Potężny podmuch "Huraganów". 40 lat nie było czegoś takiego [WIDEO]
Imponujący start drugiej rundy play-off NHL zaliczył najlepszy w sezonie zasadniczym zespół konferencji wschodniej. Carolina Hurricanes na razie dominują swoich rywali w sposób, jaki nie robił tego nikt od 40 lat.
W play-off Pucharu Stanleya jeszcze nie skończyła się pierwsza runda, ale tej nocy już wystartowała druga. W Raleigh w Karolinie Północnej miejscowi Hurricanes otworzyli serię z Philadelphia Flyers i nie dali rywalom szans, pokonując ich 3:0. Bohaterem "Huraganów" znów był Logan Stankoven. 23-latek już w 2. minucie spotkania otworzył wynik zmieniając przed bramką tor lotu krążka po strzale Mike'a Reilly'ego z dystansu. A w 37. minucie trafił po raz drugi, ustalając rezultat spotkania. Stankoven wcześniej strzelał gole we wszystkich spotkaniach wygranej 4-0 serii pierwszej rundy przeciwko Ottawa Senators i z 6 trafieniami jest współliderem klasyfikacji strzelców play-off. Kanadyjczyk został tej nocy najmłodszym w historii NHL graczem, który zdobywał gole w 5 pierwszych meczach play-off w jednym sezonie. Pomiędzy jego popisami gola po fantastycznym rajdzie między graczami Flyers zdobył partner Stankovena z drugiego ataku Jackson Blake. Gdy wydawało się, że Travis Sanheim wypchnie go na zewnątrz sprzed bramki, Blake zdołał oddać strzał kończący jego efektowną akcję golem.
Zdobywca bramki wcześniej sam także asystował przy otwierającym wynik golu Stankovena. Po meczu Blake nazwał ciężko pracującą formację ofensywną, którą obok tego duetu tworzy Taylor Hall, "psami ze złomowiska". 19 strzałów graczy Flyers obronił w pierwszym meczu serii duński bramkarz gospodarzy Frederik Andersen, który dość niespodziewanie wygrał w play-off rywalizację o miejsce między słupkami z bardzo dobrze spisującym się w sezonie zasadniczym, znacznie młodszym Brandonem Bussim. To jego drugie "czyste konto" w tegorocznej fazie play-off. Jego koledzy z pola mieli w nim znaczący udział, bo nie pozwalali rywalom na zbyt wiele. Dość wspomnieć, że Flyers w 3 pierwszych ze swoich 4 gier w przewagach nie oddali nawet celnego strzału. Łącznie grając w liczebniejszym składzie zmusili Andersena do interwencji tylko 2 razy. Hurricanes nie tylko wygrali wszystkie 5 dotychczasowych meczów tegorocznych rozgrywek postsezonowych, ale w żadnym z nich ani przez chwilę nie przegrywali. To dopiero 5. w historii przykład zespołu, który nie musiał odrabiać strat w co najmniej 5 pierwszych spotkaniach play-off NHL. Ostatnim byli w 1986 roku Washington Capitals, którzy nie robili tego w pierwszych 6 grach. Mecz numer 2 serii "Huraganów" z "Lotnikami" odbędzie się w Lenovo Center w Raleigh w nocy z poniedziałku na wtorek polskiego czasu.
Carolina Hurricanes - Philadelphia Flyers 3:0 (2:0, 1:0, 0:0)
Stankoven (2.), (37.), Blake (8.)
Czytaj także:
- Drakońska kara dla trenera po awansie. NHL odebrała Vegas wybór w drafcie
- Edmonton Oliers zwolnili trenera. McDavid wypalił bez ogródek!
- Dobrze zbudowany Amerykanin przedłużył kontrakt! Będzie grał do czterdziestki
- Deklasacja! Najlepszy debiutant ligi jednogłośnie zgarnął Trofeum Caldera
- NHL reaguje po brutalnym faulu. Charlie McAvoy zawieszony na sześć spotkań

Komentarze