Niezwykle ważne zwycięstwo odnieśli hokeiści Unii Oświęcim. Biało-niebiescy w piątym meczu ćwierćfinału play-off pokonali KH Energę Toruń 4:0 i tylko krok dzieli ich od awansu do strefy medalowej. Dwie bramki dla Oświęcimian zdobył Ville Heikkinen, a swoje pierwsze czyste konto w najważniejszej części sezonu zachował Linus Lundin.
Gospodarze zostawili na lodzie sporo zdrowia i okazali się zespołem lepszym w każdym elemencie hokejowego rzemiosła. Ofiarniej bronili, wykreowali sobie więcej dogodnych okazji i oddali ponad dwa razy więcej strzałów. Antona Svenssona pokonali czterokrotnie.
Losy spotkania rozstrzygnęły się w drugiej odsłonie, w której podopieczni Róberta Kalábera strzelili trzy gole. Później mogli kontrolować przebieg meczu.
Spotkanie prowadzone było w niezłym tempie, ale w porównaniu do poprzednich konfrontacji tych drużyn mniej było fizyczności. Kilka razy na lodzie zaiskrzyło, ale sędziowie szybko opanowali sytuacje.
Korekty
Trener Sami Hirvonen zdecydował się na kila korekt w składzie. W jednej formacji zestawił Jakuba Lewandowskiego z braćmi Kalinowskimi, w drugiej zagrał Dienis Fjodorovs, a do czwartej został przeniesiony Illa Korenczuk. Zabrakło Daniila Kulintseva i Patryka Napiórkowskiego.
Jeśli chodzi o ekipę Unii, to z powodu urazów nie zagrali Roman Diukow, Bartosz Florczak i Martin Kasperlík. Do gry wrócił Lukash Matthews, a w składzie znalazł się też Nick Moutrey. Rosły Kanadyjczyk pełnił rolę straszaka, bo w trzecim ataku - z Samuelem Petrášem i Damianem Tyczyńskim - występował Kacper Prokopiak.
W pierwszej odsłonie nie oglądaliśmy bramek, bo ze swoich obowiązków dobrze wywiązywali się golkiperzy: Linus Lundin i Anton Svensson. Warto nadmienić, że oba zespoły po dwa razy grały w przewadze.
Trzy gole i nokaut
Biało-niebiescy w najlepszy możliwy sposób rozpoczęli drugą odsłonę. Rozwiązali worek z bramkami już po 72 sekundach gry. Pod bandą krążek przejął Reece Scarlett, a Roman Rác dograł do Villego Heikkinena, a ten z korytarza międzybulikowego posłał gumę w okienko.
Ta bramka wyraźnie uskrzydliła gospodarzy, którzy zamierzali pójść za ciosem. W 25. minucie Lukash Matthews zagrał do wychodzącego na czystą pozycję Erika Ahopelto. Z pierwszym strzałem fińskiego skrzydłowego Svensson sobie poradził, a przy dobitce pomogła mu poprzeczka.
Dwie dobre interwencje zaliczył też Lundin, który zatrzymał przedzierającego się przed bramkę Andrija Denyskina, a także próbę z lewego bulika Mikołaja Sytego.
Kluczowa dla losów spotkania okazała się 31. minuta. Wówczas ekipa dowodzona przez Róberta Kalábera zdobyła bramkę w liczebnym osłabieniu. Gumę przejął Erik Ahopelto, a próbę nerwów z golkiperem "Stalowych Pierników" wygrał Ville Heikkinen, który z bekhendu trafił pod poprzeczkę.
Tuż przed zakończeniem tercji na 3:0 podwyższył Samuel Petráš, który będąc faulowanym, wykończył akcję Damiana Tyczyńskiego i Kacpra Prokopiaka.
Ostatnie słowo
W trzeciej odsłonie znów więcej z gry mieli gospodarze. Blisko skompletowania hat tricka był Heikkinen, a uderzenie Miki Partanena ostemplowało poprzeczkę. Ekipa z Chemików 4 nie wykorzystała też 79 sekund gry w podwójnej przewadze.
Aż w końcu na 127 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry pieczęć na zwycięstwie postawił Daniel Olsson Trkulja. 35-letni Szwed uderzył bez przyjęcia z prawego bulika i guma trafiła pod poprzeczkę. Warto zaznaczyć, że stało się to podczas siódmej tego wieczoru gry Oświęcimian w power playu.
KS Unia Oświęcim - KH Energa Toruń 4:0 (0:0, 3:0, 1:0)
1:0 Ville Heikkinen - Roman Rác, Reece Scarlett (21:12),
2:0 Ville Heikkinen - Erik Ahopelto (30:56, 4/5),
3:0 Samuel Petráš - Damian Tyczyński, Kacper Prokopiak (38:18),
4:0 Daniel Olsson Trkulja - Ołeksandr Peresunko, Ville Heikkinen (58:53, 5/4).
Sędziowali: Paweł Breske, Marcin Polak (główni) - Mateusz Kucharewicz, Michał Żak (liniowi).
Minuty karne: 10-18
Strzały: 38-16.
Widzów: 3000.
Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 3:2 dla Unii.
Kolejny mecz: we wtorek o 18:00 w Toruniu.
Unia Oświęcim: L. Lundin - A. Söderberg, A. Mäkelä (2); M. Partanen (2), D. Olsson Trkulja, O. Peresunko - J. Morrow, R. Scarlett (2); R. Rác, V. Heikkinen, E. Ahopelto - J. Kubeš, L. Matthews; S. Petráš (2), D. Tyczyński, N. Moutrey - M. Mościcki; Ł. Krzemień, R. Galant, M. Kusak oraz K. Prokopiak.
Trener: Róbert Kaláber
KH Toruń: A. Svensson - J. Ilvessuo, V. Laitinen; R. Baszyrow (4), M. Syty (2), A. Denyskin (4) - J. Gimiński, M. Zieliński; D. Fjodorovs, R. Arrak, O. Worona - A. Jaworski (2), E. Schafer; J. Lewandowski, K. Kalinowski (4), M. Kalinowski - O. Kurnicki; C. Phelps, S. Maćkowski, I. Korenczuk oraz M. Cybulski.
Trener: Sami Hirvonen
Czytaj także: