Hokej.net Logo

Trener Zagłębia nie miał wątpliwości. "Świetny mecz"

fot: Natalia Woźniak
fot: Natalia Woźniak

ECB Zagłębie Sosnowiec wykorzystało atut własnego lody i pokonało na nim Unię Oświęcim 2:1 po dogrywce. – To był hokej na bardzo wysokim poziomie – przekonywał Matias Lehtonen, opiekun gospodarzy.

Spotkanie było zacięte, wyrównane i nie zabrakło w nim także twardych starć. Na pierwszego gola trzeba było poczekać do 36. minuty. Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę, którą uderzeniem pod poprzeczkę zwieńczył Michał Bernacki. 

Oświęcimianom udało się wyrównać w końcówce. Trener Róbert Kaláber zdecydował się na manewr z wycofaniem bramkarza i przyniósł on efekt, bo Andreas Söderberg uderzeniem spod linii niebieskiej zaskoczył Niilo Halonena. 

To był świetny mecz, wysokiej jakości i bardzo taktyczny. Bardziej przypominał on spotkanie fazy play-off niż to z sezonu zasadniczego. Bardzo mi się to podobało – ocenił Matias Lehtonen, trener Zagłębia.

Każda zmiana miała znaczenie i ktoś musiał być lepszy. Naprawdę uważam, że to był rozwojowy mecz dla obu stron. Obie drużyny miały swoje szanse na gola w przewadze. My strzeliliśmy jedną bramkę wcześniej, ale oni trafili w końcówce. Mieli sporo dobrych okazji w trzeciej tercji i w pewnym sensie zasłużyli na gola wyrównującego. Myślę, że przy tym remisie wynik mógł brzmieć 2:1 dla którejkolwiek ze stron – zaznaczył.

O losach spotkania przesądziła dogrywka. W niej trener Unii dwukrotnie decydował się na manewr z wycofaniem bramkarza, ale te próby nie przyniosły zamierzonego efektu. Aż w końcu w ramionach swoich kolegów utonął Sebastian Brynkus, który na 0,9 sekundy przed zakończeniem dodatkowego czasu gry posłał gumę do pustej bramki.

W dogrywce rywale zdecydowali się na ryzykowny manewr, by wprowadzić czwartego gracza z pola. Doceniam to i uważam, że to naprawdę dobry ruch, ale tym razem mieliśmy trochę więcej szczęścia, bo udało nam się zdobyć drugiego gola i wygrać – zwracał uwagę Matias Lehtonen. 

Spotkały się dwie drużyny, które są teraz w ścisłej czołówce tabeli ligowej. Obie dały z siebie wszystko. Myślę, że każdy z nas i wszyscy kibice na trybunach dobrze się bawili, bo to był hokej na bardzo wysokim poziomie – dodał.

Sosnowiczanie odnieśli 11 zwycięstwo na własnym lodzie, ale ten triumf nie pozwolił im utrzymać pozycji lidera. Wyprzedził ich GKS Katowice, który na wyjeździe pokonał Polonię Bytom 5:3 i dzięki lepszemu bilansowi spotkań z Zagłębiem awansował na pierwsze miejsce.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 4

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • Paskal79
    2025-12-19 08:34:38

    Zgdoda ,,meczycho " b.dobre tym razem więcej szczęścia miało Zagłębie i wygrało może następnym razem to nasi będą mieć więcej szczęścia ....:-) Uważam że tacy trenerzy jak w Sosnowcu i Tychach wprowadzają dużo jakości i rozwijają nasze drużyny i poziom tej ligi ( nie liczę,, naszych obco trenerów Kalaber i Gusov:-) ) ,moim zadaniem lepiej zapłacić więcej dobremu trenerowi co podniesie cały zespół niż jakiemuś niby dobremu grajkowi ....

    • Hajnel
      2025-12-19 09:12:07

      To co piszesz nie ma się jak do faktów w lidze mamy tylko dwóch polskich trenerów pierwszy Dziubinski uczy się fachu i jest na dobrej drodze widząc postępy w Crakovii w ostatnich dwóch miesiącach drugi to Plachta który zrobił z Katowicami dwa razy mistrza i wicemistrza oraz jak dotąd nie przegrał z Zagłębiem. Moim skromnym zdaniem liga nie licząc Sanoka się wyrównała do tego stopnia iż tylko dyspozycja zawodników i ustawienia trenera mają wpływ na wynik ale to nie świadczy o wyższości trenera zagranicznego nad polskim. Szkoda że PZHnL nie szkoli trenerów polskich za granicą.

  • Setunia
    2025-12-19 13:12:23

    Hajnel.....patrz jak piszesz Cracovia, bo to ma znaczenie..... pozdrawiam

    • Hajnel
      2025-12-19 14:25:07

      Mój błąd nie popatrzyłem tylko nacisnąłem co mi podrzucił program.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe