Kamil Wałęga zdobył dziś zwycięskiego gola w derbowym meczu słowackiej ekstraligi. Polak nie dał szans bramkarzowi, który przyjechał prosto z zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie.
Drużyna Vlci Żylina, której barwy reprezentuje Wałęga, rozgrywała dziś derby regionu Poważe z Duklą Trenczyn. "Wilki" pewnie pokonały niżej notowanego rywala na jego terenie. Mecz zakończył się ich wygraną 5:1, a zwycięskiego gola do statystyk może sobie zapisać właśnie polski napastnik. W 14. minucie podczas gry w przewadze Wałęga zdobył bramkę na 2:0. Jego drużyna grała wówczas w liczebniejszym składzie, ponieważ sztabowi trenerskiemu rywali nieco wcześniej nie udał się "challenge", którym próbował odwołać otwierającego wynik gola Daniela Tkáča, twierdząc, że wcześniej był spalony. Bramkarzem pokonanym dziś przez Wałęgę był Julian Junca, który wszedł do bramki Dukli prosto po powrocie z zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie. Jeszcze we wtorek stał w bramce reprezentacji Francji w przegranym 1:5 meczu z Niemcami o awans do ćwierćfinału olimpijskiego. Po pierwszej tercji, w której wpuścił gole króla strzelców ubiegłego sezonu NHL Leona Draisaitla, a także Frederika Tiffelsa i Johna-Jasona Peterki, do gry już nie wrócił, ustępując między słupkami miejsca Antoine'owi Kellerowi. Wcześniej wpuścił także 6 goli w przegranym przez Francuzów 2:10 grupowym meczu z Kanadą. Wtedy "ustrzelili" go m.in. Sidney Crosby, Macklin Celebrini i Cale Makar. A Kamil Wałęga być może będzie miał okazję pokonać go również podczas majowych Mistrzostw Świata dywizji I grupy A w Sosnowcu, w których Francja będzie rywalem reprezentacji Polski.
Dziś najlepszym graczem drużyny z Żyliny wybrano rozgrywającego swój 400. mecz w słowackiej ekstralidze Patrika Koyša, który strzelił gola i zaliczył 2 asysty. Tkáč oprócz bramki także raz asystował, a dla zwycięzców trafiali też Filip Vašaš i Marek Korenčik. Bramkarz gości Connor LaCouvee obronił 19 z 20 strzałów drużyny z Trenczyna. Kamil Wałęga tradycyjnie zagrał w nominalnym drugim ataku "Wilków". Na lodzie był łącznie przez 19 minut i 8 sekund, czyli najdłużej ze wszystkich napastników przyjezdnych. Oddał 3 strzały na bramkę i stanął do 9 wznowień, z których wygrał 3. Dzisiejszy gol był jego 10. zdobytym w obecnym sezonie ligowym, który z powodu długotrwałej kontuzji zaczynał dopiero w grudniu. W 23 meczach ligowych zanotował także 8 asyst, a do tego zdobył 2 bramki w 2 meczach Pucharu Słowacji, który jego zespół zdobył. Vlci Żylina zajmują 4. miejsce w ligowej tabeli. W niedzielę podejmą wicelidera, Slovana Bratysława.
Dukla Trenczyn - Vlci Żylina 1:5 (0:2, 0:1, 1:2)
0:1 Tkáč - Gachulinec 12:06
0:2 Wałęga - Ranford - Chicoine 13:34 (w przewadze)
0:3 Vašaš - Galamboš - Koyš 34:15
0:4 Korenčik - Koyš - Tkáč 43:55 (w przewadze)
0:5 Koyš - Galamboš 47:02
1:5 Bellerive - Ullman - Descheneau 52:13 (w przewadze)
Strzały: 20-26.
Minuty kar: 12-12.
Widzów: 1 512.
Czytaj także: