Mocne słowa bramkarza GKS-u Tychy przed Ligą Mistrzów. "Gra się o honor i prestiż"
GKS Tychy powoli kończy serię meczów sparingów, a już w przyszłym tygodniu rozpocznie rywalizację w Champions Hockey League. Mistrzowie Polski zmierzą się z europejskimi potentatami, a Tomáš Fučík nie ma wątpliwości, że w tych spotkaniach trzeba będzie wejść na zdecydowanie wyższy poziom. Reprezentant Polski opowiedział o przygotowaniach, swoich odczuciach oraz oczekiwaniach przed startem CHL.
Trójkolorowi mają za sobą intensywny okres przygotowawczy. Ostatnim sprawdzianem na własnym lodzie było spotkanie z HC Frýdek-Místek, zakończone porażką 3:4 po rzutach karnych. Tomáš Fučík nie był do końca zadowolony z postawy swojego zespołu, szczególnie w pierwszej tercji i końcówce meczu.
– Jeśli chodzi o ten mecz, to zacznijmy od tego, że zaliczyliśmy bardzo słaby początek. (...) Na szczęście w drugiej tercji grę poprawiliśmy i trochę się obudziliśmy. (...) Brakuje nam doświadczenia i hokejowej mądrości, żeby mądrze dowieźć wynik do końca – ocenił 32-letni golkiper w rozmowie z polskihokej.eu.
Zwrócił również uwagę na niepotrzebne kary oraz błędy w przewadze, które na najwyższym europejskim poziomie mogą zostać bezlitośnie wykorzystane.
Dla Fučíka początek sezonu będzie również ważnym okresem pod względem indywidualnym. Ma on za sobą dopiero dwa mecze i przyznaje, że wciąż potrzebuje czasu, aby wrócić do optymalnego "feelingu". Liczy, że wystąpi w kolejnym meczu w Nitrze, które pozwoli mu poprawić elementy niemożliwe do wypracowania podczas treningów.
Największe emocje rozpoczną się jednak już we wrześniu. GKS Tychy czeka sześć spotkań z sześcioma różnymi rywalami. Wśród nich są mistrz Finlandii Tappara Tampere, mistrz Czech HC Dynamo Pardubice, wicemistrz Niemiec Adler Mannheim, wicemistrz Szwajcarii HC Davos, Servette Genewa oraz Škoda Pilzno.
Tyszanie rozpoczną zmagania od dwóch wyjazdów. 3 września zmierzą się z HC Dynamo Pardubice, a dwa dni później ze Škodą Pilzno. Później czekają ich domowe spotkania z HC Davos i Servette Genewa, następnie wyjazd do Mannheim i na zakończenie fazy zasadniczej mecz z Tapparą Tampere w Tychach.
– Ja bym powiedział, że to jest naprawdę jeszcze inna dyscyplina, bo tutaj nie możemy porównać tego, jak wyglądają te mecze sparingowe z tym, jak będą wyglądać mecze w CHL, bo tam już się naprawdę gra o poważne punkty, o honor i o prestiż – podkreślił Tomáš Fučík.
Jego zdaniem właśnie w tych spotkaniach należy oczekiwać zaangażowania porównywalnego z tym, jakie zespół prezentował w fazie play-off poprzedniego sezonu. Szczególny będzie dla niego pierwszy mecz w Pardubicach. Na trybunach pojawią się jego bliscy, ponieważ jego siostra mieszka w położonym niedaleko Hradcu Králové.
– Staram się do tego podchodzić tak, żeby nie robić z tych meczów czegoś przesadnie wyjątkowego. Jako profesjonalista przygotowuję się do każdego spotkania w taki sam sposób – zaznaczył reprezentant Polski.
I dodał: – Aczkolwiek, szczerze mówiąc, w Pardubicach pojawi się cała moja rodzina i szersze grono bliskich, bo moja siostra mieszka w Hradcu Králové, jakieś pół godziny od Pardubic, a to przecież wielki rywal tego klubu, więc na pewno przyjadą na mecz. Z drugiej strony, to jest takie małe święto. Chciałbym, żebyśmy zrobili wynik lepszy niż w poprzednim roku, ale przede wszystkim chciałbym, żebyśmy grali w hokej taki, za który nie musielibyśmy się wstydzić
Na zakończenie bramkarz GKS-u podkreślił, jak ważne jest dla niego skupienie i rutyna niezależnie od miejsca rozgrywania spotkania.
– Oczywiście fajnie jest pokazać się przed rodzicami, ale szczerze mówiąc, czy gramy przed czeską publicznością, czy przed polską, staram się skupić jak najbardziej na meczu. Jestem na tym punkcie bardzo wyczulony, bo każda mała zmiana potrafi zaburzyć moją strefę komfortu, dlatego staram się robić dokładnie to samo przed każdym meczem – podsumował Tomáš Fučík.
Czytaj także:
- Nowy klub na hokejowej mapie Polski! Zespół buduje reprezentant kraju
- Sparing Na Żywo: Nitra-GKS Tychy -:-, Zagłębie-Frýdek -:-, JKH-AZ Hawierzów -:-, Liptowski-Cracovia -:- [WIDEO, LIVE, STREAM]
- Kibice, rezerwujcie czas! Najpierw koncert gwiazdy, potem wielka prezentacja Unii Oświęcim
- Tak Unia Oświęcim rozmontowała defensywę rywali. Polski napastnik zdradził kulisy
- Doświadczony obrońca mistrzów Polski uspokoił kibiców. "Nasz dobry czas przyjdzie"

Komentarze