Lider Zagłębia walczy o powrót do gry. "Trudno oglądać mecze z kanapy"
Był jednym z kluczowych zawodników ECB Zagłębia Sosnowiec. Potrafił nadać grze odpowiedni rytm i tworzyć swoim kolegom sytuacje bramkowe. Kontuzja kolana, której doznał w wygranym 4:2 półfinale TAURON Pucharu Polski z GKS Katowice, wyhamowała jego znakomity sezon. Dziś Erkka Seppälä skupia się wyłącznie na jednym - powrocie do pełnej sprawności.
26-letni Fin należał do najważniejszych postaci Zagłębia. Świetnie wywiązywał się z roli kreatora gry i był drugim najlepiej punktującym zawodnikiem zespołu. W 27 ligowych starciach zdobył 4 bramki i zanotował aż 22 asysty.
Uraz kolana wykluczył go z gry w kluczowym momencie rozgrywek. Dla zawodnika to zawsze najtrudniejszy scenariusz, gdy patrzy się z boku na drużynę walczącą o najwyższe cele.
– Oczywiście trudno jest oglądać mecze z kanapy. Naprawdę chciałbym być tam na lodzie i grać w tych wielkich meczach – przyznał Erkka Seppälä.
I dodał: – Codziennie ciężko pracuję, aby wrócić w jak najlepszej formie. Wszystko przebiega dobrze. Mam świetny zespół rehabilitacyjny, który mnie wspiera i co tydzień widzę kroki w dobrym kierunku.
Choć dzieli go spora odległość od Sosnowca, mentalnie pozostaje blisko zespołu.
– Śledzę każdy mecz i utrzymuję stały kontakt z zawodnikami. Gramy dobrze i mam zaufanie do naszej drużyny. Wiadomo, że czasami są słabsze okresy, ale ostatecznie liczy się efekt końcowy. Sam tęsknię za powrotem. Gra, moi koledzy z drużyny i kibice to rzeczy, których nie da się zastąpić. Hokej jest dla mnie bardzo ważny i nie mogę się doczekać chwili, gdy znów będę mógł założyć koszulkę meczową – dodał Seppälä.
Na zakończenie skierował też kilka słów do kibiców. Poprosił ich o to, aby wspierali zespół w tym wymagającym czasie.
– Chcę przesłać serdeczne pozdrowienia wszystkim kibicom w Sosnowcu. Wasze wsparcie wiele dla mnie znaczy w dobrych i trudnych czasach. Róbcie hałas na trybunach i nie mogę się doczekać, żeby was znowu zobaczyć – zakończył fiński środkowy.
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci

Komentarze
Lista komentarzy
Mogiel
Niestety przez tę kontuzję trzeba oglądać starego dziada Enlunda który nie jest lepszy od polskiego juniora.
robson_1906
Oby dziś Gromi z Roine i Aronem. Bardzo brakuje Seppali, gdyby był mielibysmy kilka punktów więcej. Kawał gracza.
Mogiel
Enlund skrzydełko w 1 formacji ciekawe ciekawe. Aron z Roine i Piipponenem da radę!
innuendo
Jak to był kluczowy u nas zawodnik to widać teraz jak go zabrakło.