Hokej.net Logo

Selekcjoner Polek ma plan. Po triumfie zdradził, co musi się zmienić

fot: polskihokej.eu
fot: polskihokej.eu

Reprezentacja Polski kobiet zwyciężyła w Europejskim Pucharze Narodów w Sosnowcu. Hokejowe Orlice pokonały Słowenię, Hiszpanię i wyżej notowaną Wielką Brytanię. Dla selekcjonera Tomasza Rostkowskiego był to pierwszy turniej z kadrą. Choć miał do dyspozycji zaledwie trzy treningi, już rozpoczął wdrażanie swojej koncepcji gry.

– Osiągnęliśmy dobry rezultat. Nie było dużo tych treningów, ale udało nam się wypracować pewne schematy. Dziewczyny chcą się uczyć, chcą się rozwijać. To było dla mnie najważniejsze podczas pierwszego zgrupowania – podsumował szkoleniowiec.

Polki miały przewagę w celnych strzałach, ale zdaniem trenera wciąż muszą poprawić skuteczność. Powody do zadowolenia daje za to gra defensywna i postawa bramkarek. W trzech spotkaniach zespół stracił tylko dwie bramki.

– Wszyscy widzieli, że musimy poprawić skuteczność. Cieszę się, że dziewczyny też już to rozumieją. Praca w klubach i praca w codziennym treningu da rezultaty. Odwrócę sytuację i powiem, że straciliśmy tylko dwie bramki. Bramkarki zrobiły swoją robotę. Będzie mi bardzo ciężko wybrać, kto będzie reprezentować nasz kraj – przyznał Rostkowski.

"Udało się wprowadzić dziewięć procent"

Selekcjoner podkreślił, że pierwsze zgrupowanie służyło przede wszystkim poznaniu zawodniczek, budowaniu zaufania i przedstawieniu podstaw jego filozofii gry.

– Myślę, że na te chwilę udało mi się wprowadzić dziewięć procent z tego co bym chciał, w grę drużyny. Dziewczyny są chętne do pracy i rozwoju. Mieliśmy bardzo mało czasu na treningi – zaznaczył.

Przed Polkami najważniejszy sprawdzian, czyli mistrzostwa świata Dywizji IB w Korei Południowej. Rywalkami biało-czerwonych będą Wielka Brytania, Kazachstan, Korea Południowa, Łotwa i Chiny. Trener nie zamyka również selekcji i zapowiada kolejne powołania.

– Selekcja nie jest zamknięta. Będę szukał kolejnych zawodniczek. Szczególnie, że jestem skupiony na rozwoju tej kadry. Chciałbym sprzedać swoją filozofię i swoje założenia gry, jak największej liczbie hokeistek. (…) Zdrowa konkurencja tylko pomoże tej reprezentacji – podkreślił.

Rostkowski ma konkretne cele na najbliższe miesiące, ale myśli również o przyszłości polskiego hokeja kobiecego.

– Cele krótkofalowe to poznanie się lepiej i wdrożenie podstaw gry. Troszkę dłuższy cel to dobra gra na mistrzostwach w Korei, a moim prywatnym marzeniem jest udział w grze na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich – zakończył selekcjoner.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe