Hokej.net Logo
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25
KWI
29

Wyjść ponad przeciętność (komentarz)

Wyjść ponad przeciętność (komentarz)

Po dwóch tegorocznych meczach Champions Hockey League Comarch Cracovia wciąż nie ma na koncie historycznego punktu. W związku z tym wielu ekspertów może poddać pod wątpliwość sens uczestniczenia polskiego klubu w tych rozgrywkach. Czy aby jednak słusznie?


Comarch Cracovia w dwóch meczach nie zawojowała Hokejowej Ligi Mistrzów. Mecze z mistrzem Niemiec - Red Bull Monachium oraz wicemistrzem Szwecji Brynäs Gävle boleśnie obnażyły obraz polskiego klubowego hokeja. I nie ma co się czarować, ale o pierwszy historyczny punkt w tych rozgrywkach może być niezwykle ciężko. Cracovii można zarzucić wiele - ot choćby to, że porywa się z motyką na słońce. Chciałbym jednak wziąć pod obronę nasz eksportowy klub. Obserwowałem tę drużynę niemal od początku - kiedy to ponad dwa lata temu po dwóch nieudanych sezonach dokonano wymiany niemal całej kadry, a właściciel Profesor Janusz Filipiak postanowił znów hojnie sypnąć kasą. Cel był jeden - odzyskanie tytułu mistrza Polski i debiut w CHL, kiedy to okazało się, że przyznano Polsce tzw "dziką kartę" do udziału w tych rozgrywkach. Wielu pukało się w czoło i wątpiło w sens tego przedsięwzięcia.

Tymczasem profesor Filipiak niczym wytrawny strateg, nie tylko na nowo zaufał trenerowi Roháčkowi, ale dał mu praktycznie wolną rękę w budowaniu drużyny.I tak pod Wawel ściągnięto uznane w naszym kraju marki - m.in Macieja Urbanowicza, Mateusza Rompkowskiego czy młodych gniewnych - Michaela Łubę, Olivera Paczkowskiego czy też Damiana Kapicę. Stworzono jak na polskie warunki tzw. dream team, który miał rządzić i dzielić w lidze. I mimo początkowych kłopotów tak się stało. Drużyna wyrosła ponad przeciętność w naszej lidze, pokazując ducha walki, upór i wolę zwycięstwa, jak choćby w finale ubiegłorocznych rozgrywek. Można wytknąć krakowianom wiele błędów, jak choćby brak szkolenia i własnych wychowanków (co już niebawem ma się zmienić, gdyż właśnie zatrudniono czeskiego szkoleniowca-koordynatora ds. młodzieży Pavla Prokopa), ale nie można odmówić im ambicji.

Najtrudniej jest wyjść ponad przeciętność, z własnego bezpiecznego bagienka jakim jest niewątpliwie PHL. Działacze Comarch Cracovii udowodnili, że jeśli się czegoś bardzo chce, można to osiągnąć. "Ważniejszy od pieniędzy jest człowiek i jego wizja" - mówili przedstawiciele CHL na konferencji prasowej trzy lata temu. I ta właśnie wizja przekształciła się w rzeczywistość. Nawet jeśli Cracovia nie zdobędzie punktu, a mecze zakończą się porażkami, ja i tak będę dumny. I nie zgadzam się wcale ze stwierdzeniem, że takie drużyny jak mistrz Polski nie powinny grać w Europie. To właśnie takie mecze, nawet jeśli przegrane, mogą posłużyć jako cenna lekcja dla naszych graczy. Pozwolą korygować błędy i sięgać znacznie wyżej niż po plastikowe puchary w naszej lidze.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe