
Trzeci zespół wywalczył dziś awans do fazy pucharowej Hokejowej Ligi Mistrzów. Przy okazji został liderem tabeli po szalonej strzelaninie kończonej "dwucyfrówką". Swój awans zanotował dziś także GKS Tychy, mimo że w ogóle nie wyjechał na lód.

W sporcie najtrudniej jest zrobić ostatni krok. GKS Katowice wie o tym doskonale. W poprzednim sezonie po raz piąty z rzędu zameldował się w finale mistrzostw Polski, ale po raz trzeci z rzędu musiał obejść się smakiem. Ekipa dowodzona przez Jacka Płachtę jeszcze gorszą passę ma w Pucharze Polski. Czas to zmienić - z takiego założenia wychodzą zawodnicy GieKSy.

– Niektórzy chcą, żeby coś się wydarzyło. Inni marzą, żeby coś się wydarzyło. Jeszcze inni sprawiają, że to się wydarza – ten cytat autorstwa Michaela Jordana idealnie obrazuje postawę GKS-u Tychy. Trójkolorowi obronili tytuł mistrzowski, a teraz chcą sięgnąć po złotego hat tricka. Konkurenci? Zrobią wszystko, aby im w tym przeszkodzić.

GKS Tychy był bardzo blisko zdobycia pierwszych punktów w tej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski przegrali z Servette Genewa 0:1, tracąc jedynego gola w samej końcówce spotkania. Występ tyszan pozytywnie ocenił Henryk Gruth, legenda polskiego hokeja i były znakomity zawodnik oraz trener. – Dzisiaj widziałem dużą poprawę i duży skok. Dorównali tempem, dorównali intensywnością – podkreślił.

GKS Tychy był o krok od sprawienia sporej niespodzianki w Hokejowej Lidze Mistrzów. Mistrzowie Polski przegrali z Servette Genewa 0:1, tracąc jedyną bramkę niespełna dwie minuty przed końcową syreną. – Myślę, że mogliśmy ugrać przynajmniej ten jeden punkt – przyznał po spotkaniu Tomáš Fučík.

JKH GKS Jastrzębie zakończył okres przygotowawczy zwycięstwem nad Comarch Cracovią 2:1. Maciej Urbanowicz podkreślił, że jego zespół z każdym tygodniem robił postępy, a teraz cała uwaga kieruje się już w stronę ligowej inauguracji.

Taavi Tiala ma nowy klub. Były napastnik Comarch Cracovii wraca do Finlandii, ale tym razem nie będzie występował na zapleczu tamtejszej ekstraklasy. 33-letni zawodnik związał się z Urho, beniaminkiem Suomi-sarja, czyli trzeciego poziomu rozgrywkowego.

Mark Stone pozostanie zawodnikiem Vegas Golden Knights na dłużej. Kapitan zespołu podpisał nowy, dwuletni kontrakt o wartości 18 milionów dolarów. Umowa zacznie obowiązywać od sezonu 2027/2028 i będzie opiewać na 9 milionów dolarów rocznie.

Znamy pierwszych uczestników fazy pucharowej Hokejowej Ligi Mistrzów. Już po 4 kolejkach, awans zapewniły sobie dziś 2 zespoły. Najbardziej niezwykłym wydarzeniem sobotnich meczów był gol bramkarza.

Przed rokiem mieli być jednym z ligowych outsiderów, a niespodziewanie sięgnęli po Puchar Polski. Teraz JKH GKS Jastrzębie chce ponownie napsuć krwi faworytom. Trener Rafał Bernacki w rozmowie z klubowymi mediami nie ukrywał, że zespół ma ku temu argumenty, choć jednocześnie zdaje sobie sprawę, że drugi sezon w THL będzie znacznie trudniejszy.

Daniel Olsson Trkulja ma nowy klub. Po trzech sezonach spędzonych w Unii Oświęcim doświadczony szwedzki napastnik wrócił do ojczyzny. 35-latek związał się z Nyköpings SK, występującym na trzecim poziomie rozgrywkowym w Szwecji. Jeszcze niedawno wszystko wskazywało na to, że kolejnym przystankiem w jego karierze będzie Norwegia.

W sezonie 2026/27 w TAURON Hokej Lidze zacznie obowiązywać Hokejowy System Juniorski. Polski Związek Hokeja na Lodzie chce w ten sposób zachęcić kluby do odważniejszego stawiania na młodych zawodników i premiować te ośrodki, które dają im realną szansę na grę wśród seniorów.

To już koniec. Sparta Sarpsborg nie przetrwała kryzysu finansowego i zdecydowała o złożeniu wniosku o upadłość. Trzykrotny mistrz Norwegii jeszcze kilka dni temu walczył o uratowanie klubu, ale skala problemów okazała się zbyt duża. Według najnowszych informacji norweskich mediów, zadłużenie sięga blisko 10 milionów koron norweskich.

12 września swoje czwarte spotkanie rozegrają hokeiści GKS-u Tychy w tegorocznej Hokejowej Lidze Mistrzów. Trójkolorowi w sobotę zmierzą się na własnym terenie z ekipą Servette Genewa.

To nie był udany historyczny jubileusz w Hokejowej Lidze Mistrzów. W hitowym piątkowym starciu hokeiści mistrza Szwajcarii nie potrafili sprawić prezentu swojemu trenerowi. Po dzisiejszych spotkaniach GKS Tychy znów jest na ostatnim miejscu w tabeli sezonu zasadniczego.

GKS Tychy nie sprawił niespodzianki w trzecim meczu Hokejowej Ligi Mistrzów, ale przeciwko HC Davos pokazał charakter i długo pozostawał w grze o korzystny wynik. Mistrzowie Polski przegrali na własnym lodzie 2:4. – Mecz mógł się naprawdę podobać – ocenił Bartłomiej Pociecha, który pod nieobecność kontuzjowanego Filipa Komorskiego pełni funkcję kapitana GKS-u.

Rok temu był blisko powrotu do rodzinnego miasta, ale po niesnaskach z prezes Martą Przybysz zdecydował się przenieść do Polonii Bytom. Teraz wszystko potoczyło się inaczej. Radosław Sawicki w sezonie 2026/2027 ponownie będzie występował w barwach STS-u Sanok-Sokół.

Olaf Włodara w sezonie 2026-2027 nie będzie występował w zespole Polonii Bytom. Sztab szkoleniowy niebiesko-czerwonych podziękował mu za usługi.

Unia Oświęcim pokonała na Słowacji HC Bańska Bystrzyca 4:2, ale zwycięstwo zostało okupione kontuzją Rihardsa Marenisa. Łotewski napastnik nie dokończył spotkania po twardym starciu pod bandą. Przeprowadzone badania potwierdziły, że kapitana biało-niebieskich czeka dłuższa przerwa.

GKS Tychy do samego końca walczył o punkty w potyczce z HC Davos. W końcówce mistrzowie Polski stworzyli sobie szansę na odwrócenie losów spotkania. Szwajcarzy przetrwali grę w podwójnej przewadze i wywieźli z Tychów komplet punktów, wygrywając 4:2. – Byliśmy blisko – przyznał Pekka Tirkkonen, szkoleniowiec mistrzów Polski.