
Pięciu spotkań potrzebował Medveščak Zagrzeb, by zdobyć po raz pierwszy komplet punktów w lidze. „Niedźwiedzie” w listopadzie spotkają się w Tauron KH GKS Katowice w półfinałowym turnieju Pucharu Kontynentalnego. Wlosi z Bolzano to ostatni rywal GKS-u Tychy w HLM. Forma „Lisów” uległa obniżeniu. Przegrali drugi mecz z rzędu.

Pierwszej porażki w sezonie doznała ekipa z Bolzano, która w przyszłym miesiącu spotka się w HLM z GKS-em Tychy, a rywal katowickiej „GieKSy” w Pucharze Kontynentalnym, Medveščak Zagrzeb wciąż pozostaje bez wygranej. Trzy punkty dla Orli Znojmo zdobył były gracz Cracovii Marek Kalus, ale i tak drużyna Miroslava Fryčera uległa Grazowi 6:7.

HC Bolzano, mistrzowie EBEL i najbliżsi rywale GKS-u Tychy w HLM wygrali swój trzeci mecz w lidze i cały czas cieszą się mianem niepokonanych. W Linzu największymi bohaterami „Lisów” okazali się Michael Blunden, strzelec dwóch goli i bramkarz Leland Irving.

Z kompletem zwycięstw prowadzą hokeiści HC Alto Adige Alperia Bolzano w lidze EBEL po rozegraniu dwóch kolejek. W niedzielę pokonali na wyjeździe Red Bulla Salzburg.

Daniel Catenacci strzelił dwa gole, a Brett Findlay zaliczył trzy asysty i gola dla HC Bolzano w meczu 1. kolejki EBEL, w której urzędujący mistrzowie pokonali 4:2 Graz 99ers.

Za cztery dni rozpoczęcie sezonu ligowego, a zatem już najwyższy czas zakończyć gry sparingowe i oczekiwać pierwszych pojedynków o punkty. W niedzielę jako jedni z ostatnich swoje przygotowania zamknęli hokeiści z Zagrzebia, Klagenfurtu i Innsbrucku.

Bardzo aktywni spędzali bieżący weekend hokeiści EHC Biel-Bienne, HC Ambri-Piotta i Servette Genewa. Każda z tych drużyn rozegrała po dwa spotkania, ale tylko hokeiści z Biel mogli cieszyć się kompletem wygranych.

Swoje mecze sparingowe z rywalami z innych krajów rozgrywały w ostatnich dniach austriackie zespoły występujące w lidze EBEL. Prawie wszystkie z nich doznały porażek, przy czym zespół z Linzu uległ rywalowi grającemu na trzecim poziomie rozgrywkowym w Niemczech.

Po weekendzie w gablotach klubowych ERC Ingolstadt, Fischtown Pinguins Bremerhaven i BK Mladá Boleslav przybyły nowe trofea związane z wygranymi turniejami towarzyskimi. W meczu o trzecie miejsce jednego z nich gola zdobył Adrian Grygiel z Krefeld Pinguine.

Kolejne trzy turnieje oraz kilka spotkań sparingowych obejrzeli kibice, których drużyny na co dzień rywalizują w najwyższej klasie rozgrywkowej u naszych zachodnich sąsiadów. Tym razem rywalizacja nastawiona była na pojedynki międzynarodowe.

Znany z pracy z Ciarko PBS Bank KH Sanok czeski szkoleniowiec Miroslav Fryčer musiał przełknąć w bieżącym tygodniu dwukrotnie gorycz porażki swoich podopiecznych z Orli Znojmo.

Pełnym sukcesem słowackich zespołów zakończyła się 20. edycja Memoriału Pavla Zábojnika w Zwoleniu. Całe podium obsadzone zostało przez przedstawicieli Tipsport Ligi.

Drużyny słowackie ruszyły w turniejowy wir. Trzy ekipy rywalizują w memoriałowych zmaganiach w Zwoleniu, a jedna zakończyła rywalizację w Przerowie. Ci, którzy nie uczestniczą w turniejach rozgrywają gry sparingowe.

Ostatni przegląd transferowy EBEL zakończyliśmy na dacie 24 czerwca. Od tego czasu sporo się wydarzyło, a jak zwykle najwięcej z udziałem hokeistów z Ameryki Północnej.

W austriackiej EBEL głównie ruch transferowy odbywa się wewnątrz ligi, ale nie brakuje również nowych twarzy, których zadaniem jest podniesienie poziomu rozgrywek i pokazanie nowej hokejowej jakości.

Faza ćwierćfinałowa zakończyła się jednego dnia we wszystkich czterech parach jednocześnie. Właśnie we wtorek awans do najlepszej „czwórki” potwierdziły ekipy z Wiednia, Salzburga, Linzu i Bolzano.

Słowa piosenki Niebiesko-Czarnych „ale za to niedziela, niedziela będzie dla nas” mogą śpiewać wszystkie trzy ekipy rywalizujące we wczorajszych meczach ćwierćfinałowych w delegacji. Niespodzianki w Salzburgu i Wiedniu przedłużyły żywot „Buldogom” i „Rekinom”.

Liwest Black Wings Linz po raz drugi z rzędu zdobyli osiem bramek w meczu, dzięki czemu wyrównali stan rywalizacji z Medvescakiem Zagrzeb na 2-2, po tym jak pierwsze dwa mecze padły łupem chorwackich „Niedźwiedzi”.

Siedemnaście sekund przed końcem ostatniej tercji padła pierwsza bramka, a wyrównanie stało się faktem na sekundę przed końcową syreną. Takie rzeczy rozgrywały się w starciu KAC Klagenfurt - Südtirol Alperia Bolzano.

W organizowanej przez Austriaków lidze EBEL rozpoczęła się w piątek rywalizacja ćwierćfinałowa. Po dwa mecze padły łupem gospodarzy i gości, a zatem mit o przewadze własnego lodu nie ma tutaj zastosowania. Do awansu potrzebne są cztery wygrane.