W nowotarskim hokeju znów zawrzało. Tradycyjnie kojarzony z sukcesami region stał się areną ostrego sporu, w którym padają oskarżenia o próbę "wrogiego przejęcia" grup młodzieżowych. W centrum konfliktu znajduje się Stowarzyszenie DalejPodhale.pl oraz zarząd MMKS Podhale Nowy Targ. Choć obie strony deklarują troskę o przyszłość młodych talentów, w tle przewijają się ogromne dotacje, statutowe uchybienia i walka o wpływy przed kluczowym walnym zgromadzeniem.
Zaczęło się od ambitnych planów. Stowarzyszenie DalejPodhale.pl, odpowiadając na prośbę grupy rodziców zawodników MMKS Podhale, zaangażowało się w przygotowanie projektu finansowanego z funduszy zewnętrznych. Chodzi o program Interreg Polska-Słowacja 2021-2027, realizowany we współpracy z Euroregionem Tatry.
Plan był klarowny: organizacja międzynarodowych turniejów, obozów szkoleniowych po obu stronach granicy oraz sportowa wymiana młodzieży. Projekt ten, jak podkreślają przedstawiciele Stowarzyszenia, nie zakładał żadnych transferów gotówkowych między podmiotami ani co najważniejsze zmian w strukturach szkoleniowych MMKS.
Mimo to, w przestrzeni publicznej pojawiła się narracja o planowanym „przejęciu” drużyn młodzieżowych. DalejPodhale.pl w oficjalnym oświadczeniu z 19 lutego 2026 roku stanowczo dementuje te plotki, nazywając je "świadomym uproszczeniem" i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.
Tajemnicze dokumenty i zamknięte drzwi
Konflikt zyskał na sile w obliczu nadchodzącego Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia MMKS Podhale, zaplanowanego na 26 lutego 2026 roku. To właśnie tu pojawia się wątek "tajemniczych dokumentów". Zgodnie ze statutem, członkowie klubu powinni mieć do nich dostęp co najmniej na tydzień przed obradami, czyli najpóźniej do 19 lutego.
Tymczasem, jak informuje DalejPodhale, sekretariat klubu w kluczowych dniach miał pozostawać nieczynny. Brak transparentności i uniemożliwienie członkom zapoznania się z dokumentacją budzi poważne wątpliwości natury prawnej. Pojawiają się sugestie, że zamieszanie wokół "przejmowania młodzieży" ma być jedynie zasłoną dymną, odwracającą uwagę od realnych problemów organizacyjnych i statutowych klubu.
Pomocnicy czy najeźdźcy?
Stowarzyszenie, odpierając zarzuty, przypomina o swoim dotychczasowym wsparciu dla nowotarskiego hokeja. To nie tylko słowa, ale konkretne kwoty i sprzęt: zakup 210 krążków dla wszystkich grup młodzieżowych, sfinansowanie kompletów strojów meczowych dla drużyny Żaka Młodszego, organizacja stref kibica oraz profesjonalne działania promocyjne wspierające klub.
„Nie planowaliśmy i nie planujemy przejmowania drużyn młodzieżowych” - brzmi kategoryczna deklaracja. DalejPodhale domaga się zaprzestania bezpodstawnych oskarżeń i publicznych przeprosin, wskazując, że środowisko hokejowe zasługuje na odpowiedzialność, a nie „kreowanie zastępczych sporów”.
Co dalej z „Szarotkami”?
Sytuacja w Nowym Targu jest napięta. Z jednej strony mamy ambitne plany rozwoju i pozyskiwania środków zewnętrznych na szkolenie, z drugiej głęboki kryzys zaufania na linii stowarzyszenie-klub. Nadchodzące Walne Zgromadzenie może okazać się momentem zwrotnym. Czy uda się wypracować kompromis dla dobra młodzieży, czy też biurokratyczne i ambicjonalne gierki doprowadzą do kolejnego rozłamu?
Jedno jest pewne: w tej „wojnie” najbardziej ucierpieć mogą ci, którzy powinni być najważniejsi - młodzi zawodnicy marzący o karierze.
Czytaj także: