
14-letnia przygoda Zdena Cháry z Boston Bruins dobiegła właśnie końca. Były już kapitan „Niedźwiadków” związał się rocznym kontraktem z ekipą Washington Capitals.

48-letni Jaromír Jágr po ponad 9 miesiącach przerwy znów wystąpił w meczu ligowym. Legendarny Czech rozpoczął już 33. sezon w swojej zawodowej karierze i asystował przy golu gracza młodszego od niego o 28 lat.

Syn legendarnego Raya Bourqe’a, Ryan, w wieku 29 lat ogłosił zakończenie profesjonalnej kariery sportowej. W 2009 roku został wybrany w drafcie przez New York Rangers, jednakże nie zaistniał na najwyższym poziomie amerykańskiego hokeja.

Michał Woźnica wraca do GKS-u Tychy. Były skrzydłowy trójkolorowych będzie pomagał w pracy obecnym kierownikom zespołu: Jackowi Kucharewiczowi i Władysławowi Fuksowi.

Przez lata należał do czołowych zawodników Montréal Canadiens, a jego powrót do ojczyzny odbił się szerokim echem. Po blisko dwóch latach spędzonych w Komecie Brno, Tomáš Plekanec został zmuszony do opuszczenia klubu z powodów rodzinnych.

Piękna kariera Jiříego Polanský’ego dobiegła właśnie końca. Mimo propozycji gry u boku swego wieloletniego partnera z lodowiska, Martina Adamský’ego, w barwach AZ Hawierzów, ten postanowił powiesić łyżwy na kołku i skupić się na sprawach biznesowych.

New York Rangers są pierwszą drużyną NHL, która musiała przełknąć gorycz porażki w tegorocznej rundzie kwalifikacyjnej. Carolina Hurricanes okazała się być dla nich bezkonkurencyjna, pieczętując wczoraj awans do właściwej fazy play-off wynikiem 4:1. Był to mecz bez precedensu, gdyż po 129 kolejnych meczach rozegranych w play-offach dla Rangersów w boksie zasiadł legendarny bramkarz, Henrik Lundqvist.

Ten czas musiał nadejść! Rafał Radziszewski podpora głównie Comarch Cracovii, a ostatnio Zagłębia Sosnowiec kończy karierę. – Wiadomo, jaka jest obecnie sytuacja w polskich klubach z powodu koronawirusa. Dlatego też podjąłem taką decyzję – wyjaśnia popularny "Dziura", który ma na koncie kilka rekordów naszej ligi.

22 lipca odszedł multimedalista międzynarodowych czempionatów, legenda CSKA Moskwa, a także członek Rosyjskiej Galerii Hokejowej Sławy, Aleksandr Gusiew. Były znakomity obrońca „Krasnoarmiejców” miał 73 lata.

- Na ciele miałem setki siniaków, ale byłem odporny na ból, musiałem być, bo inaczej nie wybrałbym takiej profesji - mówi znakomity bramkarz Franciszek Kukla w szczerym wywiadzie dla polskihokej.eu.

Historia jego brawurowej ucieczki do Stanów Zjednoczonych mogłaby posłużyć za gotowy scenariusz filmu sensacyjnego. Aleksandr Mogilny jest prawdziwym pionierem – został on bowiem pierwszym Rosjaninem, który zagrał w NHL bez zezwolenia Związku Radzieckiego. By tego dokonać, musiał ukrywać się w sztokholmskim hotelu przed służbami KGB. Za oceanem stał się gwiazdą największego formatu, lecz jego nazwiska próżno szukać w annałach Hockey Hall of Fame.

W naszym cyklu publikujemy wywiady z zawodnikami, którzy dołożyli sporą cegiełkę do rozwoju hokeja w Polsce, ale w ostatnim czasie nie znajdowali się na świeczniku. Przed Wami Piotr Zdunek – strzelec wyborowy, z ogromnym sercem do gry, ale też mocnym temperamentem. Postać wobec której nie da się przejść obojętnie. Przez całą karierę jedni go kochali, a drudzy nienawidzili. W rozmowie z Hokej.Net był niezwykle szczery i przyznał się do tego, że jego kij nigdy nie był prawidłowo wyprofilowany. – Miałem zawsze inne wygięcie niż wszyscy – uśmiechnął się.

Szefostwo HC Oceláři Trzyniec chciałoby zakontraktować Jaromíra Jágra. Taką informację na antenie Czeskiej Telewizji potwierdził Jan Peterek, dyrektor sportowy „Stalowników”.

Adam Bagiński po 23 sezonach spędzonych na polskich taflach zdecydował się powiesić łyżwy na kołku i przejść na zasłużoną, hokejową emeryturę.

W wieku 84 lat po długiej chorobie zmarł legendarny Henri Richard, zdobywca największej liczby Pucharów Stanleya w roli zawodnika w historii.

Numer 99 jest zastrzeżony przez władze ligi NHL na cześć wielkiego Gretzky’ego. Ale w Europie gra hokeista z numerem 99 i jego nazwisko jest niemal identyczne - Gretsky. Przypadek? Tego do końca nie wiadomo.

Hokeiści Naprzodu Janów przegrali z Comarch Cracovią 2:7 a po pierwszej tercji oba zespoły zrobił szpaler dla kończącego karierę legendy janowian Marka "Ernesta" Pohla, który w wieku 48 lat i 89 dni wystąpił w PHL po raz ostatni. "Pasy" dopiero w końcowych minutach trzeciej tercji przypieczętowali kilkubramkowe zwycięstwo.

Marek Pohl zamierza oficjalnie powiesić łyżwy na kołku. Jutro o 17:00 rozegra swój ostatni mecz w drużynie Naprzodu Janów. Rywalem beniaminka PHL będzie Comarch Cracovia.

Jaromír Jágr się nie poddaje. Legendarny Czech wrócił do gry po kontuzji, rozpoczął swój 32. sezon w zawodowej karierze i od razu strzelił gola.

– Szukamy jeszcze dwóch defensorów i napastnika – mówi o planach transferowych Waldemar Klisiak, dyrektor sportowy Re-Plast Unii Oświęcim. Ekipa z Chemików 4 przygotowania na lodzie rozpocznie 22 lipca.