Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 1415

NHL: Nie taki Diabeł straszny - Lupul x 3!

2011-11-03 15:12:26

W swoim piątym meczu na własnej tafli New Jersey Devils ponieśli trzecią porażkę. Tym razem z tarczą z Prudential Center wyjechała ekipa Toronto Maple Leafs, która odnosząc 8 zwycięstwo w 12.meczu może się pochwalić najlepszym rozpoczęciem sezonu od... 66 lat! Bohaterem tego spotkania był Jeoffrey Lupul, który w przeciągu 8.min drugiej tercji strzelił trzy bramki.


Devils wrócili do własnej hali po serii 4.meczów na z dala od domu, gdzie odnieśli tylko jedno zwycięstwo. Kibice ostrzyli sobie więc zęby na ten pojedynek, tym bardziej, że Maple Leafs spisują się w tym sezonie znakomicie. Po kilku minutach zachowawczej gry sygnał do ataku dla gospodarzy dał w 6.min Brad Mils, który w bijatyce na środku lodowiska powalił Mike’a Greena. Uskrzydlone Diabły ruszyły do natarcia i kilkadziesiąt sekund później w dogodnej sytuacji znalazł się Nick Palmieri, ale Jonas Gustavsson zdołał odbić krążek w sytuacji sam-na-sam.

Chwilę potem sporo zamieszania wprowadziła linia Sykora-Elias-Zubrus, ale jeden Czech (Patrik Elias) nie trafił w krążek po pięknej asyście drugiego (Petr Sykora). Toronto niemal natychmiast wyprowadziło kontratak, po którym powracający do bramki po 7.meczowej absencji spowodowanej kontuzją ramienia Martin Brodeur najpierw powstrzymał znajdującego się ostatnio w kapitalnej formie Phila Kessela, a potem Joey Crabb trafił krążkiem w słupek. W 9.min Crabb już się nie pomylił pakując krążek do siatki sprytnym strzałem z powietrza.

Clarkson strzela obok Gustavssona i jest remis 3:3!
W 11.min za przytrzymywanie kija na ławkę kar powędrował Phillipe Dupuis i Diabły doprowadziły do wyrównania. Gustavsson co prawda zdołał odbić dwa potężne strzały Kowalczuka, ale na 5.sekund przed końcem kary był bezradny po ładnej dwójkowej akcji Dainiusa Zubrusa i Adama Henrique. Łotysz najpierw wyłożył krążek 21-letniemu Kanadyjczykowi, a potem poszedł za akcją i przytomnie wpakował dobitkę do siatki. Chwilę później Zubrus mógł podwoić swoją zdobycz, ale w sytuacji 3-na-1 posłał krążek ponad bramkę po podaniu Eliasa. W 16.min Diabły mogły strzelić bramkę, ale w zamieszaniu podbramkowym Palmieri nie trafił czysto w krążek i Toronto po raz kolejny wyprowadziło błyskawiczny kontratak. Jake Gardiner zamarkował uderzenie i podał do znajdującego się metr od bramki Mikhaila Grabovskiego. Strzał urodzonego w Poczdamie reprezentanta Białorusi zaskoczył Brodeura i zatrzepotał w bramce. Co ciekawe asystę przy tym goli zaliczył też bramkarz ekipy Klonowych Liści.

Częsty obrazek z wtorkowego meczu. Frustracja Brodeura
i  zawodników Devils oraz uciecha gości ze strzelonego gola
Po pierwszej, ciekawej tercji prowadzili więc goście 2:1. Do nich należała też nieznaczna przewaga w strzałach (7:6). W drugiej emocji było jeszcze więcej. Najpierw w 24.min Devils po raz drugi w tym meczu grali w przewadze i po raz drugi wykorzystali swoją szansę. Gola, po akcji Ilii Kowalczuka i Adama Larssona, zdobył Elias ładnym strzałem z nadgarstka. Tym trafieniem Czech wpisał się do annałów klubu z New Jersey - był to bowiem jego gol nr. 93 w karierze zdobyty w grze w przewadze. I kiedy wydawało się, że grający z zębem gospodarze pójdą za ciosem goście znowu wyszli z kontrą i Brodeur znów musiał wyciągać krążek z siatki. Bramkę w 27.min zobył Joffrey Lupul, który dobijał strzał mającego polskie korzenie Mike’a Komisarka.

Kessel jest w wybornej formie. We wtorek zaliczył 2 asysty.
Podopieczni Petera deBoera nie rezygnowali i w 29.min David Clarkson otrzymał świetne podanie na wolne pole od Palmieriego i samotnie pomknął na bramkę gości. Znany głównie z twardej gry obrońca zachował się w tej sytuacji jak rasowy napastnik i z zimną krwią wykorzystał sytuację sam-na-sam. Diabły wyrównały stan rywalizacji po raz trzeci i zanosiło się na to, że w końcu obejmą prowadzenie. Goście mieli jednak w swoich szeregach niesamowitego Lupula, który między 30. i 34.min skompletował hat-tricka. Najpierw pokonał Brodeura sygnalizowanym strzałem po podaniu Kessela, a potem z bliska dobijał strzał najskuteczniejszego strzelca NHL w tym sezonie (10 goli i 10 asyst w 12.meczach) gracza.

