Kolusz: Przyszłość jest w rękach i nogach tych chłopaków
Hokeiści Podhala Nowy Targ ulegli w wyjazdowym pojedynku GKS-owi Katowice 0:10. Po zakończonym spotkaniu zaproszenie do naszego redakcyjnego mikrofonu przyjął Marcin Kolusz. Z weteranem polskich tafli podsumowaliśmy spotkanie oraz porozmawialiśmy o szansach, jakie otwierają się przed nowotarską młodzieżą.
HOKEJ.NET: – Dzisiejsze spotkanie zakończone wysokim zwycięstwem GKS-u Katowice, jakie odczucia towarzyszą Ci na gorąco po zejściu z lodu?
Marcin Kolusz:– W naszej sytuacji jakkolwiek to zabrzmi, ale myślę, że ta porażka jest w pewien sposób wkalkulowana w naszą grę. Czasem wyjdzie nam lepszy mecz, gdzie trzymamy całą strukturę, wszystko się w defensywie zazębia i ten wynik jest ciut lepszy. Dzisiaj przeciwnik z najwyższej półki w naszej lidze. Było wiadomo, że będą nastawieni ofensywnie. Nie uniknęliśmy błędów, wąska kadra więc i mało sił, które szybko ubywają jeżeli pozostajesz w grze bez krążka- to taka szybka ocena spotkania. Mogło być lepiej, mogła wpaść bramka. Rozegraliśmy fajną przewagę- szukając pozytywów i punktu zaczepienia do następnego meczu.
Ta przewaga z 32. minuty wniosła sporo ożywienia w wasze szeregi i poczynania ofensywne. Zresztą jeżeli chodzi o kwestię wydolnościowe, do ostatnich sekund sprawialiście wrażenie bardzo energetycznych. Myślę, że wytrzymanie trudów spotkania na ciężkim terenie w Katowicach w tak okrojonej kadrze to spore wyzwanie. I z całą pewnością szkoda, że nie padła żadna bramka dla was, bo zdobyty gol jednak niezależnie od wyniku potrafi podbudować morale w zespole.
– Nic z tym już nie zrobimy. Najważniejsze, żeby ci młodzi chłopcy dla których jest to ciężki okres zbierali doświadczenie, aby z meczu na mecz się czegoś uczyli i wyciągali wnioski, bo to jest coś, co może nam przynieść coś dobrego w kolejnych spotkaniach.
Sądzisz, że dla tych młodych zawodników, którzy w większości stawiają pierwsze kroki w seniorskim hokeju, doświadczenie tych spotkań może zaprocentować w przyszłości?
– Na pewno, jest to coś niespotykanego, taka ilość młodzieżowych zawodników w seniorskiej drużynie. Wszystko jest w rękach i nogach samych zawodników, ale również trenerów, aby ich wyciągnąć na wyższy poziom. Stają przed szansą i mam nadzieję, że będą chcieli z tego skorzystać, chcąc się w dalszym ciągu uczyć.
Myślę, że dla Ciebie osobiście bardzo przyjemnym akcentem jest sposób w jaki przywitały Cię katowickie trybuny. Lata świetnych występów sprawiają, że niezależnie dokąd przyjedziesz i z jaką drużyną, kibice doceniają Twoją sportową klasą, okazując Ci spory szacunek.
– Takie momenty mnie zawsze wzruszają i sprawiają, że jest mi bardzo miło. Przeżyłem tutaj w Katowicach świetne sezony, sięgnęliśmy po dwa tytułu mistrzowskie i mam ogromny sentyment do tego miejsca.
Rozmawiał: Mateusz Mrachacz
Czytaj także:
- Zmienia ligę i kraj. Były gracz Unii podpisał nowy kontrakt
- Mistrz Polski go skreślił. Teraz może trafić do innego klubu TAURON Hokej Ligi
- Ważna inwestycja dla hokeja. Podpisano umowę wartą ponad 40 mln zł
- Zapisał się w historii jako zawodnik i trener. Polski hokej w żałobie
- Opuścili salę przed głosowaniem. Burzliwa sesja o 500 tys. zł dla spółki hokejowej

Komentarze
Lista komentarzy
manek 1906
Noi ok.Chlopaki sie ograją, potem mala weryfikacja kto się nadaja a kto nie. Na przyszly sezon paru rutyniarzy i już nie będą chłopcami do bicia.
szop
z niecalych 2 piatek bedziesz robic weryfikacje nadawac bedzie sie kazdy kto bedzie mogl grac nie bedzie zadnej weryfikacji chcialem zaznaczyc ze nie mamy 4 piatek nawet z juniorami a ty chcesz kogos weryfikowac dobry zart
czarli27x
Kto się nada to od razu pójdzie do innego klubu.Więcej realizmu.
Hokejowy1964
Kolos jak zawsze - klasa na lodzie i klasa poza lodem !