Obraźliwe słowa o LGBT+. Kontrowersyjny bramkarz wywołał kolejny skandal
Kontrowersyjny bramkarz znów wywołał burzę. Tym razem poszło o obraźliwe słowa wobec mniejszości seksualnych. - Nie będziecie mówić mnie, dorosłemu człowiekowi, co ja mogę i czego nie mogę mówić albo myśleć - mówi hokeista, zwracając się do "faszystów".
Zaczęło się od nagrania, które kilka dni temu w mediach społecznościowych opublikował fiński hokeista Veli-Matti Savinainen. Mistrz świata z 2019 roku nagłośnił sprawę kursu organizowanego dla młodzieży przez miasto Helsinki we współpracy z organizacją Pride, promującą prawa społeczności LGBT. Wśród wielu kursów oferowanych przez fińską stolicę, znalazł się również taki adresowany do osób w wieku 13-17 lat, na którym będzie można uszyć sobie tzw. packer penisa - produkt symulujący męski narząd płciowy. Packery są noszone przez osoby trans, które mając przypisaną płeć żeńską czują się mężczyznami, ale nie przeszły tranzycji. Ma on nadawać bardziej męski wygląd sylwetce.
Występujący obecnie w drużynie TPS Turku Savinainen już wcześniej dawał wyraz swoim poglądom na temat społeczności LGBT+. W marcu odmówił założenia na mecz przeciwko Ilves Tampere stroju z tęczowymi elementami, jakie nosili jego koledzy z drużyny. Uzasadniał to wówczas względami religijnymi. Tłumaczył jednocześnie, że w pełni szanuje wszystkich ludzi i ich prawo do równego traktowania, dodając jednak: "nie uważam ideologii Pride za coś, co ja osobiście chcę reprezentować". Teraz opublikował na Instagramie nagranie z tekstem "Zostawcie dzieci w spokoju", mówiąc na nim:
- Pride i miasto Helsinki zdecydowały, że 13-letnie dziewczynki powinny mieć swój własny klub penisowego rękodzieła, w którym mogą sobie w spokoju dłubać przy penisach. Gdy ja miałem 13 lat, graliśmy na ulicach, zrywaliśmy jabłka, dzwoniliśmy do drzwi sąsiadów i uciekaliśmy. I tak, te 13-14-letnie dziewczynki zajmowały się tym samym. A teraz... Do cholery... - mówił.
Organizatorzy warsztatów tłumaczyli, że mają one zapewnić młodym osobom z dysforią płciową wsparcie, bezpieczne środowisko i pomóc im poczuć się lepiej przez stworzenie produktu, który pozwoli im odpowiednio wyrażać płeć zgodną z ich odczuwaniem. Szefowa organizacji Pride dodała, że zajęcia nie są dla młodych ludzi obowiązkowe, a dotyczą maksymalnie 10 osób, bo tyle miejsc przewidziano. Nagranie Savinainena nagłośniło tę sprawę w mediach, ale ze środowiska LGBT+ pojawiły się głosy, że hokeista szczuje na nastolatki zmagające się z rozbieżnością między płcią biologiczną a odczuwaną. Fińskiego hokeistę poparł na Instagramie czeski bramkarz drużyny Pelicans Lahti Patrik Bartošák, który w komentarzu pod filmem podziękował mu za jego słowa. Później Czech wdał się w dyskusję z innym komentującym, który przypomniał o skandalu z jego udziałem sprzed 4 lat. Ojciec czeskiego hokeisty zgłosił wówczas na policji, że został przez Bartošáka fizycznie zaatakowany.
- Robiłeś straszne rzeczy swojemu ojcu. Jest jasne, że taki potwór jak ty nienawidzi mniejszości - napisał użytkownik.
Bartošák odpowiedział:
- Potwory takie jak mój ojciec zasługują na to, żeby im w życiu oddać, zwłaszcza, gdy bijesz swoje dzieci do tego stopnia, że już nie mogą chodzić do szkoły. Ale oczywiście pedalskie mniejszości jak ty, nigdy nie zrozumieją życia. Okej, radź sobie.
Ten komentarz wkrótce został usunięty. Prezes Pelicans Lahti Juuso Pulliainen przyznał w rozmowie z gazetą "Iltalehti", że zawodnik usunął go po interwencji klubu.
- Szybko zostaliśmy poinformowani o tym, co się stało. Komentarz w żadnym razie nie reprezentuje opinii albo wartości naszego klubu. Mamy na ten temat radykalnie inne poglądy. Oczekujemy i wymagamy od naszych zawodników, by żyli w zgodzie z wartościami klubu. Ale oczywiście nie możemy ich krępować i ograniczać prywatnego życia naszych zawodników - skomentował.
Działacz dodał, że klub traktuje sprawę bardzo poważnie, odbył rozmowę z hokeistą i zdecyduje o dalszych krokach, ale nie chciał spekulować, jakie mogą być konsekwencje. Stwierdził, że zawodnik rozumie całą sytuację. Bartošák jednak najwyraźniej się nie wycofuje. Po kilku godzinach opublikował bowiem na swoim Instagramie film z krótką wiadomością - jak stwierdził - "dla faszystów", choć nie sprecyzował, kim oni są.
- To jest wiadomość dla wszystkich faszystów. Wciąż żyjemy w wolnym świecie, więc czy się ze mną zgadzacie, czy się ze mną nie zgadzacie, macie, ja mam i każdy ma prawo mówić, co chce. Wciąż żyjemy w wolnym świecie, w którym nie zgadzam się na bycie karanym albo na to, że mam bać się wyrażać moją opinię oraz mówić, jak według mnie jest i wy albo ktokolwiek inny nie będziecie mówić mnie, dorosłemu człowiekowi, co ja mogę i czego nie mogę mówić albo myśleć. Trzymajcie się! - powiedział.
Dziś opublikował nagranie, na którym wypoczywa na leżakach z dzieckiem. Dodał komentarz: "żywych nas nie dostaną".
To już kolejna kontrowersja z udziałem czeskiego bramkarza. Pomijając sprawę napaści na ojca, były także te bliżej związane z hokejem. W 2019 roku po krótkim i niezbyt udanym sportowo pobycie w Oceláři Trzyniec opuścił ten klub i przerwał karierę sportową, ujawniając, że zmaga się z chorobą psychiczną, a do tego ma problem z alkoholizmem. Ogłosił wówczas, że podda się terapii. Zawodnik opowiadał, że dzwonił na numer alarmowy, informując, że rozważa popełnienie samobójstwa. Policja znalazła go w samochodzie na stacji benzynowej w Ostrawie, będącego pod wpływem alkoholu i narkotyków. Kilka lat później klub HK Hradec Králové zwolnił go za łamanie postanowień kontraktu, bo zawodnik notorycznie nie pojawiał się na treningach. W lutym 2024 roku podpisał umowę ze słowackim klubem HK Nowa Wieś Spiska, ale został zwolniony bez rozegrania meczu, bo nie zgodził się poddać badaniom medycznym, które były jednym z warunków klubu przy zawarciu umowy. Czech już po raz trzeci jest zawodnikiem Pelicans Lahti. Z tym klubem w 2023 roku zdobył wicemistrzostwo Finlandii. W zeszłym sezonie zbierał w nim dobre oceny i bronił ze skutecznością 90,8, a w play-offach nawet 92,7 %.
Czytaj także:
- Legenda boi się kobiety we władzach światowego hokeja. Zaskakujące porównanie
- Niespodziewany koniec kariery. Były gracz polskiego klubu powiedział "dość" w wieku 28 lat
- Hokeista idzie do więzienia. Tragiczny finał sprzeczki z kolegą klubowym [WIDEO]
- Były trener Unii Oświęcim ma nowy klub. Przejął uczestnika Hokejowej Ligi Mistrzów
- Był graczem z ciekawym CV, ale w Polsce się nie odnalazł. Teraz zakończył karierę

Komentarze
Lista komentarzy
staatys
Zastanawiające jest, że różne organizacje LPG w swojej agitacji kierują się do młodzieży. Dlaczego odpuszczają starszych, np. w domach spokojnej starości?
iras
lgbtrtvagd to zło
msan
Błagam, awruk, piszcie o hokeju. Treningach, transferach, campach hokejowych w Polsce i za granicą, o przygotowaniu do sezonu poza lodem (jeśli ktoś z tego portalu reklamowego ma w ogóle pojęcie o aktywności fizycznej), o nowinkach w sprzęcie, *Polskich firmach które go produkują. I można tak wymieniać do jutra. Albo dajcie spokój... packery [****]a
Hokej_Fan_GKS_TYCHY
Gdzie tutaj kontrowersje? Chłop powiedział to co myślą wszyscy zdrowi ludzie.
NTjacek
Ale czasy nazywać rzeczy po imieniu to gorzy niż zboczenie
kijek od szczotki
Nie ma w słowniku słów wystarczająco obraźliwych, żeby móc obrazić tych tęczowych zboków i dewiantów.
Andrzejek111
Życzę Ci ,żeby Ci się nie urodził żaden zbok i dewiant wśród zstępnych.
kijek od szczotki
Uderz w stół, a andrzejki się odwezwą :)
Olsen
Taki mamy swiat,pedal pedala [****]m pogania,to jest zwyrodnienie do szescianu
Cubix7
Jprdl, poziom ten strony jest adekwatny do ilości reklam tu wyskakujących. Żenujący poziom pismaków z tego śmiesznego portalu hokejowego. Mam prośbę, zbanujcie mnie dożywotnio, żebym tu już nie chciał wchodzić. Poza tym plwam na te chore, kolorowe [****]! Ha twu!! Żegnam 🤚
Michał83
Im mniej marksizmu na świecie tym lepiej. Pozdrawiam serdecznie wszystkich fanów hokeja wszystkich dwóch płci!
Guy Lafleur
Kiedy dorastałem w Quebecu, w hokeja na lodzie grali tylko prawdziwi mężczyźni.