Mija dziesiąty sezon krajowych rozgrywek hokejowych, kiedy z mapy Polski zniknął bydgoski ośrodek. Tamtejsi działacze czynią jednak starania o przywrócenie tej dyscypliny w ich mieście.
Kilka lat temu, po zamknięciu Torbydu i likwidacji klas sportowych, hokej w wydaniu lodowym w Bydgoszczy upadł. Dyscyplina ta przez wiele lat cieszyła się ogromnym zainteresowaniem kibiców, ale z końcem lat 90-tych przeżywała regres. Ośrodek, który wychował olimpijczyka i wielokrotnych uczestników mistrzostw świata, przestał istnieć.
Znalazł się właściciel
Sezon 1999/2000 był ostatnim w historii bydgoskiego hokeja. Wówczas tamtejsze BTH występowało w pierwszej lidze, lecz po 24 rozegranych spotkaniach drużynę wycofano z rozgrywek. Brakowało pieniędzy, wiekowy Torbyd niszczał, a prezydent miasta postanowił o zamknięciu hali lodowej. Analizując koszty modernizacji uznano, że pieniądze ze sprzedaży gruntu w centrum miasta wystarczą lub będą stanowić duży wkład w budowę nowej hali przy „Łuczniczce”. Torbydu do dziś nie sprzedano z powodu roszczeń właścicieli, którzy ujawnili się po latach, a hali lodowej z prawdziwego zdarzenia nie ma.

W Toruniu natomiast niebawem zostanie otwarte lodowisko treningowe przy hali „Tor-Tor” / Fot. Jacek Smarz, archiwum
Jest za to zainteresowanie bydgoszczan, którzy chętnie uczęszczają na ślizgawki. Część młodzieży z chęcią wzięłaby do rąk kije hokejowe i uganiała się za kauczukowymi krążkami.
- Ślizgawki cieszą się dużym zainteresowaniem dzieci i młodzieży - mówi Dariusz Kantorski, dyrektor szkoły nr 65 w Bydgoszczy, przy której działa sztuczne lodowisko. - Korzysta z nich w tygodniu około 400 dzieci z naszej placówki i ponad 500 z ościennych. Rodzice i ich pociechy pytają nas, czy mogliby grać u nas w hokeja. Wychodząc na przeciw zainteresowaniu, będziemy występowali z prośbą do ratusza o powołanie od września klasy sportowej o profilu hokeja na lodzie.
Opłacić szkoleniowców
W tym celu złożono już list intencyjny do Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Bydgoszczy.
- Zabiegaliśmy o to od jakiegoś czasu. Udało namówić się Budowlany Klub Sportowy, aby wziął pod swoje skrzydła sekcję hokejową. Złożyliśmy pismo z prośbą powołania klasy sportowej przy szkole podstawowej nr 65. Chcielibyśmy, aby Wydział Oświaty przejął na swoje barki koszty utrzymanie dwóch trenerów, którzy jeszcze w Bydgoszczy zostali - mówi Waldemar Matuszak, niegdyś sędzia, a obecnie szef Wydziału Sędziowskiego PZHL.
Działacze, popierani przez prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie Zdzisława Ingielewicza oraz sztab jego doradców, z Mariuszem Czerkawskim na czele, zamierzają odbudować szkolenie młodzieży, która miałaby stawiać pierwsze kroki na niepełnowymiarowej tafli w Fordonie, a w przyszłości przenieść się do nowej hali.
Odbierają obiekt za pięć dni
Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy bydgoski ośrodek przeżywał kłopoty, w Toruniu również panował kryzys, lecz tutaj udało się zapobiec katastrofie. Co prawda luki w szkoleniu nie udało się zapełnić, ale od kilku lat szkółka hokejowa stara się rozwijać.
Niebawem może być jeszcze lepiej, gdyż za miesiąc do użytku zostanie oddana druga hala, z pełnowymiarową taflą treningową.
- 3 marca odbieramy obiekt - mówi Zbigniew Jaskólski, z toruńskiego Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. - W zasadzie prawie wszystko jest już gotowe. Od kilku dni trwają prace wykończeniowe. Na placu budowy pracuje już tylko kilka osób.
Główna tafla „Tor-Toru” ostatnimi czasy nie wytrzymywała naporu wszystkich chętnych. Zainteresowanie narastało, a grafik zajęć niejednokrotnie pękał w szwach. Dlatego dla wielu klubów powstanie nowego lodowiska stworzy możliwość częstszych treningów i kształcenia większej liczby chętnych. Pierwsze zajęcia odbędą się jednak nie prędzej niż na przełomie marca i kwietnia.
- Nie da się przyśpieszyć oddania lodowiska do użytku, gdyż od 23 marca na nowy obiekcie skręcane będą nowe bandy - dodał Zbigniew Jaskólski.
Bandy już kilka miesięcy temu zostały zakupione przez miasto, a ich instalacja trwać będzie tydzień.
Nowości - Sławomir Kabat, Dariusz Łopatka
Czytaj także: