Legendarny zawodnik uhonorowany. Piękna i wzruszająca uroczystość
Eric Staal został czwartym zawodnikiem, którego numer został zastrzeżony przez drużynę Carolina Hurricanes. Koszulkę z jego nazwiskiem i "12" podniesiono w Lenovo Center przed niedzielnym meczem drużyny z Anaheim Ducks.
Pochodzący z Thunder Bay z Ontario zawodnik trafił do NHL jako draftowa dwójka w 2003 roku. Rozegrał w lidzie 18 sezonów, wszystkie w drużynie Carolina Hurricanes. Strzelił 455 goli i zanotował 608 asyst w 1365 meczach w karierze. Od 2009 do 2016 pełnił funkcję kapitana i wystąpił w sześciu meczach All-Star NHL, zdobywając tytuł MVP w 2008 roku.
Ustanowił kilka rekordów organizacji po przeprowadzce zespołu w tym w ilości zdobytych goli (322), asyst (453), punktów (775), goli strzelonych w grze w przewadze (105) i hat-tricków (13).
Staal, który w październiku skończył 40 lat, w 2010 roku, po tym jak zdobył z reprezentacją Kanady złoty medal Igrzysk Olimpijskich, dołączył do elitarnego Triple Gold Club. Kanadyjczyk miał już bowiem na swoim koncie najcenniejszy medal z mistrzostw świata (2007) oraz Puchar Stanleya (2006).
– Moim najważniejszym wspomnieniem z gry w Hurricanes jest bezsprzecznie zdobycie Pucharu. Tamten wieczór to był szczyt mojej kariery – powiedział były kapitan Hurricanes.
Na ceremonię przybyła rodzina Staala, w tym jego bracia Jordan, obecny kapitan drużyny Hurricanes, i Marc, były obrońca NHL. Obecni gracze "Huraganów" wzięli udział w uroczystościach z ławek rezerwowych, obecnych było także kilku jego byłych kolegów z drużyny - Cam Ward i Justin Williams, członkowie Hurricanes Hall of Fame obserwowali ceremonię z lodu.
Odtworzono zmontowany klip wideo zawierający najważniejsze momenty i wywiady z dni gry Staala a poza tym, że koszulka z jego numerem zawisła pod sufitem hali, były zawodnik otrzymał też inną, indywidualną już pamiątkę – zegarek z wygrawerowanymi słowami "Forever a Hurricane".
– Żadne słowa nie oddadzą tego ile to wszystko dla mnie znaczy – powiedział Staal podczas ceremonii. Jego wypowiedź była często przerywana brawami i okrzykami kibiców. – Chciałbym wrócić do hokeja w jakieś innej formie, ale na razie nie pozwalają mi na to obowiązki domowe, pomagam m.in. w trenowaniu mojemu najmłodszemu i najstarszemu synowi.
Czytaj także:
- Weteran z wielkim CV w Dallas Stars. Ma pomóc w walce o Puchar Stanleya
- Jedziemy do Dallas i Chicago! NHL na stadionie dla ponad 100 tysięcy widzów!
- Od treningów w domowej piwnicy po gwiazdę NHL. "Uwielbia grać i wygrywać"
- Rekordowy kontrakt w Detroit! Aż 91 milionów dolarów
- Sensacyjny powrót legendy NHL? Rangers chcą ratować sezon. 40-latek znów założy sprzęt?

Komentarze