Dziewiąte zwycięstwo z rzędu odnieśli hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim. W meczu 9. kolejki TAURON Hokej Ligi mistrzowie Polski pokonali na wyjeździe Texom STS Sanok 4:1.
Biało-niebiescy przystąpili do meczu w takim samym składzie, jak do piątkowego starcia z Zagłębiem Sosnowiec. W ich szeregach zabrakło Kallego Valtoli, Kacpra Łukawskiego, Kamila Sadłochy, Sebastiana Kowalówki, Joonasa Uimonena i Antona Holma. Z kolei w boksie zabrakło chorych trenera Nika Zupančiča oraz kierownika Mirosława Zająca.
Z kolei w zespole z Podkarpacia nie wystąpili Bartosz Florczak, Szymon Dobosz, Szymon Fus i Herman Bryzgałow.
Mogło się wydawać, że w starcie jednego z outsiderów z liderem rozgrywek szybko się rozstrzygnie, a jedyną niewiadomą pozostaną rozmiary zwycięstwa oświęcimian. Choć mistrzowie Polski sięgnęli po pełną pulę, to sanoczan należy pochwalić za ambicje i zaangażowanie. Docenić trzeba też dyspozycję Dominika Salamy, który dobrze strzegł swojego posterunku. To właśnie dzięki niemu ekipa gospodarzy długo utrzymywała wynik na styku.
Sanoczanie w pierwszej odsłonie zaprezentowali się solidnie w destrukcji i mieli też kilka dobrych okazji, aby otworzyć wynik spotkania. Linusa Lundina dwukrotnie uratował słupek. Najpierw po tym, jak Lauri Huhdanpää zmienił tor lotu krążka po wrzutce spod linii niebieskiej Jonathana Karlssona, a później po szarży prawym skrzydłem i kąśliwym uderzeniu Krzysztofa Bukowskiego.
Czujność golkipera gospodarzy w pierwszej odsłonie sprawdzili między innymi Ville Heikkinen, a także Henry Karjalainen. Po uderzeniu tego drugiego Salama sprawnie przemieścił się w bramce i dosłownie w ostatniej chwili dołożył parkan do słupka.
W drugiej odsłonie więcej hokejowej jakości pokazali już oświęcimianie, czego efektem były dwie bramki. W 29. minucie wynik spotkania otworzył Henry Karjalainen, który - podczas gry w przewadze - przymierzył z lewego bulika. Prowadzenie podwyższył Erik Ahopelto, dobijając uderzenie Carla Ackereda.
W ostatniej części gry podopieczni Elmo Aittoli trzykrotnie grali w piątkę przeciwko czwórce oświęcimian i wykorzystali jeden z takich okresów. W 49. minucie na listę strzelców wpisał się Karol Biłas, który uderzył z korytarza międzybulikowego i pozbawił Linusa Lundina czystego konta.
Ale odpowiedź mistrzów Polski była błyskawiczna. Już po 18 sekundach do siatki trafił Christopher Liljewall, który dopadł do odbitego krążka i umieścił go pod poprzeczką.
Pieczęć na zwycięstwie w 55. minucie postawił Daniel Olsson Trkulja, popisując się ładną indywidualną akcją. Szwedzki napastnik zjechał z lewego skrzydła do środka, następnie uderzeniem z bekhendu w krótki róg zaskoczył Dominika Salamę.
Texom STS Sanok - Re-Plast Unia Oświęcim 1:4 (0:0, 0:2, 1:2)
0:1 Henry Karjalainen - Jere Vertanen, Ville Heikkinen (28:12, 5/4),
0:2 Erik Ahopelto - Carl Ackered, Henry Karjalainen (33:56),
1:2 Karol Biłas - David Thomson (48:46, 5/4),
1:3 Christopher Liljewall - Roman Diukow (49:04),
1:4 Daniel Olsson Trkulja - Sam Marklund (54:09).
Sędziowali: Andrzej Nenko, Krzysztof Kozłowski (główni) - Michał Kret, Eryk Sztwiertnia (liniowi)..
Minuty karne: 8-6.
Strzały: 25-46.
Widzów: 1600.
STS Sanok: D. Salama - K. Biłas, J. Tamminen; M. Strzyżowski, M. Karnas, K. Bukowski - J. Karlsson, K. Markström (2); L. Huhdanpää, D. Thomson (2), E. Henderson - K. Niemczyk (2), D. Musioł; M. Czopor, F. Sienkiewicz, K. Filipek (2) - D. Gurshman; K. Rocki, D. Ginda, J. Musioł, M. Dulęba.
Trener: Elmo Aittola
Unia: L. Lundin - P. Bezuška, R. Diukow; Ł. Krzemień, C. Liljewall, K. Dziubiński - J. Vertanen, M. Noworyta; E. Ahopelto, V. Heikkinen, H. Karjalainen - A. Söderberg, C. Ackered (2); H. Olsson (4), D. Olsson Trkulja, S. Marklund - K. Prokopiak; J. Łoza, R. Galant, A. Prusak.
Trener: Krzysztof Majkowski
Czytaj także: