Gorzka diagnoza po półfinale. "GKS był brutalnie skuteczny"
Hokeiści ECB Zagłębia Sosnowiec w czwartym meczu półfinału play-off przegrali na wyjeździe z GKS-em Tychy 1:3, a cała rywalizacja zakończyła się już po czterech starciach. Zdaniem Seabstiana Brynkusa, o losach rywalizacji zdecydowały detale, a zwłaszcza skuteczność i cierpliwość.
– Przegraliśmy, gdyż w tych meczach nie mieliśmy zbyt wielu sytuacji strzeleckich i zabrakło tej cierpliwości. GKS pokazał w tej rywalizacji, że te trudne momenty jest w stanie przetrzymać, a gdy miał już okazję, to był brutalnie skuteczny. I tego przede wszystkim nam zabrakło w tej rywalizacji – podsumował napastnik sosnowiczan.
Trudno się z nim nie zgodzić, bo ekipa znad Brynicy w czterech meczach zdobyła tylko trzy bramki.
Jednym z kluczowych elementów w tej serii okazała się gra w przewagach. Sosnowiczanie mieli swoje momenty, ale to rywale potrafili je lepiej wykorzystać.
– Te kary napędzały rywala. To ostatnie spotkanie zaczęliśmy naprawdę dobrze i śmiało można powiedzieć, że w pierwszej tercji byliśmy lepszym zespołem, ale późniejsze przewinienia sprawiły, że ta gra się wyrównała, a następnie rozpędzony GKS wykorzystał ten moment – dodał 25-letni napastnik.
Choć wynik serii jest jednoznaczny, zawodnik Zagłębia podkreśla, że każdy mecz w play-offach ma ogromne znaczenie, a jeden moment mógł zmienić obraz rywalizacji.
– Nawet przegrywając 0:3 w serii jedna wygrana podnosi zespół i może wprowadzić jeszcze zmiany w rywalizacji. Chyba najbardziej szkoda tego drugiego meczu na naszym lodowisku, gdzie przegraliśmy 0:1. Jedna bramka wystarczyłaby, by podnieść tę walkę, ale niestety się nie udało – przyznał.
Mimo bolesnej porażki sezon dla Zagłębia jeszcze się nie kończy. Drużyna stanie przed szansą walki o brązowy medal, na który w Sosnowcu czekają od 36 lat.
– Na pewno ciężko będzie zapomnieć półfinał play-off, gdyż przegraliśmy tę rywalizację 0:4. To jest dobitny wynik. Zagłębie po tylu latach posuchy pragnie tego medalu i postaramy się zrobić wszystko, by go wywalczyć – zakończył Sebastian Brynkus.
Czytaj także:
- Reprezentant Polski podjął decyzję! Warunki kontraktu ustalone
- 185 meczów w fińskiej ekstralidze! Doświadczony obrońca trafi do Polski? Zaawansowane negocjacje
- GKS Katowice pożegnał swojego wojownika. Trenuje już w innym klubie
- Pasy bez kapitana! Doświadczony obrońca żegna się z Cracovią
- Grad kontraktowy w Bytomiu. Kadra blisko finiszu

Komentarze
Lista komentarzy
Futrzak
Prawisz pan ze detale to sprawiły. Hmmm. To chyba taka hokejowa gadka żeby trochę poszukac usprawiedliwienia za przegrana. Przepraszam bardzo ale ta perfekcyjna ofiarna gra w obronie to nie jest detal. Wasza obrona była dziurawa i słabo zorganizowana. Atak? Wypracowane do perfekcji schematy a u was? Indywidualności. Wybacz pan panie Brynkus ale bzdury pan plecisz.
Infernalism
Detale? 3 bramki strzelone w 4 meczach, 13 straconych. Zagłębie prowadziło w jakimkolwiek spotkaniu tylko przez kilka minut (mecz numer 4), po czym straciło prowadzenie jeszcze przed końcem tercji i już go nie odzyskało.
Nie Panie Brynkus, chyba zadecydowało trochę więcej niż detale.
Najważniejsze wnioski mają jednak do wyciągnięcia wasz prezes i dyrektor sportowy. Wam hokeistom, rozumiem, ciężko jeszcze spojrzeć obiektywnie.
Infernalism
W sumie to się chyba pospieszyłem, bo czytam ten artykuł i w cytatach z Brynkusa nic o detalach nie ma, a skupia się on raczej na największych mankamentach Zagłębia i mocnych stronach GKS-u, które zadecydowały o porażce jego zespołu. Nigdzie nie stwierdzając, że wyczerpał temat, skuteczność i cierpliwość owszem, ale powiedział "przede wszystkim" tego zabrakło. Zwracam honor.
Gość GKS
Żeby nie powielać komentarzy innych kibiców w mojej ocenie jest tak
- ZS zespół zbudowany latem 25 ma bardzo dobry zasadniczy, gra w finale PP, jest w 4-ce i walczy o brąz. Gdyby walczył o złoto to żle świadczyłoby o zespołach budowanych przez lata- GKS, Gieksa, Unia. Chociaż byli o krok zeby wygrać zasadniczy i dzisiaj być może z Unią byłoby inaczej. Ale zmaścili.
- Jest mocny kręgosłup na którym można budować dobrą ekipę, byle mądrze.
- ZS ma bardzo dobrych młodych i doświadczonych polskich zawodników, których utrzymać i wspomóc dobrymi obcymi. Tak budowano z sukcesami GKS, Gieksę.
- Czy z coraz mocniejszym ZS poradzi sobie obecny trener? To i analiza ostatnich miesięcy do odpowiedzialnych z zarządu.
- Nadzieja na mocny zespół wróciła do miasta.
- jak ZS zdobędzie medal to będzie to sukces wszystkich zaangażowanych. A gdyby to jeszcze z Gieksą to hoho. Święto.
- nie wiemy jakie cele postawione były przed sezonem ale wszystko spełnione chyba z nawiązką
innuendo
Trochę przesadziłeś z tą Unią. Tam było tyle zmian co u nas jak nie więcej. Ogólnie zgadzam się. Jestem zdania, że w rok się drużyny na finał nie buduje. Jest dobra podstawa i jedziemy dalej. Jeśli Unii się uda to gratulacje. Tychy i Gieksa to zgrane ze sobą zespoły ze stabilną kadrą i to działa na ich plus.
Adamski
Jeśli lato minie w Sosnowcu bez nerwów, będą potrafili utrzymać kręgosłup i wymienić kilka puzzli w tej układance, to kolejny sezon może być dużo lepszy.