Żart czy pytanie nie na miejscu? Gwiazda NHL nie kryła zaskoczenia po słowach reporterki
Jack Hughes znów znalazł się w centrum uwagi, ale tym razem nie za sprawą swoich hokejowych umiejętności. Podczas przerwy w meczu z Philadelphia Flyers napastnik New Jersey Devils usłyszał od reporterki ESPN żart na temat swoich częstych kontuzji. Odpowiedział krótko, po czym odjechał. Nagranie błyskawicznie obiegło media społecznościowe, a kibice podzielili się w ocenie całej sytuacji.
Udany początek sezonu
W nocy z 1 na 2 października New Jersey Devils rozegrali pierwszy domowy mecz sezonu, mierząc się z Philadelphia Flyers. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 3:2 po dogrywce, a jedną z bramek dla Diabłów zdobył Jack Hughes. 25-letni napastnik, złoty medalista olimpijski, jest jednym z kluczowych zawodników zespołu i jego największych gwiazd.
Początek sezonu to czas dużych emocji, presji i chęci udowodnienia swojej wartości przed własną publicznością. Niekiedy jednak to nie wydarzenia na lodzie, a sytuacje poza grą przyciągają największą uwagę. Tak było również tym razem, gdy w przerwie spotkania Hughes otrzymał pytanie, które wyraźnie go zaskoczyło.
Kontuzje, które nie dają o sobie zapomnieć
Jack Hughes od lat zmaga się z problemami zdrowotnymi. Od momentu, gdy New Jersey Devils wybrali go z pierwszym numerem draftu w 2019 roku, tylko w dwóch sezonach nie opuścił ani jednego meczu. W trakcie kariery przechodził operacje obu barków i dłoni, a także doznał poważnego skręcenia kolana, które nie wymagało interwencji chirurgicznej.
Jednym z najbardziej pechowych zdarzeń był uraz dłoni z listopada 2025 roku. Co istotne, nie doszło do niego podczas meczu ani treningu, lecz w trakcie oficjalnej kolacji drużyny w Chicago. Początkowo pojawiały się doniesienia, że zawodnik poślizgnął się i skaleczył nożem. Ostatecznie potwierdzono jednak, że przypadkowo oparł się o szklankę, która pękła pod naciskiem i głęboko rozcięła mu palec oraz dłoń.
Uraz wymagał operacji palca, przeprowadzonej w klinice w Nowym Jorku. W jego następstwie Hughes opuścił aż 18 spotkań sezonu zasadniczego.
Kontuzje tematem żartów
Częste urazy napastnika stały się również tematem internetowych żartów i memów. Kibice, szczególnie sympatycy innych drużyn, regularnie publikują prześmiewcze grafiki oraz nagrania dotyczące problemów zdrowotnych Amerykanina.
Tym razem jednak podobny żart padł z ust przedstawicielki mediów. Do niezręcznej sytuacji doszło podczas przerwy po pierwszej tercji wspomnianego spotkania z Flyers. A. J. Mleczko, analityczka i reporterka ESPN, rozmawiała z Hughesem o przebiegu pierwszej części meczu i tym, jak Devils powinni zareagować po powrocie na lód. Na zakończenie wywiadu nawiązała do historii kontuzji napastnika:
Dobrze jest widzieć cię zdrowego. Czy w tym roku powinniśmy cię owinąć folią bąbelkową i dać ci plastikowe sztućce?
Hughes nie próbował ukrywać zaskoczenia. Odpowiedział: Wydaje mi się, że to dziwny żart jak na środek meczu, po czym odjechał od reporterki.
Nagranie z rozmowy szybko rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych i zgromadziło miliony wyświetleń. Wraz z rosnącą popularnością materiału pojawiły się też skrajnie różne opinie na temat zachowania obojga uczestników rozmowy.
Brak profesjonalizmu czy brak dystansu?
Część kibiców stanęła po stronie Hughesa, zarzucając reporterce brak profesjonalizmu. Ich zdaniem przerwa między tercjami nie jest odpowiednim momentem na żarty z problemów zdrowotnych zawodnika, zwłaszcza gdy wywiad odbywa się w trakcie spotkania. Komentatorzy i twórcy hokejowych treści w mediach społecznościowych zwracali również uwagę, że podobna uwaga mogłaby zostać odebrana inaczej, gdyby padła z ust członka medialnej ekipy Devils.
Osoby pracujące na co dzień z drużyną często mają z zawodnikami bliższe relacje i lepiej wyczuwają granice, których nie warto przekraczać. W takim otoczeniu podobny komentarz mógłby zostać odebrany jako wewnętrzny żart. W przypadku reporterki z ogólnokrajowej stacji telewizyjnej sytuacja wygląda jednak inaczej. Nie wiadomo, jak Hughes odebrałby tę uwagę w innych okolicznościach, ale w trakcie meczu mogła ona postawić go w niezręcznej sytuacji.
Nie wszyscy uznali jednak reakcję napastnika za uzasadnioną. Krytycy zarzucali mu brak dystansu i poczucia humoru. Część z nich przypominała również sytuację po igrzyskach olimpijskich, gdy Hughes wraz z innymi członkami reprezentacji USA żartował podczas rozmowy z prezydentem Stanów Zjednoczonych z zawodniczek kobiecej kadry, które również zdobyły złote medale. W opinii krytyków trudno więc nie dostrzec ironii w tym, że hokeista sam stał się bohaterem żartu, który najwyraźniej mu się nie spodobał.
W sieci pojawiły się także komentarze dotyczące jego „kruchego męskiego ego” oraz gratulacje dla Mleczko za to, że - zdaniem niektórych - zdołała zawstydzić gwiazdę Devils.
Cała sytuacja sprowadza się jednak do pytania o granice humoru w sporcie i pracy dziennikarzy. Czy częste kontuzje zawodnika powinny być tematem żartów podczas wywiadu na żywo? A może reakcja Hughesa była przesadzona, a reporterka po prostu próbowała rozładować atmosferę? Jedno jest pewne: krótka wymiana zdań przyciągnęła znacznie większą uwagę niż niejeden fragment samego spotkania.
Czytaj także:
- Weteran z wielkim CV w Dallas Stars. Ma pomóc w walce o Puchar Stanleya
- Jedziemy do Dallas i Chicago! NHL na stadionie dla ponad 100 tysięcy widzów!
- Od treningów w domowej piwnicy po gwiazdę NHL. "Uwielbia grać i wygrywać"
- Rekordowy kontrakt w Detroit! Aż 91 milionów dolarów
- Sensacyjny powrót legendy NHL? Rangers chcą ratować sezon. 40-latek znów założy sprzęt?

Komentarze