KH Energa Toruń może być umiarkowanie zadowolona po dwóch meczach w Oświęcimiu. "Stalowe Pierniki" przy wyniku 1:1 wracają na swój obiekt. Czy tego samego zdania jest Mikołaj Syty?
HOKEJ.NET: – Porażka z Unią Oświęcim 2:3 i wynik ćwierćfinałowej rywalizacji po dwóch spotkaniach 1:1. Dzisiaj chyba totalnie inny mecz niż wczoraj.
Mikołaj Syty: – Przyznam, że wczorajszy mecz też był emocjonalny, ale dzisiaj Unia zdobyła jedną bramkę więcej, więc przygotowujemy się już do meczów w Toruniu. Każdy mecz taki będzie, walka na sto procent.
Czego dzisiaj zabrakło? Dlaczego przegraliście?
– Myślę, że głupie kary z naszej strony, gdzieś może dyscypliny nie wystarczyło. Trzeba wyciągnąć wnioski i poprawić to.
Wracacie teraz do siebie, będzie atak bocznego lodu, to chyba może sporo Wam pomóc.
– Na sto procent. Na własnym lodzie to kibice zawsze wspierają i mamy taką pomoc od kibiców. Tak, że myślę, że będzie nam trochę łatwiej niż na wyjeździe.
Rozmawiał: Mikołaj Hoder
Czytaj także: