Toronto wybrało go z numerem 1. 18-letni Kanadyjczyk stanie obok największych gwiazd NHL?
Gavin McKenna uchodzi za jeden z największych talentów ostatnich lat. Osiemnastoletni Kanadyjczyk został wybrany z pierwszym numerem tegorocznego draftu NHL przez Toronto Maple Leafs. Czy młody napastnik już w swoim debiutanckim sezonie stanie się ważną postacią ekipy z Toronto?
McKenna od kilku lat znajdował się na radarach skautów NHL. Jego kariera rozwijała się w błyskawicznym tempie, a kolejne sezony przynosiły coraz bardziej imponujące liczby. Nic więc dziwnego, że przed tegorocznym draftem to właśnie jego najczęściej wskazywano jako głównego kandydata do pierwszego wyboru.
Od Jukonu do pierwszego numeru draftu
Gavin McKenna urodził się 20 grudnia 2007 roku w Whitehorse, stolicy Jukonu. Hokej zaczął uprawiać bardzo wcześnie, a już jako 12-latek opuścił rodzinne strony i przeniósł się do RINK Hockey Academy w Kolumbii Brytyjskiej.
W sezonie 2021/2022, rywalizując w rozgrywkach CSSHL z zawodnikami nawet o kilka lat starszymi, zdobył 65 punktów w 35 spotkaniach. Rok później został wybrany przez Medicine Hat Tigers z pierwszym numerem draftu WHL. Był przy tym pierwszym w historii zawodnikiem z Jukonu wybranym z tak wysoką pozycją.
W swoim pierwszym pełnym sezonie WHL McKenna potwierdził, że nie był to przypadek. W 61 meczach sezonu zasadniczego zdobył 97 punktów – 34 bramki i 63 asysty.
Kolejny krok zrobił już w NCAA. W barwach Penn State Nittany Lions w swoim pierwszym sezonie akademickim zapisał na swoim koncie 51 punktów w 35 spotkaniach, w tym 15 goli i 36 asyst.
Sukcesy z reprezentacją Kanady
McKenna błyszczał również w reprezentacyjnych barwach.
Pierwszy występ w kadrze Kanady zanotował podczas World Under-17 Hockey Challenge w 2023 roku. W siedmiu spotkaniach zdobył osiem punktów.
Prawdziwy popis dał rok później podczas mistrzostw świata U18. Kanadyjczyk zdobył 20 punktów w zaledwie siedmiu meczach, ustanawiając rekord swojej reprezentacji. W finale przeciwko Stanom Zjednoczonym popisał się hat-trickiem, a Kanada sięgnęła po złoty medal.
McKenna dołożył do tego triumf w Hlinka Gretzky Cup. W kolejnych latach nie było już tak efektownie pod względem wyników drużynowych. W 2025 roku Kanada odpadła z MŚ U20 w ćwierćfinale, a sam zawodnik zdobył trzy punkty w pięciu spotkaniach. Rok później reprezentanci tego kraju wywalczyli brązowe medale, a McKenna był jedną z najważniejszych postaci zespołu – w siedmiu meczach zdobył 14 punktów, na które złożyły się cztery gole i dziesięć asyst.
Nie obyło się bez kontrowersji
Początek 2026 roku przyniósł jednak również pozasportowe problemy. McKenna został aresztowany w związku z incydentem, do którego doszło w Kanadzie.
Według postawionych mu zarzutów miał dwukrotnie uderzyć 21-letniego mężczyznę w twarz, doprowadzając do złamania szczęki i konieczności przeprowadzenia operacji. Najpoważniejszy zarzut został później wycofany po analizie materiału dowodowego i nagrań monitoringu. Nadal pozostawał jednak zarzut naruszenia nietykalności cielesnej, a sprawa nie została wówczas prawomocnie zakończona.
Nie przeszkodziło to jednak Toronto Maple Leafs w postawieniu na młodego Kanadyjczyka z pierwszym numerem draftu.
Czy od razu wskoczy do pierwszej piątki?
Największym pytaniem pozostaje teraz to, jak szybko McKenna będzie w stanie przełożyć swoje umiejętności na poziom NHL.
Toronto Maple Leafs mają za sobą rozczarowujący sezon 2025/2026. Po raz pierwszy od 2016 roku nie zakwalifikowali się do fazy play-off, a w Dywizji Atlantic zajęli ostatnie miejsce.
Sytuacja kadrowa może więc sprzyjać młodemu napastnikowi. Zwłaszcza że po odejściu Mitcha Marnera do Vegas Golden Knights zespół stracił zawodnika odpowiedzialnego za dużą część kreowania gry ofensywnej.
McKenna jest pod tym względem bardzo interesującym kandydatem do przejęcia części jego obowiązków. Kanadyjczyk imponuje przede wszystkim hokejowym IQ, kontrolą krążka, umiejętnością kreowania sytuacji bramkowych oraz wyczuciem tempa gry. Szczególnie dobrze może odnaleźć się w przewagach liczebnych.
W raportach skautingowych pojawiają się jednak również elementy wymagające poprawy. Mowa przede wszystkim o grze defensywnej, fizycznej oraz zachowaniu bez krążka. Na poziomie NHL każde z tych zagadnień będzie miało znacznie większe znaczenie niż w juniorskich czy akademickich rozgrywkach.
McKenna obok Matthewsa i Nylandera?
Jednym z najciekawszych scenariuszy jest ustawienie młodego Kanadyjczyka w jednej formacji z Austonem Matthewsem i Williamem Nylanderem. McKenna mógłby w takim zestawieniu pełnić rolę kreatora gry i dostarczać kapitanowi Maple Leafs kolejnych okazji strzeleckich.
Porównania do Mitcha Marnera pojawiają się już teraz. Obaj zawodnicy wyróżniają się przede wszystkim umiejętnością kreowania sytuacji i dużą liczbą asyst. Na takie zestawienia jest jednak zdecydowanie za wcześnie.
McKenna dopiero rozpoczyna swoją przygodę z NHL, a przeskok z NCAA do najlepszej ligi świata będzie ogromnym wyzwaniem. Presja również będzie wyjątkowa. Jako pierwszy wybór draftu będzie bowiem od początku znajdował się pod lupą kibiców i mediów.
Talent niewątpliwie ma. Teraz pozostaje pytanie, jak szybko będzie w stanie wykorzystać go na poziomie NHL. Jeśli McKenna poradzi sobie z presją i dostosuje się do warunków panujących w najlepszej lidze świata, Toronto Maple Leafs mogą mieć zawodnika, wokół którego przez wiele lat będą budować swoją ofensywę.
Czytaj także:
- Dopiero drugi sezon w NHL, a już taki kontrakt. Buffalo podjęło decyzję
- Poprowadził Canadiens do finału konferencji. Teraz dostał nowy kontrakt
- Wielka wyprawa dla kibiców NHL. Miami, Nowy Jork i Madison Square Garden
- Był wrogiem numer jeden w Montrealu. Teraz dla nich zagra!
- Fani gry NHL 27 oburzeni wyglądem zawodników. Internet nie pozostawia suchej nitki na twórcach gry!

Komentarze