Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Pewne zwycięstwo Lotosu Gdańsk (WIDEO)

Pewne zwycięstwo Lotosu Gdańsk (WIDEO)

Ważne punkty zdobyli hokeiści Lotosu PKH Gdańsk, którzy walczą o jak najlepszą pozycję przed fazą play-off. We wtorkowy wieczór gdańszczanie pokonali pewnie Zagłębie Sosnowiec 4:1 i mają dwa punkty straty do szóstej Comarch Cracovii.

Gdańszczanie do wtorkowego boju z Zagłębiem Sosnowiec przystąpili bez chorych: Aleksandra Gołowina, Jana Krasowskija, Krystiana Mocarskiego i Josefa Vitka. W drużynie z Zagłębia Dąbrowskiego nie wystąpili kontuzjowani: Adam Jaskólski, Dominik Nahunko i Andrzej Stojek.

Doskonałą szansę na otwarcie wyniku miał Filip Stoklasa, ale Czech przegrał sytuację sam na sam ze swoim rodakiem w bramce Lotosu. Niewykorzystana sytuacja się zemściła. W 8. minucie krążek do bramki skierował Władisław Jełakow, który był najsprytniejszy w podbramkowym zamieszaniu. Chwilę później było już 2:0, bo mocny strzał na bramkę zamienił obrońca Tomasz Pastryk. Przyjezdni nawet grając w liczebnej przewadze nie potrafili zagrozić bramce strzeżonej przez Tomáša Fučíka.

- Mecz nie ułożył się po naszej myśli. Po pierwszej tercji przegrywaliśmy już 0:2, gdzie mieliśmy swoje okazje. Dopiero w końcówce zaczęliśmy prezentować się lepiej, ale to za mało by wywieźć z Gdańska choćby punkt - trafnie podsumował mecz Marcin Kozłowski, trener Zagłębia Sosnowiec.

Gospodarze w drugiej części gry szybko zamienili grę w liczebnej przewadze na bramkę. Składną akcję wykończył Petr Polodna zmieniając tor lotu krążka. Biało-niebiescy kreowali więcej sytuacji pod bramką rywala, a grając skutecznie w destrukcji uniemożliwiali zawiązanie składnej akcji sosnowiczanom. Znakomite szanse zmarnowali choćby Roman Rác i Szymon Marzec.

Trzecia tercja to już gra z obu stron z mniejszym nakładem sił, aby dograć spotkanie do końca, gdyż wynik był już niezagrożony. Gdańszczanie zdołali po raz czwarty pokonać Michała Czernika. Mateusz Danieluk zdobył swoją trzecią bramkę w drugim meczu. Podopiecznych trenera Kozłowskiego stać było na honorowe trafienie. Gdańskiego bramkarza pokonał Damian Tyczyński.

- Z przebiegu całego meczu byliśmy lepszą drużyną. Mieliśmy więcej strzałów, graliśmy więcej na krążku. Teraz przed nami mecz na trudnym terenie w Tychach i na nim się skupiamy - powiedział po meczu Marek Rączka, drugi trener Lotosu PKH Gdańsk.


Lotos PKH Gdańsk - Zagłębie Sosnowiec 4:1
(2:0, 1:0, 1:1)
1:0 - Władisław Jełakow - Konstantin Tiesliukiewicz, Igor Smal (07:35)
2:0 - Tomasz Pastryk - Mateusz Danieluk, Petr Polodna (10:55)
3:0 - Petr Polodna - Ladislav Havlik, Jan Steber (22:44, 5/4)
4:0 - Mateusz Danieluk - Szymon Marzec, Filip Pesta (49:07)
4:1 - Damian Tyczyński - Mariusz Piotrowski, Patryk Jarosz (55:56)

Sędziowali: Przemysław Gabryszak, Włodzimierz Marczuka (główni) - Daniel Lipiński, Sławomir Szachniewicz (liniowi)
Strzały: 41 - 22.
Minuty karne: 6 - 10.
Widzów: 1300.

Lotos (2): Fučík (Studziński n/g) - Bilčík, Havlik; Steber, Polodna, Rác - Szurowski, Tiesliukiewicz; Jełakow (2), Rożkow, Popow - Pastryk (2), Lehmann; Danieluk, Pesta, Marzec - Naróg, Stasiewicz, Smal.
Trener: Marek Ziętara

Zagłębie: Czernik (Radziszewski n/g) - Kaluža, Kowalenko (2); Dybaś, Tyczyński (2), Stoklasa - Cunik, Khoperia; Citok, Blanik, Kozłowski - Charousek, Podsiadło; Sikroa, Dubinin (2), Bernacki (2) - Domogała (2), Działo; Horzelski, Jarosz, Piotrowski.
Trener: Marcin Kozłowski




Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe