servette Genewa)

Już tylko tydzień pozostał do startu GKS-u Tychy w Hokejowej Lidze Mistrzów. Trenerzy rywali polskiej drużyny wygłaszają pod jej adresem dużo ciepłych słów przed rozpoczęciem rozgrywek.

Tyszanie rozpoczną rywalizację w HLM 3 września od wyjazdowego meczu z czeskim Dynamem Pardubice. Prowadzący mistrzów Czech trener Filip Pešán już dziś przestrzega przed zlekceważeniem polskiej drużyny w inauguracyjnym spotkaniu.

- Polskie drużyny występują regularnie w Hokejowej Lidze Mistrzów, co jest dowodem ich siły - mówi Pešán, cytowany przez oficjalną stronę internetową rozgrywek. - Chociaż będziemy faworytem, to wiemy, że nie wolno nam czegokolwiek nie docenić i musimy być do meczu dobrze przygotowani. To będzie atrakcyjna konfrontacja.

GKS otworzy rozgrywki Hokejowej Ligi Mistrzów czeskim wyjazdem, bo już 2 dni po meczu w Parubicach zmierzy się w "derbach" piwnych miast z HC Pilzno. Także trener tego ostatniego zespołu Josef Jandač przekonuje, że nie wolno zlekceważyć polskiej drużyny.

- Mistrzowie Polski. Na papierze mogą wydawać się mniej głośnym przeciwnikiem, ale to są często najbardziej niebezpieczne mecze. Mają doświadczenie w Hokejowej Lidze Mistrzów i są zawsze trudnym zespołem do grania na swoim lodzie - mówi.

Kibice w Tychach pierwszą w tym sezonie szansę zobaczenia meczu Hokejowej Ligi Mistrzów będą mieli dopiero 10 września, gdy na Stadion Zimowy zawita najbardziej utytułowany klub w historii szwajcarskiego hokeja - HC Davos. Prowadzący ten ostatni zespół Josh Holden wręcz nie może się doczekać tego starcia.

- Mistrzowie Polski dwa razy z rzędu. Są dobrze prowadzonym, szybkim zespołem. Jestem podekscytowany rywalizacją z nimi, by zobaczyć, jak wypadnie porównanie naszych dwóch stylów - mówi trener wicemistrzów Szwajcarii o polskiej drużynie.

Po HC Davos w Tychach pojawi się inny przedstawiciel szwajcarskiej National League - Servette Genewa. Triumfatorzy Hokejowej Ligi Mistrzów z 2024 roku będą rywalami mistrzów Polski 12 września. Drużynę Servette poprowadzi nowy trener Sam Hallam, który ma za sobą niezbyt udany okres pracy z reprezentacją Szwecji. Hallam kilka lat temu podczas losowania Hokejowej Ligi Mistrzów wylosował akurat GKS i miał spore problemy z wymówieniem nazwy "Tychy". Teraz spodziewa się, że polski zespół w konfrontacji z jego nową drużyną będzie groźny w roli "kopciuszka".

- GKS Tychy ma silną tradycję w polskim hokeju i zasłużył na swoje miejsce w Hokejowej Lidze Mistrzów. Drużyny takie jak Tychy często dobrze czują się w roli "underdoga", co sprawia, że są niebezpiecznymi przeciwnikami, jeśli nie dorównasz ich intensywności - mówi szwedzki szkoleniowiec.

W październiku GKS będzie miał okazję ponownie zmierzyć się z Adlerem Mannheim, z którym rywalizował już w fazie grupowej Hokejowej Ligi Mistrzów w sezonie 2019-20. Co prawda mecz odbędzie się w Niemczech, ale prowadzący drużynę z Mannheim Dallas Eakins zwraca uwagę na kibiców tyskiej drużyny.

- To historyczny klub i jedna z największych nazw w polskim hokeju. Ich ostatnie sukcesy mówią za siebie i czuje się pasję, którą ich kibice wnoszą do każdego meczu. Wiemy, że zmierzymy się z mistrzem mającym zwycięską mentalność - mówi były szkoleniowiec Edmonton Oilers oraz Anaheim Ducks.

Kończący dla GKS-u sezon zasadniczy mecz będzie miał szczególny wymiar dla trenera mistrzów Polski Pekki Tirkkonena. Nie tylko ze względu na to, że zmierzy się z potęgą ze swojej ojczyzny - Tapparą Tampere, ale także na fakt, iż w boksie rywali spotka swojego dawnego starszego kolegę jeszcze z szatni. Kari Jalonen, który w przerwie między sezonami objął Tapparę, grał z obecnym szkoleniowcem GKS-u Tychy i reprezentacji Polski na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku w drużynie TPS Turku. Obaj wspólnie reprezentowali także Finlandię na Igrzyskach Dobrej Woli w 1990 roku.

- Trener GKS-u Tychy Pekka Tirkkonen to ktoś, kogo dobrze znam - mówi Jalonen. - Pracowaliśmy razem w przeszłości przez kilka sezonów, więc będzie przyjemnością zmierzyć się z jego drużyną.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe