Hokej.net Logo

Szczere podsumowanie napastnika GieKSy. "Zabrakło nam gola i tyle"

Radość Mateusza Michalskiego [foto: Klaudia Baron]
Radość Mateusza Michalskiego [foto: Klaudia Baron]

GKS Katowice uległ na własnym lodzie GKS-owi Tychy 0:1 i w finale play-off przegrywa już 0:2. Mimo wyraźnej przewagi w grze katowiczanie nie potrafili sforsować defensywy rywali. – Nie pozostaje nam nic innego, jak walczyć dalej – zaznaczył Mateusz Michalski, jeden z najbardziej doświadczonych zawodników wicemistrzów Polski.

Podopieczni Jacka Płachty oddali na tyską aż 36 strzałów, przy 19 próbach gości. Jednak tego dnia brakowało im najważniejszego, czyli skuteczności, bowiem nie zdołali znaleźć sposobu na dobrze dysponowanego Tomáš Fučík, który zachował trzecie w fazie play-off czyste konto.

Zabrakło nam gola i tyle. Ciężko się rozwodzić na temat tego, co było dobre, a co nie. Czy dopisało nam szczęście, czy też nie. Dla nas najważniejszy jest teraz najbliższy mecz – ocenił Michalski.

Warto wspomnieć, że jedyny gol w meczu padł w 16. minucie. Rasmus Heljanko uderzeniem z nadgarstka w krótki róg zaskoczył Jespera Eliassona. 

Kolejne dwa mecze Katowiczanie rozegrają w Tychach, w poniedziałek (20:00) i we wtorek (20:30). Ekipa ze stolicy województwa śląskiego nie traci wiary w odwrócenie losów spotkania.

Przegrywamy w serii 0:2 i nie pozostaje nam nic innego, jak walczyć dalej. Oni wygrali dwa mecze u nas, więc my możemy jechać na ich teren i też dwa razy wygrać. I na tym się skupiamy – podkreślał Mateusz Michalski.

Tak samo chcemy wygrać tę serię, a w play-offie działy się już różne rzeczy. Po dwóch meczach nikt nie wygrał rywalizacji i nie zdobył medalu. Trzeba wygrać cztery spotkania, więc będziemy walczyć do końca – zakończył zawodnik GKS-u Katowice.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe