Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Pudła, które mogły sporo kosztować (WIDEO)

Pudła, które mogły sporo kosztować (WIDEO)

Aleksandr Gołowin może śmiało przybić sobie piątkę z Patrikiem Štefanem. Obaj napastnicy popisali się dość specyficznym wyczynem. Dodajmy, że niechlubnym.


Patrik Štefan, który został wybrany do ligi NHL z pierwszym numerem draftu w 1999 roku, 4 stycznia 2007 roku nie trafił z bliskiej odległości do pustej bramki. Stało się to w meczu ligi NHL NHL Edmonton Oilers - Dallas Stars.


Na 15 sekund przed końcową syreną „Nafciarze” przegrywali 4:5, więc wycofali bramkarza i podjęli ostateczną próbę doprowadzenia do remisu. Marc-Andre Bergeron nie trafił w krążek, który błyskawicznie padł łupem Štefana. Czeski napastnik od razu pognał na pustą bramkę, ale tuż przed celem stracił równowagę i wywrócił się...



Gumę przejął Jarret Stoll zagrał dalekie podanie do Ryana Smytha, ten wjechał w tercję obronną Stars i podał do Aleša Hemský'ego. Ten zwodem oszukał bramkarza i wrzucił krążek do bramki. Niespełna 3 sekundy przed końcową syreną!


„Gwiazdy”, na szczęście dla Štefana, wygrały ten mecz po rzutach karnych.


W PHL podobnie

We wtorek podobną sytuację mieliśmy na polskich taflach. PGE Orlik Opole mierzył się z Kadrą PZHL. Była 59. minuta spotkania i wynik 5:4 dla opolan. Trener Grzegorz Klich postawił wszystko na jedną kartę: zdjął bramkarza i wprowadził do gry dodatkowego napastnika.


Ale ten ryzykowny manewr mógł skończyć się dla jego ekipy fatalnie. Aleksandr Gołowin mknął lewym skrzydłem i miał przed sobą pustą bramkę. Zawodnik, który ma na swoim koncie w sumie 11 sezonów w dawnej rosyjskiej Superlidze i obecnej KHL (452 mecze, 74 gole i 83 asysty), fatalnie przestrzelił. Grupka kibiców zgromadzona na trybunach Toropolu aż złapała się za głowy. Można to zobaczyć na poniższym filmiku. Od 5:49.


Chwilę później ambitnie grający zawodnicy Kadry PZHL-u przeprowadzili akcję i doprowadzili do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się Kamil Wałęga. Byliśmy więc świadkami dogrywki.

Gołowin szybko się zrehabilitował i w 4. minucie dogrywki zdobył „złotego gola”. Niemniej to pudło zapamięta na długo. Tym bardziej, że przełożyło się ono na jeden istotny fakt. Kadra PZHL, występująca wcześniej pod nazwą SMS Sosnowiec i SMS Katowice, zdobyła swój pierwszy punkt w Polskiej Hokej Lidze od 654 dni!

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe