Kolejny thriller! Rozstrzygnięcie zapadło po ponad 3 godzinach walki [WIDEO]
Kolejny dramatyczny mecz w finale konferencji wschodniej NHL rozstrzygnęła kolejna dogrywka. A jak dogrywka, to drużyna Carolina Hurricanes jest spokojna o wynik. Najlepszy zespół sezonu zasadniczego na Wschodzie po raz pierwszy prowadzi w walce o awans do finału play-off i znów ma przewagę własnej tafli.
Hurricanes tej nocy nie przestraszyli się atmosfery w Bell Centre w Montrealu i ani przez moment nie pozwolili miejscowym Canadiens prowadzić w spotkaniu numer 3 finału play-off na Wschodzie. Trzykrotnie wychodzili na prowadzenie, a za trzecim razem gospodarze już nie mogli odpowiedzieć. Po ponad 3 godzinach od rozpoczęcia meczu Rosjanin Andriej Swiecznikow golem zdobytym w 15. minucie dogrywki dał "Huraganom" zwycięstwo 3:2 i prowadzenie 2-1 w całej rywalizacji. Wcześniej gola otwierającego wynik zdobył w 9. minucie obrońca gości Shayne Gostisbehere. Canadiens wyrównali w 16. minucie za sprawą swojego defensora Mike'a Mathesona, ale ich radość z remisu trwała tylko 54 sekundy, bo po takim czasie Taylor Hall na raty wepchnął krążek do bramki Jakuba Dobeša. W drugiej odsłonie podczas gry w przewadze świetne dwójkowe rozegranie akcji przez Cole'a Caufielda i Lane'a Hutsona pozwoliło temu drugiemu doprowadzić do remisu. Hala w Montrealu eksplodowała radością jeszcze raz, tym razem w trzeciej tercji, gdy Noah Dobson strzałem po kiju Nikolaja Ehlersa skierował krążek do bramki Frederika Andersena. Była to jednak radość przedwczesna, bo trener "Canes" Rod Brind'Amour zgłosił "challenge" i okazało się, że Cole Caufield "spalił" wjeżdżając do tercji ataku.
Hurricanes pozostają w tegorocznej fazie play-off prawdziwymi królami dogrywek. Także w dodatkowej części meczu wygrali spotkanie numer 2 z Canadiens, a ogółem wygrali wszystkie 5 rozgrywanych w rozgrywkach postsezonowych, a zatem odnieśli w takich okolicznościach połowę ze swoich zwycięstw. Są także nadal bezbłędni w meczach wyjazdowych, w których mają bilans 5-0. bo wcześniej na wyjazdach pokonywali po 2 razy Ottawa Senators w pierwszej i Philadelphia Flyers w drugiej rundzie. Canadiens, niezależnie od tego, jak wiele mówi się o gorącej atmosferze w Bell Centre, wygrali w tym obiekcie zaledwie 2 z 7 meczów w rywalizacji o Puchar Stanleya. W spotkaniu numer 3 miejscowi znów byli przez gości totalnie zdominowani w liczbie strzałów. W systemie trenera Brind'Amoura to jego zespół ma strzelać częściej od rywali. Od 2018 roku, gdy były świetny napastnik "Huraganów" objął stery w Raleigh, to właśnie Hurricanes pozwalają rywalom na najmniej strzałów ze wszystkich ekip w NHL. W sezonie zasadniczym mieli w tym elemencie przewagę w 65 z 82 rozegranych spotkań. W dwóch ostatnich grach przeciwko "Habs" wynieśli jednak tę zasadę na nowy poziom. W meczu numer 2 ekipa z Montrealu strzelała tylko 12 razy, a ostatniej nocy zaledwie 13, w tym tylko raz w trzeciej tercji i raz przez ponad 14 minut dogrywki, choć w tej ostatniej Matheson był o włos od zakończenia meczu strzałem, który okazał się niecelny, bo wylądował na poprzeczce. Hurricanes oddali 38 uderzeń na bramkę Dobeša.
Obie drużyny zostają teraz w Montrealu. Mecz numer 4 tej serii odbędzie się w nocy ze środy na czwartek polskiego czasu. W historii play-off NHL drużyny rozpoczynające rywalizację u siebie i prowadzące 2-1 wygrały 74 % swoich serii, a na poziomie półfinału 77,1 %.
Montréal Canadiens - Carolina Hurricanes 2:3 (1:2, 1:0, 0:0, 0:1)
0:1 Gostisbehere - Jankowski - Robinson 8:24
1:1 Matheson - Diemidow - Evans 15:28
1:2 Hall - Miller - Blake 16:22
2:2 Hutson - Caufield - Dobeš 24:43 (w przewadze)
2:3 Swiecznikow - Jarvis 74:06
Strzały: 13-38.
Minuty kar: 8-6.
Widzów: 20 962
Stan serii: 1-2. Czwarty mecz w nocy ze środy na czwartek w Montrealu.
Czytaj także:
- Ależ lista gości na pożegnaniu słowackiego hokeisty! Plejada legend NHL zjechała do Trenczyna
- Urodził się w Gdańsku. Etatowy reprezentant Niemiec przenosi się do Szwecji
- Szok na Słowacji! Kolejny klub znika z mapy
- Chcą równych praw i grożą bojkotem Mistrzostw Świata. "Mamy już dość!"
- Słoweński klub uratowany! Wraca do gry pod nową nazwą

Komentarze
Lista komentarzy
borysuka
Go HABS Go!!!
Mogiel
Brawo Hurricanes dominacja w każdym meczu i zasłużone wyjście na prowadzenie ale teraz czeka was najtrudniejsze. Sędziowie jak w poprzednich rundach odpalą rytuał przepychania Montrealu na siłe.
Ice Ponder
Dominacja w każdym meczu....szczególnie w pierwszym......Te brednie o przepychaniu Habs to ci AI pisze?