
W piątym meczu finału play-off GKS Tychy pokonał na własnym lodzie Comarch Cracovię 4:2. W rywalizacji do czterech zwycięstw trójkolorowi prowadzą 3:2 i jeśli wygrają w sobotę, obronią tytuł mistrzowski.

Finałowa rywalizacja wkracza w decydującą fazę. Po czterech spotkaniach GKS Tychy remisuje z Comarch Cracovią 2:2 i jeśli na własnym lodzie pokona dziś krakowian będzie bardzo blisko obrony mistrzowskiego tytułu.

GKS Tychy pokonał na wyjeździe Comarch Cracovię 4:0 i wyrównał stan finałowej rywalizacji. Ze świetnej strony zaprezentował się John Murray, który obronił 36 uderzeń rywali i zachował czyste konto.

Comarch Cracovia przegrała na własnym lodzie 0:4 w czwartym meczu finału play-off. Przyczyny porażki starał się wyjaśnić Kamil Kalinowski, środkowy „Pasów”.

GKS Tychy w czwartym meczu finału play-off pokonał na wyjeździe Comarch Cracovię 4:0 i w rywalizacji do czterech zwycięstw jest remis 2:2.

Comarch Cracovia w dobrych nastrojach przystąpi do czwartego starcia finału play-off. „Pasy” prowadzą w rywalizacji 2:1 i jeśli dziś wygrają, to od złotych medali dzielił ich będzie już tylko jeden krok.

GKS Tychy uległ na własnym lodzie z Comarch Cracovią 3:5 i w finałowej rywalizacji przegrywa 1:2. Przy wszystkich trzech golach dla trójkolorowych swój udział miał Mateusz Bryk.

Comarch Cracovia w trzecim meczu finału play-off wygrała 5:3 z GKS-em Tychy, a jednym z architektów tego zwycięstwa był Damian Kapica, który zdobył dwie bramki.

W trzecim meczu finału play-off hokeiści Comarch Cracovii pokonali na wyjeździe GKS Tychy 5:3 i w serii do czterech zwycięstw prowadzą już 2:1. Po dwie bramki dla „Pasów” zdobyli Damian Kapica i Adam Domogała.

W finałowej rywalizacji GKS-u Tychy z Comarch Cracovią jest remis 1:1. Który z zespołów odniesie dziś drugie zwycięstwo i przybliży się do złotego medalu?

GKS Tychy w drugim meczu finału play-off uległ na wyjeździe Comarch Cracovii 1:3. Trójkolorowi podkreślają, że są przygotowani na długą serię.

Comarch Cracovia pokonała na własnym lodzie GKS Tychy 3:1 i po dwóch meczach finałowej rywalizacji jest remis 1:1. Ze świetnej strony zaprezentował się Miroslav Kopřiva, który obronił 28 z 29 uderzeń tyszan.

Finałowa rywalizacja przenosi się do Krakowa. Atut własnego lodu z pewnością będą chcieli wykorzystać hokeiści Comarch Cracovii, którzy będą chcieli zrewanżować za ostatnią porażkę.

W pierwszym meczu finału play-off GKS Tychy pokonał Comarch Cracovię 2:1 po dogrywce. – Był to mecz walki. Nikt tego spotkania nie chciał przegrać. Oba zespoły prezentowały podobny poziom, o czym mogła świadczyć tak długa dogrywka – ocenił Filip Drzewiecki, skrzydłowy „Pasów”.

GKS Tychy od zwycięstwa rozpoczął grę w finale play-off Polskiej Hokej Ligi. Trójkolorowi pokonali na własnym lodzie Comarch Cracovię 2:1, ale rozstrzygnięcie zapadło dopiero pod koniec trzeciej... dogrywki.

Za oknami wiosna. Słońce świeci coraz mocniej, a to znak, że w ligowym hokeju czas na ostatnie rozstrzygnięcia. We wtorek zmagania w finale play-off rozpoczną GKS Tychy i Comarch Cracovia. Na czyich szyjach zawisną złote medale?

W ostatnich godzinach Comarch Cracovia intensywnie zgłasza swój sprzeciw co do terminarza i godzin meczów finałowych. Na twitterze doszło do wymiany uprzejmości między przedstawicielami klubu a Markiem Szkolnikowskim, dyrektorem TVP Sport.

Nieodżałowany Zbigniew Wodecki, piosenkarz, multiinstrumentalista i kibic Cracovii, w jednym ze swoich najbardziej znanych przebojów śpiewał, że „lubi wracać tam, gdzie był już”. Ta fraza idealnie pasuje do Rudolfa Roháčka, który mocno upodobał sobie grę w finale play-off.

Poznaliśmy ceny biletów na mecze finałowe rozgrywane na lodowisku przy Siedleckiego 7. Pojedynczą wejściówkę można nabyć za aż 34 złote. Ulga będzie obowiązywała tylko dla kobiet, studentów, uczniów i emerytów.

W szóstym meczu półfinału play-off Tauron KH GKS Katowice przegrał na wyjeździe z Comarch Cracovią 1:2 po dogrywce. Ekipa ze stolicy województwa śląskiego nie spełni swojego celu i nie powalczy o złoty medal. Ciekawie było również na pomeczowej konferencji prasowej, wszak trener Tom Coolen znów w mocnych słowach wypowiedział się o pracy arbitrów. A właściwie arbitra.