Hokej.net Logo

Summit Series 1972 - część pierwsza

Mecz symbolicznie rozpoczął premier Kanady, Pierre Trudeau.
Mecz symbolicznie rozpoczął premier Kanady, Pierre Trudeau.

Między 2 a 28 września 1972 roku odbyła się jedna z najważniejszych hokejowych imprez w historii. Wydarzenie, które poza czysto sportową rywalizacją dostarczyło też emocji politycznych i miało niemały wpływ na kształtowanie się kanadyjskiej tożsamości narodowej, które zrewolucjonizowało hokej, z reprezentantów Kraju Klonowego Liścia zrobiło bohaterów narodowych i które właśnie zostało w Kanadzie uhonorowane specjalną okolicznościową monetą i znaczkiem pocztowym.

 

Summit Series – część pierwsza

Turniej Summit Series był ośmiomeczową rywalizacją między narodowymi drużynami Kanady i Związku Radzieckiego i miał wyłonić najlepszą reprezentację świata. Warto, jak sądzę, zrobić tutaj małą dygresję i wspomnieć, że dla teamu z klonowym liściem na bluzach miała to być pierwsza od dwóch lat okazja do pokazania się na arenie międzynarodowej po tym jak 4 stycznia 1970 roku Hockey Canada wycofała narodową drużynę ze wszystkich imprez organizowanych przez IIHF. Taka decyzja została podjęta z powodu niejasnych zasad, na mocy których Kanada i Stany Zjednoczone nie mogły sięgać po zawodowych hokeistów przy powołaniach do reprezentacji, ale kraje europejskie i sowieckie tak. Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie zupełnie nieprzekonująco tłumaczyła podwójne standardy tym, że chcąc popularyzować tę dyscyplinę na Starym Kontynencie potrzebowała silnych europejskich drużyn, tymczasem hokej za oceanem już jest bardzo popularny i nie potrzebuje takich zabiegów.  

Mając dosyć sytuacji, w których zamiast profesjonalnych zawodników, Kanada musi wysyłać na turnieje studentów, podczas gdy Związek Radziecki, czy Czechosłowacja mogą wystawiać najsilniejsze, w pełni zawodowe składy, z hokeistami często zatrudnionymi na fikcyjnych etatach w zakładach pracy a tak naprawdę będącymi w pełni profesjonalnymi sportowcami, organizacja Hockey Canada zdecydowała wycofać się z międzynarodowych aren. W wyniku tej decyzji Kanadyjczykom przepadł nie tylko turniej Mistrzostw Świata w 1970 roku (który miał być rozgrywany w Montrealu i Winnipeg, lecz z powodu konfliktu z IIHF został przeniesiony na lodowiska Szwecji i Rumunii), ale także występy na Olimpiadach Zimowych w 1972 i 1976 roku. W końcu, dzięki naciskom władz NHL, Hockey Canada oraz kanadyjskiego rządu, w 1976 pod auspicjami IIHF po raz pierwszy rozegrano turniej Canada Cup, w którym rywalizowały ze sobą drużyny narodowe złożone tylko z zawodowców. W 1977 roku Team Canada powróciła na światowe lodowiska, już z profesjonalistami w składzie.

Ale, wróćmy do Summit Series.

Pod nieobecność reprezentacji Kanady, na prawdziwą potęgę międzynarodowych aren zaczęli wyrastać Rosjanie. Zdobywali kolejne złote medale mistrzostw świata i Zimowych Igrzysk Olimpijskich, a zawodnicy Sbornej wylewali siódme poty na zgrupowaniach, na których spędzali nawet dziewięć miesięcy w roku. Reprezentacja Związku Radzieckiego czuła się na tyle pewnie, że postanowiła rzucić rękawicę zawodnikom z NHL. Okazji ku temu już od połowy lat 60. szukał Anatolij Tarasow, wybitny trener reprezentacji i człowiek, który zrewolucjonizował podejście Rosjan do hokeja, ale to jego następca, Wsiewołod Bobrow, dostał możliwość skrzyżowania kijów z Kanadyjczykami.



Zimą 1971 roku ambasada Kanady w Moskwie dowiedziała się z artykułu w sportowej sekcji gazety Izwiestija, że Sowieci są zainteresowani rozegraniem meczów towarzyskich z w pełni profesjonalną reprezentacją Kraju Klonowego Liścia. Oczywiście, w samym środku zimnej wojny trudno byłoby mówić o stricte towarzyskim charakterze proponowanych rozgrywek - wszelkie sportowe starcia między drużynami ZSRR i Ameryki Północnej były siłą rzeczy podlane pikantnym politycznym sosem. Gary Smith, pracownik ambasady odpowiedzialny za kwestie związane ze sportem i sprawy około-kulturalne, spotkał się z sekretarzem generalnym Sowieckiego Związku Hokeja na Lodzie Andrejem Starowojtowem i ustalono, że dojdzie do turnieju – cztery mecze zostaną rozegrane w Kanadzie (wybrano Montreal, Toronto, Winnipeg i Vancouver) i cztery w Moskwie.

Hockey Canada powołała na turniej kadrę składającą się z 35 najlepszych ówczesnych hokeistów NHL, na czele m.in. z Bobby’m Clarkiem, Guysem Lapointe’m, Kenem Dryderem, Bradem Parkiem, Philem Esposito, czy Paulem Hendersonem. Bobby Hull otrzymał powołanie, ale nie wyjechał na lód w żadnym z ośmiu spotkań, z kolei Bobby Orr wypadł z reprezentacji, bo podpisał kontrakt z ligą WHA - jednym z wymogów gry w kanadyjskiej kadrze było zatrudnienie w NHL. Selekcjonerem klonowej drużyny, która rozpoczęła zgrupowanie 13 sierpnia w Toronto został Harry Sinden. 

Wsiewołod Bobrow powołał z kolei 31 zawodników. W składzie Sbornej znaleźli się m.in. Władisław Trietjak, Aleksander Jakuszew, Aleksander Ragulin, Boris Kułagin, czy Anatolij Frisow, nazywany w kanadyjskich mediach, z uwagi na podobne warunki fizyczne i osiągnięcia, radzieckim odpowiednikiem Bobby’ego Hulla. .



Kanadyjska opinia publiczna, media i kibice byli przekonani, że Team Canada stłucze Sowietów na kwaśne jabłko. Mike Myers w swojej książce Canada pisze o atmosferze jaka panowała tam przed pierwszym spotkaniem:

„Gdy okazało się, że seria meczów dojdzie do skutku, razem z braćmi, podobnie jak cały kraj, byliśmy pewni, że dla Kanady będzie to bułka z masłem. W Hockey Night in Canada pokazywali przezabawne relacje z treningów Rosjan jak ćwiczyli ze zbyt dużymi, obciążonymi kijami, jak biegali ze spadochronami przyczepionymi do pleców, klimat rodem z „Rocky IV”. Aleśmy zadzierali nosa… wręcz było nam ich żal, bo do tego wszystkiego nosili bure radzieckie stroje i dziwne kaski marki Jofa, co sprawiało, że wyglądali jak jakieś nikczemne roboty”. (Mike Myers, Canada, strona 142, tłum. autorki)

W Kanadzie, przed rozpoczęciem turnieju, panowała ogromna, pyszałkowata pewność siebie. Rodzimy producent wódki, McGuinnes Vodka, przygotował z tej okazji billboardy reklamowe z hasłem „If they can play hockey, we can make vodka” – „Jeśli oni potrafią grać w hokeja, my potrafimy robić wódkę”. Na rosyjskich zawodnikach perspektywa rozegrania ośmiu spotkań przeciwko zawodnikom z NHL, faktycznie działała lekko paraliżująco. Portal cbca.ca przytacza słowa prawoskrzydłowego sowieckiej drużyny, Borysa Michajłowa, który po latach przyznał, że hokeiści zza Żelaznej Kurtyny bali się tej potyczki, bo fama NHL robiła swoje; mieli wrażenie, że zmierzą się z drużyną teoretycznie nie do pokonania.



2 września 1972 roku drużyny wyjechały na lód w hali Montreal Forum. Mecz symbolicznie rozpoczął premier Kanady, Pierre Trudeau. Być może kanadyjski sztab nie docenił tego, jaką przemianę i rozwój przeszedł radziecki hokej, być może nie uwzględniono, że reprezentując swój kraj, ich przeciwnicy walczą nie tylko o medale i chwałę dla ojczyzny, ale też na przykład o lepsze warunki mieszkaniowe dla siebie i swoich rodzin, o lepszy samochód, ba, o dłuższy urlop i odpoczynek od niekończących się zgrupowań i treningów, bo początek serii z pewnością nie ułożył się po myśli klonowej drużyny. Wayne Gretzky i Kirstie McLellan Day w swojej książce Opowieści z tafli NHL tak opisują przebieg tego spotkania:


„Kanadyjczycy zdobyli bramkę w ciągu pierwszych 30 sekund, by kolejną strzelić kilka minut później. Wtedy Rosjanie złapali swój rytm, co zaskoczyło kibiców. Sowieci zdawali się bawić z rywalami. Jeździli z krążkiem, podawali sobie w sposób, w jaki fani NHL nie byli przyzwyczajeni, a wszystko to robili na pełnej prędkości. Z biegiem czasu uwidoczniły się różnice w przygotowaniu kondycyjnym obu zespołów. Kanada wystawiła jedynie pięciu obrońców, a w ostatniej części meczu Rosjanie brylowali na lodzie. Pod koniec spotkania Kanadyjczycy byli w ciężkim szoku. Zostali rozbici 7:3”. (Wayne Gretzky i Kirstie McLellan Day, Opowieści z tafli NHL, SQN, 2017, strona 236-7)

Drugi mecz, rozegrany na tafli Maple Leafs Gardens w Toronto, zakończył się wygraną Team Canada 4:1 i zregenerował podcięte nieco w Montrealu skrzydła, ale już w trzecim spotkaniu, w Winnipeg Arena, końcowemu gwizdkowi sędziego towarzyszył widniejący na tablicy remis 4:4. Ostateczny cios przyszedł dwa dni później, 6 września, gdy mecz w Pacific Coliseum w Vancouver zakończył się kolejną przegraną Kanady, tym razem 3:5. Pod koniec tego spotkania zawodnicy z liściem klonowym na piersi zostali sromotnie wybuczeni przez zgromadzonych w hali, rozczarowanych występem swojej drużyny kibiców. Najlepszym zawodnikiem spotkania okrzyknięto Phila Esposito. Gdy odbierał nagrodę, spadła na niego kaskada gwizdów. Center Boston Bruins, sfrustrowany wynikami spotkań i rozgoryczony zachowaniem widzów, udzielił na gorąco komentatorowi sportowemu Johnny’emu Esawowi pełnego emocji wywiadu telewizyjnego, który został potem opublikowany również w kanadyjskich gazetach.

„Chcę powiedzieć Kanadyjczykom, że daliśmy z siebie wszystko, że robiliśmy co w naszej mocy, a tym, którzy nas tu wybuczyli i wygwizdali, o rany, chcę im powiedzieć, że jesteśmy przygnębieni, pozbawieni złudzeń i bardzo zawiedzeni postawą niektórych osób. Wierzyć nam się nie chce jak fatalnie się nas opisuje w mediach, że się na nas buczy na naszym terenie, w naszych halach… gdyby Rosjanie buczeli na swoich reprezentantów… Jeżeli okaże się, że Rosjanie faktycznie gwiżdżą i buczą na swoich, to wrócę tu i osobiście przeproszę każdego naszego kibica indywidualnie, ale nie sądzę, żeby tam tak było… Jestem bardzo, bardzo rozczarowany, wierzyć mi się w to nie chce. Niektórzy z nas czują się koszmarnie. Cholernie się staramy, robimy, co możemy, ale oni mają dobrą drużynę, takie są fakty. Co nie znaczy, że nie dajemy z siebie 150%, bo dajemy, zapewniam! (…) Każdy z naszej trzydziestki piątki jest tu dla Kanady! Robimy to, bo kochamy nasz kraj, tylko dlatego. Pieniądze mogą sobie wyrzucić przez okno, wszystko mogą przez nie wyrzucić, my tu jesteśmy bo kochamy Kanadę. I chociaż gramy i zarabiamy w Stanach, Kanada to nasz dom i tylko dlatego tu jesteśmy i to robimy. I uważam, że to nie w porządku, żeby na nas buczeć”. (za Montreal Gazette z dnia 9 września 1972, tłum. autorki)



Tym, co nadawało porażkom Kanady jeszcze bardziej gorzkiego smaku był fakt, że wspomniany wcześniej Anatolij Tarasow, ojciec chrzestny sowieckiego hokeja, oparł przeprowadzoną przez siebie rewolucję ichniejszej gry na książce napisanej przez… Kanadyjczyka. Lloyd Percival zjadł zęby na teorii dotyczącej tego sportu, poświęcił szmat czasu przemierzając Kanadę, Stany Zjednoczone oraz Wielką Brytanię szkoląc się u najlepszych trenerów, podglądając i analizując ich pracę. Sam trenował drużyny młodzików a w latach 40 zaczął prowadzić w państwowym kanadyjskim radiu CBC audycje o hokeju. Na początku lat 50 opublikował też dwie książki na temat tej dyscypliny, w tym The Hockey Handbook. Publikacja wpadła w ręce Anatolija Tarasova, który określił ją mianem swojej „hokejowej biblii”. Percival stawiał na pozytywne emocje podczas treningów i meczów, zwracał uwagę na takie kwestie jak dieta zawodników, czy dyscyplina snu i faktem jest, że na miesiąc przed przylotem do Montrealu, radzieccy hokeiści zaczęli trenować zgodnie ze strefą czasową w Quebecu, aby łagodnie wejść w mecze, bez problemów związanych z jetlagiem. Książka Percivala zawierała też mnóstwo praktycznych wskazówek związanych z treningami i grą, przedstawiła na przykład pomysł treningów na sucho - zajęcia na siłowni i ogólnorozwojowe. Portal cbc.ca pisze tak:

 

„Sowieci przyjęli pomysłowy styl gry, kładąc duży nacisk na podania — strzelali tylko wtedy, gdy mieli dobrą szansę na zdobycie bramki. Grali jako pięcioosobowe jednostki, co wprawiło w osłupienie kanadyjskich graczy, trenerów, kibiców i media. Wszystkich tylko nie Percivala. Rozpoznał ich styl, ponieważ bardzo przypominał jego własne wskazówki zawarte zarówno w How to Play Better Hockey, jak i w The Hockey Handbook” . (tłum. autorki)

Co by nie mówić, Kanadyjczycy w pierwszej odsłonie Summit Series wypadli blado. McGuiness Vodka szybko zareagowali na tę sytuację i wprowadzili poprawki na swoich billboardach skreślając „If” na początku zdania. Zmieniło to hasło na „They can play hockey, we can make vodka” – “Oni potrafią grać w hokej, my potrafimy robić wódkę”. Obecnie nazwalibyśmy to real-life marketingiem, wtedy ta sytuacja wiązała się ze szczypiącym w uszy wstydem i kompletnym niezrozumieniem tego, co się właśnie stało.



Ale, przecież, dopóki krążek w grze, dopóty wszystko się jeszcze może wydarzyć.

 

Agatha Rae – pisarka, fanka hokeja i Kanady. Autorka m.in. wyróżnionej nagrodą główną XX Costeriny powieści "Psychopomp" i zbioru wywiadów "Polki i Polacy w pracy", w którym o swoim zawodzie opowiada m.in. hokeista Szymon Marzec. Prowadzi bloga maplecorner.pl o kanadyjskiej kulturze popularnej i dorzuca drobną cegiełkę do pracy portalu Hokej.net w postaci tłumaczeń i korekty.

Liczba komentarzy: 2

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • RafałKawecki
    2022-10-06 18:35:16

    Mentalnie ruscy są dalej w roku 1971.

  • manek 1906
    2022-10-07 11:20:56

    Ale hokej mają na najwyższym poziomie, a my gdzie? Zawsze ludziom można pokazaś siatkówkę i wmowić, że to najtrudniejsza i najpopularniejsza i naj i naj... dyscyplinna. Nie potrafimy wybudować raz na dekadę, przyzwoitego lodowiska choćbyu na 3 tyś miejsc. Zobaczcie na jakich obiektach, grają nasze drużyny w hokejowej lidze mistrzów. Nie wspomnę tu o nie umiejętności od lat 70-tych, stworzenia systemu i warunków szkolenia mołodzieży, abyśmy mogli godnie rywalizować z tymi złymi ruskimi, i nie tylko.