Lupul czyha pod bramką New Jersey.
Po tych dwóch ciosach z gospodarzy, którzy w drugiej tercji mieli przewagę w strzałach 11:9, zeszło powietrze i na drugą przerwę Toronto schodziło z przewagą dwóch bramek. Ostatnia tercja rozpoczęła się znowu od uważnej gry w obronie po obu stronach. W 46.min Brodeur częściowo odkupił swoje winy fenomenalnie łapiąc odbity od słupka krążek po strzale Kessela, a potem broniąc jeszcze próby Carla Gunnarssona, Luke Schenna oraz Lupula. Toronto umiejętnie zamknęło Diabły na ich połowie, co sprawiło, że Gustavsson po raz pierwszy interweniował dopiero w 49.min broniąc strzał Clarksona.

Kapitan Toronto Dion Phaneuf
cieszył się z udanego początku sezonu
W ostatnich 7.min gospodarze przycisnęli, ale Gustavsson bronił raz szczęśliwie (strzał Sykory) a raz pewnie (dwie próby Kowalczuka). Na 90.sekund przed końcem Brodeur opuścił swoją twierdzę, ale Diabłom nie udało się już stworzyć żadnego zagrożenia pod bramką 13-krotnych mistrzów NHL. Goście do końca kontrolowali sytuację i zasłużenie odnieśli ósme zwycięstwo w sezonie. Diabły przegrały 4 z ostatnich 5 gier i będą szukać rehabilitacji już jutro w wyjazdowym meczu z Lotnikami z Philadelphii, z którymi już raz w tym sezonie przegrali (0:3 w pierwszym meczu).

W trzeciej tercji bramki nie padły i 
goście wywieźli z NJ komplet punktów. 
NJ Devils mecz #10, sezon 2011-12 
Prudential Center, Newark, NJ 
2 listopad 2011, 19:30 


NJ Devils (4-5-1, 9 pkt) - Toronto Maple Leafs (8-3-1 17 pkt) 3:5 (1:2, 2:3, 0:0) 
0:1 - Joey Crabb (1, Lombardi 3, Liles 8) 
1:1 - Dainius Zubrus (3, Henrique 2) 
1:2 - Mikhail Grabovski (5, Gardiner 4, Gustavsson 1) 
2:2 - Patrik Elias (5, Larsson 1, Kowalczuk 5) 
2:3 - Joffrey Lupul (6, Komisarek 3, Connolly 2) 
3:3 - David Clarkson (3, Palmieri 3, Mills 1) 
3:4 - Lupul (7, Kessel 9, Connolly 3) 
3:5 - Lupul (8, Grabovski 4, Kessel 10)

Sędziowali: Rob Martell, Stephen Walkom 
Widzów: 13,033 
Kary: NJ 14min - Toronto 14min 
PowerPlay: NJ 2-2, Toronto 0:2
Strzały: NJ 22 (6-11-5) - Toronto 23 (7-9-7) 
Bramkarze: Brodeur (23 strzały, 18 obronionych, rekord: 0-2-0) - Gustavsson (22 strzały, 19 obronionych, rekord: 4-3-0)

tekst i zdjęcia: Tomek Moczerniuk 



Powrót

Komentarze:

nie wiem czy autor oglądał mecz Toronto - ja miałem tą przyjemność. Po pierwsze, Mike Brown a nie Mike Green (kolory się pomyliły...). Po drugie, To Brown powalił Millsa a nie Mills Browna.Po trzecie druga bramka Lupula to nie sygnalizowany strzał, ale tzw. deflection czyli zmiana kierunku lotu krążka, który wcześniej uderzył w kija obrońcy Devils. Po czwarte, go Leafs go!!!!
Widzę, że jest jeszcze jakiś fan liści oprócz mnie :))) GO LEAFS GO!!!
To jest już nas trzech ;)
Johny, mecz oglądałem osobiście i relację pisałem na żywo z trybun, bez możliwości obejrzenia powtórek tudzież odniesienia się do słów komentatorów telewizyjnych. Dziękuję za poprawkę przy nazwisku Mike Browna - tu się faktycznie walnąłem. Z tym kto kogo powalił polemizowałbym, bo obaj padli na lód jednocześnie z tym, że gracz Diabłów był na górze. Ale gdzie przy drugiej bramce Lupula widziałeś "deflection" to nie mam pojęcia. Przed chwilą obejrzałem powtórkę, bo nie przypuszczałem, że coś jest ze mną nie tak. Sam oceń: http://multimedia.foxsports.com/m/video/47988988/highlights-tor-nj.htm?r_src=ramp - z tego jasno czarno na białym (tu już kolorów nie pomylę ;-) wynika, że w błędach jest u nas remis ;-)

Dziękuję za zwrócenie uwagi i zapraszam do czytania moich przyszłych relacji. Pozdrawiam

Tomek
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.
UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V