Miejskie dyskusje o przyszłości Podhala. "Nasz los jest niepewny"
W miniony poniedziałek odbyła się XXXII Sesja Rady Miasta Nowy Targ. Byliśmy na nim świadkami wypowiedzi Łukasza Kamińskiego, który przedstawił perspektywę młodych hokeistów na nadchodzącą przyszłość.
Dotychczasowy gracz Podhala podkreślał, że w minionym sezonie "Szarotki" w młodym składzie wywalczyły złoto na zapleczu i sportowo są gotowi na ekstraligę. Zauważył jednak, że w przeszłości zapominano o wychowankach, a zatrudniano w ich miejsce obcokrajowców.
Przychodzę do Państwa w imieniu młodych hokeistów, którzy chcą kontynuować swoją karierę sportową. Rozwijać swoje umiejętności i jak najlepiej reprezentować swój klub i miasto. Średnia wieku zawodników, którzy wygrali pierwszoligowe zmagania i w sportowy sposób wywalczyli sobie prawo gry w ekstralidze, wynosi 22,8 lat. To jest kapitał, którego nie powinno się odrzucać. Aktualnie do sezonu przygotowuje się nas 30. Większość to młode chłopaki, ale zdolne. Trzeba im tylko podać pomocną dłoń. Inwestycja w nich, to powrót za cztery do sześciu lat do dawnej marki Podhala. Wielu z nich na stulecie klubu będzie miała najlepszy hokejowy wiek, czyli przez kilka następnych lat będzie można liczyć na sukcesy i promocję Nowego Targu.
Rezygnacja z seniorskiego hokeja nie byłaby motywacją dla młodych, by podjąć się ciężkiej pracy hokejowej bez przyszłości. Zawsze, gdy Podhale znajdowało się nad przepaścią, ratunkiem byli wychowankowie. Tak będzie też teraz. Chcemy rozwijać swoją pasję w miejscu zamieszkania, a nie w innych klubach. Nie ukrywam, że nowy przepis mówiący o tym, iż w każdej drużynie musi grać dziesięciu Polaków, sprawia, że jest na nas zapotrzebowanie. Chcemy jednak pomóc klubowi, który znalazł się w takiej, a nie innej sytuacji, ale z winy tych, których już w klubie nie ma. Nie jest to też zawodników wina, bo zapominano o nas, a zatrudniano obcokrajowców. Nikt wtedy nie zastanawiał się nad dotacją dla klubu. Pieniądze na obcych wydawano, a na swoich nie. Trzeba teraz o nie walczyć, wręcz żebrać.
Nasz los jest niepewny. Decyzje muszą być podjęte szybko, bo sezon za pasem. Chcemy mieć jasną sytuację, by w spokoju przygotowywać się do sezonu, a czas nagli, bo sezon za pasem. Chcemy reprezentować klub z 93-letnią tradycją i pozycją, wypracowaną przez naszych poprzedników. Klub w swojej kolekcji ma ponad 100 medali z różnego kruszcu we wszystkich kategoriach wiekowych. Hokejowe Podhale, jak mało który klub w mieście, ma bogatą historię. To bogactwo wypracowali ludzie, oddani klubowi i miastu. Czy klub z taką historią nie zasługuje na pomoc i szacunek?
Zakończę słowami Marszałka Józefa Piłsudskiego wypowiedzianymi dawno, ale są aktualne, nie tylko w sporcie, ale w każdej dziedzinie życia. „Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”.
Czytaj także:
- Kibice, rezerwujcie czas! Najpierw koncert gwiazdy, potem wielka prezentacja Unii Oświęcim
- Tak Unia Oświęcim rozmontowała defensywę rywali. Polski napastnik zdradził kulisy
- Doświadczony obrońca mistrzów Polski uspokoił kibiców. "Nasz dobry czas przyjdzie"
- Niepokojące sceny w meczu Unii Oświęcim. Ważny zawodnik nie dokończył spotkania
- Zagłębie przegrywa na Słowacji. Lider zespołu zdradził, co trzeba poprawić

Komentarze
Lista komentarzy
NTjacek
Bez konkretnego załatwienia długów nie ruszymy z miejsca brać Zdziska do raportu
szop
odwaznie cytuwac marszalka ktory badz co badz byl morderca (dla tych ktorych to oburza radze zapoznac sie z historia)
lauri
Szkoda że tak bardzo ważny historycznie klub który "stworzył" tylu legendarnych graczy jest w sytuacji takiej jak ta, trzymam za was kciuki z Bieszczad że chociaż wam się uda z tego jakoś wyjść.