Wypowiedz się o hokeju!
Shoutbox
  • rawa: Muszą cisnąć bo 2 minuty zostały
  • PanFan1: Empty Net
  • PanFan1: nie jeszcze nie
  • rawa: Vegas rozjechało Liście 6:2
  • PanFan1: Koty prezesem na wschodzie po dzisiejszym
  • rawa: No i miodzio.
  • PanFan1: Czas lulu, dobrej nocy Bracie - do zaś
  • rawa: Ide troche przykimać.
    Do zaś Brachu
  • Padaka77: Już nie mogę się doczekać piątku. Nareszcie Podhale gra w play off :)
  • Oświęcimianin_23: Przy pełnej hali w NT, Tychy nie będą miały łatwo.
  • Padaka77: no myślę że będzie hala wypełniona do ostatniego miejsca
  • hanysTHU: Bilety zakupione. Czuwaj!
  • hanysTHU: Mam nadzieję na trzy tysie...
  • emeryt: dr.Rudi cwany lis,napewno przygotuje czarcio zapadke na Unie
  • Krakowski : Eeee tam, czym mógłby on Was zaskoczyć teraz?
  • emeryt: to bedzie bardzo trudna przeprawa
  • emeryt: jeszcze jedno -DOT liczba minut karnych-0
  • hanysTHU: Nie ma Dota we wsi nad Daniela.
  • hanysTHU: Cała hala robi falę...
  • emeryt: DOT-cie zwątpiłem,nie jestem godzien wymieniać imienia Twego...
  • unista55: DOT bez ani jednej kary w sezonie. Aż trudne do uwierzenia.
  • hanysTHU: #dotnextseasonsmustbe
  • Andrzejek111: Ściskałem kciuki żeby strzelił i nie złapał głupiej kary. Jedno się udało
  • Andrzejek111: Aaa, bilet kupiony.
  • Padaka77: Jak to jest że kibice z Tych do Nowego Targu są wpuszczani na mecz a dla nas nie będzie miejsca. Wstyd. Hokej dla kibiców!!!
  • Matteus: Katowice, Nowy Targ, Cracovia i Toruń. Ciekawe te półfinały będą.
  • Alex2023: Padaka77@a kto Ci broni przyjechać do Tychów ? Zakup sobie bilet i kibicuj , a nie płacz - co roku masz ten sam problem.
  • Padaka77: Alex2023 inaczej jest wejść grupa i kibicować tak żeby było nas słychać i widać :) I nie mów że płacze bo klub który zdobył troche medali w ostatnich latach, ma duży budżet itp nie był w stanie przyjąc kibiców drużyny przyjezdnych. Wstyd i tyle.
  • Luque: Dokładnie kup sobie bilet i usiądź w miejscu dla przyjezdnych, nikt Ci nie zabroni. Czasem byli kibice Podhala i jakoś nikt im krzywdy nie robił
  • Padaka77: Luque u nas krzywdy też nikt przyjezdnym nie robi i jak chcą to wchodza na nasze sektory. Wczoraj też byli ludzie z Jastrzebia między naszymi kibicami w kosuzlkach. To normalne. Jednak na play off żeby nie było miejsca to inna sprawa
  • Padaka77: ALex2023 i nie pieprz głupot że co roku mam ten sam problem bo jak interesujesz się hokejem to wiesz że ostatnimi czasy to Podhale o play off mogło tylko marzyć ;)
  • Alex2023: Padaka77@ Cieszę się w ocu gracie w Play Off. Ale Ty już nie perwszy raz poruszasz ten sam temat - wstępu kibiców przyjezdnych na naszą hale. Tak jest a nie inaczej. Skoro chce was przyjechać kilkaset osób ,to po prostu kupcie bilety i tyle , a na pewno wejdziecie. A zrobienie teraz sektora dla kibiców przyjezdnych i dostać wszystkie zgody i odbiory , to nie jest takie proste.
  • Luque: Tak ogólnie to szanujmy się bardziej jako zwykli obywatele, bo Ci sprzedajni politycy już przebierają rączkami jak Nas wcisnąć do wojny, bo ludzie zaczynają protestować przeciwko ich chęci urządzenia Nam "zielonego łagru"
  • Arma: Ale kto pytał ? To jest SB na stronie o hokeju, to dotrze kiedyś ?
  • Luque: Przyjdzie prawdziwa bieda to do Ciebie na pewno dotrze, a druga strona nie zrozumiałeś jak widać, bo napisałem o wzajemnym szacunku...
  • Arma: Ciebie nikt nie wciśnie do wojny bo już ją macie od 2 lat i dość słabo wam idzie. Zaraz PO więc skup się na sporcie a nie na polityce
  • Luque: Lecz się chłopie na nogi, na głowę już dawno za późno.
  • emeryt: kupia papużka Nimfa w stanie dobrym
  • Alex2023: Padaka77@ Cieszę się w końcu gracie w Play Off. Ale Ty już nie perwszy raz poruszasz ten sam temat - wstępu kibiców przyjezdnych na naszą hale. Tak jest a nie inaczej. Skoro chce was przyjechać kilkaset osób ,to po prostu kupcie bilety i tyle , a na pewno wejdziecie. A zrobienie teraz sektora dla kibiców przyjezdnych i dostać wszystkie zgody i odbiory , to nie jest takie proste.
  • emeryt: Św. Linus był drugim z kolei papieżem, bezpośrednim następcą św. Piotra Apostoła. Pochodził z Toskanii (Tuscii), być może z Volterry i był synem Herkulanusa. Nic jednak nie wiemy o nim do momentu objęcia urzędu po św. Piotrze. Legenda podaje, że to z jego rąk przyjął chrzest święty i prawdopodobnie przez św. Piotra został wskazany jako jego następca.
  • J_Ruutu: Cosik mi mówi że jeśli Cracovia gładko odpadnie z Unią, to dr Rudi dostatnie wypowiedzenie. Nie ma już profesora, który go najwyraźniej lubił i trzymał bez względu na wyniki.
    No chyba że w testamencie zapis zrobił gwarantujący Rudiemu posadę na x lat.
  • botanick: Na ctsport oglądam piłkarskie derby Pragi ..takiej murawy jak na Slavii nie widziałem w Polsce.Jak perski dywan.
  • botanick: Wracając do hokeja to Tychy będą miały ciężko w Nowym Targu,a Unia wbrała Cracovię? Hmm..
  • botanick: JKH też się pomęczy.
  • PanFan1: To zależy czy wróci do gry Damian Kapica, jak poważna jest kontuzja Szczechury i czy Themar zdąży się coś rozkręcić po kontuzji - botanicku - poza tym nawet jeżeli zagramy najlepszym obecnym naszym składem, rywalizacja skończy się co najwyżej 4:1 Tychy
  • botanick: Mistrzostwo wygrywa się bramkarzem oraz 3 i 4 piątką.Według mnie.No i gry w przewagach.
  • Luque: Bot umówmy się, że Nasi powinni prezentować formę z Pucharu Polski na PO
  • hanysTHU: #inZupa.we.trust
  • Polaczek1: Czy jest jeszcze jakiś podstawowy/kluczowy zawodnik w lidze który ma 0 powtarzam Zero minut karnych ? Bo jak dla mnie to aż niepojęte w tak kontaktowym sporcie
  • Luque: Z ciekawości sprawdziłem i Fraszko ma tylko 2min, więc też prawie na 0, a raczej sporo przebywa na tafli
  • Gleb_Łucznikow: https://gazetakrakowska.pl/comarch-cracovia-zaczyna-playoff-rudolf-rohaczek-zostaje/ar/c2-18345811
  • Polaczek1: Oki Dzięki Luq to i tak pewnie idzie policzyć na palcach jednej ręki
  • emeryt: Szwedzi w thl nie zawodzo,sprawdzajo sie w Polsce
  • emeryt: w Krakowie trza uważać na Berlinga i niechcianego w Tychach Younana
  • Gleb_Łucznikow: Za to Sanok w THLu zawodzi
  • PanFan1: Miał swoje problemy, przetrwał je i oby teraz było tylko lepiej z STSem
  • Gleb_Łucznikow: Niech im Bóg błogosławi
  • Gleb_Łucznikow: Z 13 graczami juniorami
  • Hrabouski_Oceanic: Sanok grał młodymi zawodnikami, bez obcokrajowców
  • Gleb_Łucznikow: Ty, Grabowski to napisz jak do tego doszło
  • Hrabouski_Oceanic: W ostatnim meczu mieli 3 piątki
  • Gleb_Łucznikow: I jak a dokładnie za co ściągną ich w nowym sezonie
  • Gleb_Łucznikow: Kasy nie mają
  • Hrabouski_Oceanic: Ambitnie grali do końca ;)
  • Gleb_Łucznikow: Szczególnie w Sosnowcu 8:0
  • Hrabouski_Oceanic: W Sosnowcu przegrali 0-8, a powinna być tam naprawdę dwucyfrówka
  • Hrabouski_Oceanic: *tak
  • Gleb_Łucznikow: Tak
  • Matteus: Niedoceniany Zorro ZZ powinien zostać Prezesem w Sanoku ;)
  • Oświęcimianin_23: Dawać już ten piątek:)
  • PanFan1: Tyś jednak zwykły złośliwiec jest Matteus ;)
  • PanFan1: ... tymu chłopu trza kupić ze śtyrek baranow niek chebie pod Giewont i tam se z nimi siedzi poźyro w koło i nie złazi
  • Goral99.: Pan fan prawda jest taka że gdyby nie ten Zaręba to dzisiaj w NT byloby g....a nie hokej...juz wszyscy zapomnieli jak powracający dzisiaj w glorii panowie Tomasz i Paweł w lipcu 2 lata temu zostawili Szarotki jak zużyta zabawkę?każdy wtedy mowil Zarębie zostaw to ....kukułcze jajo i zajmij się młodzieżą tylko ..i jak czas pokazał mieli racje ...dzisiaj wszyscy na niego plują ale prawda jest taka że dzisiaj możecie się emocjonowac Play-offem tylko dzięki niemu.
  • hanysTHU: Niesprawiedliwa sprawiedliwość.
  • Matteus: PanieFanie, śmiechu nam potrzeba w tej szarej rzeczywistości! ;)
  • PanFan1: ... i gdzie efekty jego pracy ?
  • emeryt: Mateusie popieram,życze nam wszystkim większego dystansu do życia na tym łez padole
  • emeryt: całe życie z wariatami x 8.55
  • Matteus: dokładnie eme!
  • mario.kornik1971: Zupa ostatni sezon bez względu na wynik w tym sezonie , pewne info 99,99% róbcie screeny.
  • PanFan1: Sama nędzna egzystencja to trochę mało nie uważasz Goral99 ? a skoro chłop nie ogarnia - bo nie ogarnia, rozwiązuje umowy na gębę, waśni wszystkich wokoło etc. - to może wreszcie miałby odrobinę rozumu i dał sobie i nam już święty spokój ??
  • PanFan1: ... popytaj ludzi którzy mają "przyjemność" bezpośrednio zcierać się ze Zdziniem, oni ci wyjaśnią w czym problem skoro jeszcze nie rozumiesz
  • PanFan1: ... do tego jego idiotyczne publiczne wypowiedzi: cytuję z pamięci "musimy się pogodzić że nie jesteśmy już tym silnym Podhalem z przed lat ... " naprawdę mamy mamy się z tym pogodzić ❓❗
  • PanFan1: ... skoro takie podejście prezentuje prezes od naszej młodzieży, to powtarzam, dać mu parę baranów i won w Gorce
  • Arma: To chyba dobrze że zamiast bić w tony wielkiego Podhala sprzed lat, twardo stąpa po ziemi i mówi że tamten etap już się zakończył, a teraz jest nowy w którym klub może aspirować do czołówki.
  • emeryt: mam mgłe pokovidowo...ile to lat temu Jeżek i ten drugi uciekli do Cracovii? chyba lata temu a w społeczeństwie jeszcze dużo jadu i agresji...
  • emeryt: ciekawe ilu z tych krzykaczy zmienił/uciekł z roboty z dnia na dzień za piniondzem wystawiając swojemu dotychczasowemu pracodawcy srodkowy palec...
  • kłapek: Góral tylko pasowaloby dowiedzieć się dlaczego odeszli jaka była przyczyna bo ktoś im kłody pod nogi rzucał min Zdzisek i jego sekretarka Natalia późniejsza prezes klubu przypadek ?
  • AgniechaNT: to że nie ma wielkiego Podhala teraz nie znaczy że nie ma Go być w przyszłości zaręba takiego nie zrobi
  • PanFan1: Nooo ja wiem Arma że ty byś wolał żeby Podhale nie wróciło na szczyty ;)
  • Arma: Szkoda że nie byleś taki oświecony jak groziłeś HN pozwem za artykuł który okazał się prawdą
  • hanysTHU: 26 godzin i dwadzieścia minut...
  • hanysTHU: ...i jadymy!
  • emeryt: Kev opuscił własnie 3 klub w tym sezonie Glasgov Clan
  • emeryt: 13-ty klub w karierze
  • Luque: Jak robił za podpieracza to co się dziwisz ;)
  • kłapek: Skh macie nieścisłość w podsumowaniu statystycznym Michał Kielergral w 12 spotkaniach ale nie rozegrał 30 % spotkań gdyż zagrał 583min a to daje ponad 9 meczów a 30 % to 12 w ostatnim meczu z Podhalem wszedł na 2 zmiany
  • kłapek: A Alex Horawski ma 623 min ale 11 spotkań i jest na dole stawki a grał więcej niż Michał
  • PanFan1: Bo problem taki z nim że ciężko każdemu kolejnemu jego klubowi na nowe bramki zarobić, szybko mu się poprzeczki krzywio
  • Polaczek1: Szkoda ze kluby nie podają ile biletów zostało sprzedanych na te ważne mecze sezonu. Myślę że byłaby to też jakas zachęta a nawet I mobilizacja dla innych kibiców dla których hokej jest od święta. Bo Ci co mają przyjść wiadomo że będą
Tylko zalogowani użytkownicy mogą korzystać z Shoutboxa Zaloguj się!
© Copyright 2003 - 2024 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe