JKH GKS Jastrzębie w 31. kolejce TAURON Hokej Ligi przegrał wyjazdowe starcie z GKS-em Katowice 3:5. O komentarz po tym meczu poprosiliśmy Szymona Kiełbickiego, 22-letniego napastnika JKH.
HOKEJ.NET: – Jak podsumujesz dzisiejsze spotkanie?
Szymon Kiełbicki: – Myślę, że to był ciężki mecz z GKS-em Katowice. Padło bardzo dużo goli, masa popełnionych błędów. Myślę, że przez ten Puchar Polski zmęczenie nas troszkę trzyma. Na końcu jeszcze była sytuacja, którą mogłem wykorzystać i dać ekipie nadzieje na chociaż jeden punkt. Niestety nie udało się i przegrywamy to spotkanie.
Co przesądziło o Waszej porażce?
– Myślę, że skuteczność. Ogólnie ciężko powiedzieć, na pewno pojawiło się kilka błędów, nie blokowaliśmy tych strzałów. Na świeżo po meczu to są takie proste rzeczy, które powinniśmy robić lepiej.
Czy na lodzie odczuwaliście brak Maćka Urbanowicza i Karolusa Kaarlehto?
– Myślę, że na pewno. Chłopaki mieli wolne, Maciek został zawieszony po bójce, natomiast bramkarz dostał chyba wolne. Brakowało ich, ale cóż musieliśmy grać takim składem, a i tak mogliśmy wygrać.
Czy GKS Katowice Was czymś zaskoczył?
– Myślę, że nie. Każdy przeciwnik, z którym gramy jest przez nas analizowany i jesteśmy na to gotowi.
Jak ocenisz swój występ?
– Nie był najlepszy, ale też nie był najgorszy. Uważam, że było w porządku.
Rozmawiał: Karol Pankiewicz
Czytaj także: