
W wielkim stylu serię porażek przerwała drużyna Vegas Golden Knights. "Złoci Rycerze" tej nocy przed własną publicznością rozbili Calgary Flames.

Alan Łyszczarczyk strzelił ostatniej nocy gola w meczu ECHL, a jego zespół drugi raz w ciągu dwóch dni pokonał tego samego rywala.

To była noc wielkich powrotów w NHL. Oba rozegrane spotkania wygrały drużyny odrabiające straty w trzeciej tercji, a w Nashville Matthew Tkachuk dał Calgary Flames zwycięstwo cudownym strzałem na niespełna 2 sekundy przed końcem dogrywki.

Dwukrotnie, dzień po dniu, Pittsburgh Penguins strzelili rywalom po 7 goli. W obu tych kanonadach wielki udział miał tegoroczny debiutant, który bardzo cierpliwie czekał na swoją szansę w NHL.

Okres przedsezonowy w NHL to szansa na pokazanie się dla zawodników, którzy na co dzień nie grają w najlepszej lidze świata. Tej nocy polskiego czasu całkiem dobrze wykorzystali ją niektórzy zawodnicy Carolina Hurricanes. Drużyna z Raleigh okazała się lepsza od zwycięzców ostatniego sezonu zasadniczego

Rozpoczęła się seria sparingów przed startem nowego sezonu NHL. W pierwszym rozegranym przez drużyny najlepszej ligi świata spotkaniu towarzyskim znakomitą formą błysnął skrzydłowy Vegas Golden Knights.

Paweł Dronia strzelił dziś honorowego gola w finale play-offów DEL2. Jego drużynie nie udało się jednak odnieść zwycięstwa i rywalizacja o tytuł mistrzowski trwa, co nie jest dobrą informacją dla reprezentacji Polski.

Bez siedmiu czołowych graczy wystąpił tej nocy w Anaheim najlepszy w sezonie zasadniczym w konferencji zachodniej NHL zespół Calgary Flames. Okazało się, że zastępcy podstawowych zawodników jeszcze nie prezentują odpowiedniego poziomu, by w tej lidze wygrywać.

To był wieczór Aleksandra Barkova w Sunrise na Florydzie. Fin poprowadził miejscowe "Pantery" do wygranej hat trickiem, a jego zwycięski gol może kandydować do miana najpiękniejszego w tym sezonie.

Trener Bill Peters przywiózł swój obecny zespół Calgary Flames do Raleigh po raz pierwszy po rezygnacji z funkcji trenera Carolina Hurricanes. I poprowadził "Płomienie" do zwycięstwa głównie dzięki hokeistom, których zabrał do Calgary ze sobą. A po meczu jeden z nich wykpił swoich dawnych kibiców.

Dziewięć meczów i tyleż wygranych gospodarzy to bilans dnia wczorajszego. W historii ligi było 5 takich dat, w których zespoły u siebie wygrywały aż tyle spotkań. W obecnym sezonie drużyny grające przed swoją publicznością wygrały ponad 60% gier. Co zatem ciekawego wydarzyło się w tym dniu bez krzty gościnności?

Dla polskich kibiców najważniejszym wydarzeniem dnia w Hokejowej Lidze Mistrzów było zwycięstwo GKS-u Tychy nad HC Bolzano. Tyszanie szans na wyjście z grupy nie mają już od miesiąca, ale dziś w tych rozgrywkach doszło także do czterech innych meczów, które pozwoliły wyłonić kolejnych uczestników fazy pucharowej. Z rywalizacji bez gry odpadł jeden z głównych faworytów.

Rekordy pierwszego domowego meczu Bruins, a także bardzo udany debiut Robina Lehnera i dobry występ debiutantów z Anaheim w tle jubileuszowej oprawy to główne ciekawostki i smaczki kolejnej nocy w rozgrywkach najlepszej ligi świata.

Zwycięstwo w pierwszym meczu na ławce trenerskiej, zdobyte gole w debiutanckich meczach obrońców, rekordy klubowe, a także wizja dogonienia „Cara hokeja” to najważniejsze statystyczne wydarzenia drugiego dnia rozgrywek ligowych.

Wczoraj w nocy rozpoczął się kolejny sezon ligowy w najlepszej lidze świata. Pobite zostały niektóre rekordy, zanotowano udane debiuty, a działo się dużo i ciekawie.

Napastnik Max Domi z Montreal Canadiens, został zawieszony do końca okresu przygotowawczego w NHL, po tym jak wczoraj wymierzył cios Aaronowi Ekbladowi z Florida Panthers w meczu towarzyskim. Dla 23-letniego sprawcy był to pierwszy mecz w barwach nowej drużyny.

Max Pacioretty został nowym zawodnikiem Vegas Golden Knights. "Rycerze" wymienili się graczami z Montréal Canadiens.

Choć w rozgrywkach przerwa to w najlepszej lidze świata wciąż coś się dzieje. Wystarczy prześledzić ostatni tydzień: rozdanie nagród indywidualnych, draft, a teraz gorący okres związany z zakończeniem z dniem 30 czerwca kontraktów wielu zawodników.

Klub Montréal Canadiens oddał do Arizona Coyotes swojego drugiego najskuteczniejszego w ostatnim sezonie gracza. Oba zespoły tej nocy naszego czasu wymieniły się zawodnikami.

Kapitanowi Montreal Canadiens Maxowi Pacioretty’emu pozostał do wypełnienia ostatni rok obowiązującego go z klubem kontraktu, co sprawia, że tempa nabierają dyskusje na temat jego pozostania w zespole.