Hokej.net Logo

Show bramkarzy! Zagłębie Sosnowiec wygrywa po dogrywce!

Radość Arona Chmielewskiego po bramce Zagłębia [foto: Bartosz Konieczko]
Radość Arona Chmielewskiego po bramce Zagłębia [foto: Bartosz Konieczko]

W trzecim starciu niezwykle interesującego ćwierćfinału rywalizacji o mistrzostwo Polski, zmierzyły się ze sobą BS Polonia Bytom i ECB Zagłębie Sosnowiec. Od samego początku starcie toczyło się na bardzo wysokim tempie, a kapitalną formą popisywali się obaj bramkarze. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, w której triumfowali goście.

Od pierwszego gwizdka tempo meczu było bardzo wysokie. Już w inauguracyjnych minutach obie drużyny sprawdziły czujność bramkarzy – po stronie Polonii aktywni byli Kameniew i Zając, ale Niilo Halonen pewnie interweniował. Chwilę później goście odpowiedzieli groźną kontrą Nahunki, jednak świetnie parkanem interweniował Djaczenko.

Pierwsza tercja upłynęła pod znakiem nieco większej liczby klarownych sytuacji dla Zagłębia. Bliscy szczęścia byli Aron Chmielewski, Joni Piipponen i Victor Björkung, lecz Djaczenko imponował refleksem i spokojem w bramce. Polonia również potrafiła zagrozić Halonenowi – kapitalną, indywidualną akcję przeprowadził Christian Mroczkowski, a Michał Proczek trafił w słupek. Mimo dobrych okazji do końca tercji utrzymał się bezbramkowy remis, a duża w tym zasługa świetnej dyspozycji bramkarzy. 

Druga odsłona rozpoczęła się od odważniejszych ataków gospodarzy, jednak to goście pierwsi zadali cios. W 23. minucie Jere-Matias Alanen wykorzystał miejsce w tercji ofensywnej i precyzyjnym strzałem w okienko dał Zagłębiu prowadzenie. Odpowiedź Polonii była niemal natychmiastowa – bytomianie podkręcili tempo, a ich napór przyniósł efekt w 25. minucie. Po świetnej akcji młodych zawodników – Jakuba Musioła, Piotra Bajona i Pawła Wybirala, który doprowadził do wyrównania.

W kolejnych minutach drugiej tercji Polonia prezentowała się bardzo dobrze w ofensywie. Aktywni byli Padakin, Lehtimäki oraz Saroka, ale Halonen kilkukrotnie ratował swój zespół – szczególnie imponująca była parada po kontrze Mroczkowskiego i strzale Padakina z bliskiej odległości. Zagłębie również nie pozostawało bierne, a Djaczenko musiał interweniować m.in. po próbach Chmielewskiego. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Trzecia tercja to prawdziwa wymiana ciosów. Obie drużyny grały odważnie, momentami „akcja za akcję”. W 50. minucie goście wykorzystali jedną z kontr – krążek trafił do Arona Chmielewskiego, który skutecznie wykończył akcję i ponownie wyprowadził sosnowiczan na prowadzenie. Gospodarze od razu ruszyli do odrabiania strat. Ich determinacja przyniosła natychmiastowy efekt w 52. minucie – po zamieszaniu podbramkowym i analizie wideo sędziowie uznali gola Pawła Padakina, który z ostrego kąta pokonał Halonena.

Końcówka regulaminowego czasu gry była niezwykle nerwowa. Zagłębie miało jeszcze przewagę liczebną po karze dla Bieńka, a groźne strzały oddawali Roine i Brynkus, jednak Djaczenko zachował koncentrację. Z drugiej strony Halonen bronił próby Karjalainena i Lehtimäkiego. Obie drużyny wyraźnie dążyły do zabezpieczenia remisu i doprowadzenia do dogrywki.

Po 60 minutach na tablicy wyników widniał remis 2:2. O zwycięstwie w tym emocjonującym i stojącym na wysokim poziomie spotkaniu miała zadecydować dogrywka, w której skuteczniejsi okazali się goście za sprawą gola Arona Chmielewskiego. 

BS Polonia Bytom - ECB Zagłębie Sosnowiec 2:3 (0:0, 1:1, 1:1, d. 0:1)
0:1 Jere-Matias Alanen - Sebastian Brynkus, Väinö Sirkiä (22:01)
1:1 Paweł Wybiral - Piotr Bajon, Jakub Musioł (24:49)
1:2 Aron Chmielewski - Joni Piipponen (49:19)
2:2 Pawło Padakin - Andriej Bujalski (51:23)
2:3 Aron Chmielewski - Michał Naróg, Jonas Enlund (62:19, 4/3)

Sędziowali: Michał Baca, Wojciech Czech (główni), Michał Gerne, Kamil Wiwatowski (liniowi)
Minuty karne: 4-2
Strzały: 37-34
Stan rywalizacji: 2:1 dla Zagłębia Sosnowiec 
Widzów: 1369

Polonia: B. Djaczenko (2) - D. Załamaj, K. Górny, M. Lehtimäki, D. Jarosz, R. Sawicki - L. Karjalainen, E. Ošenieks, A. Bujalski, C. Mroczkowski, P. Padakin - S. Bieniek (2), J. Kamienieu, P. Wybiral, A. Karasiński, M. Zając - D. Musioł, M. Proczek, M. Saroka, P. Bajon, J. Musioł.
Trener: Andriej Gusow

Zagłębie: N. Halonen - M. Sozanski, B. Ciura, J. Jokinen, A. Hämäläinen, J. Enlund - M. Naróg, J. Wanacki, A. Chmielewski, M. Roine, J. Piipponen (2) - K. Biłas, V. Björkung, V. Sirkiä, J. Alanen, S. Brynkus - O. Krawczyk, M. Kotlorz, J. Sołtys, D. Nahunko, A. Gromadzki.
Trener: Matias "Maso" Lehtonen
 

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 5

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • Mogiel
    2026-03-04 20:55:20

    Trener Gusow chyba wyciągnął jakieś eliksiry jeszcze za czasów związku radzieckiego i jego zawodnicy zapieprzają jak robociki. Prowadzimy w serii więc zero narzekania dzisiaj (a jest na co). Brawo król Aron i Halonen za podniesienie się po drugim meczu.

    • robson_1906
      2026-03-04 21:01:12

      Pierwszy raz chyba mogę napisac 100%racji. Trener Gusow wyciaga z Polonii absolutnie wszystko co sie da, natomiast stodołę zawsze dobrze uciszyć i całe szczęście, że Aron to zrobił.

      Jedziemy dalej.

    • JokurZS
      2026-03-04 22:06:16

      Sama prawda, niecierpię Polonii szczerze i z całego serca, ale Gusow na prawdę ma złote ręce. Takiego trenera tylko zazdrościć i mu gratulować. Na ostatnim meczu w Sosnowcu byłem niedaleko ich ławki i to jak on się do nich zwraca to jest poprostu niesamowite, jak ojciec ze swoimi dziećmi.

  • innuendo
    2026-03-04 21:03:37

    Aron jak Obi. Wszyscy wiedzą, że stoi na tym buliku i wypali z pierwszego, a i tak wpada. Polonia mocna. Idzie jak po grudzie, ale to jest PO. Fajnie dla ligi, że tak wyrównane ćwierćfinały.

  • bolo73
    2026-03-04 21:13:10

    No dobrze, że w końcu treneiro ocknął się i Aron wrócił do piątki z którą grywał na początku. Co do meczu to nie wypowiadam się bo widziałem szczątkowo natomiast po strzałach widzę, że Polonia znowu była lepsza w tym elemencie. Dobrze, że przewagę wykorzystali w miarę szybko bo ta pod koniec regularnego czasu dramatycznie słaba. Zobaczymy jutro jak oba zespoły fizycznie będą wyglądać.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe